Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

Odwiedza stronę 2 gości
środa, 16 sierpnia 2017 r.
Strona główna
Nowe syntezy PDF Drukuj Email
01.05.2009.
(„Niedziela”,26 kwietnia) „Pierwszy odruch najszczerszy”...- podpowiada doświadczenie.

 

                                         Nowe syntezy...

 Nie dziwi zatem, że w pierwszym odruchu partyjniackiego posłuszeństwa minister edukacji, Kudrycka, postanowiła nasłać kontrolę na szacowny  Uniwersytet Jagielloński za to, że student Paweł Zyzak obronił tam pracę magisterską, której ustalenia nie są „po linii i na bazie” polityki personalnej Platformy Obywatelskiej... Wprawdzie przerażony Tusk w ostatniej niemal chwili zdążył powściągnąć partyjniacką nadgorliwość swej minister, ale zbyt późno, by dało się ukryć, jaki jest prawdziwy stosunek Platformy Obywatelskiej do wolności badan naukowych, więc do prawdy. Nie wydaje się, żeby było to podejście liberalne...

 Nie wydaje się również, aby bezprzykładne ataki na Instytut Pamięci Narodowej (który Kwaśniewski, „socjalnie bliski” PO, nazwał nawet „Instytutem Narodowego Kłamstwa”...) przysparzały PO popularności. Można, oczywiście, ograniczyć budżet IPN, można zastąpić jego prezesa kimś politycznie poprawnym, posłusznym Platformie Obywatelskiej i postkomunistom, można zlikwidować pion śledczo-lustracyjny IPN i zastąpić go Orwellowskim „ministerstwem prawdy”, można wreszcie powyrzucać utalentowanych historyków i zastąpić ich współczesnymi odpowiednikami „docentów marcowych”... W demokracji totalnej, ku jakiej prowadzi Polskę Platforma Obywatelska przy wsparciu postkomunistów, wszystko jest możliwe, z rychłą utratą suwerenności włącznie, czym grozi ratyfikacja Traktatu Lizbońskiego. Wszystko to jednak nie „zlikwiduje” prawdy, która najwyżej stanie się nieco trudniej i nieco później dostępna.

 Warto przecież zastanowić się, dlaczego „liberałowie” z PO (którzy jako „liberałowie” powinni cenić zarówno wolność badań naukowych, jak prawdę historyczną) nie wahają się poświęcać tych „europejskich wartości i standardów” dla bieżącej walki politycznej, i dlaczego w  tej walce sięgają po tak brudne metody, jak kłamstwa czy obelgi. Poseł Niesiołowski, który wyzywa od „awanturnika” i  „partyjnego funkcjonariusza” bardzo obiektywnego jak na nasze warunki red.Wildsteina, poseł Chlebowski, który kłamie do kamer byle tylko oczernić prezydenta Lecha Kaczyńskiego, niewybredne „występy” medialne posła Palikota – w tym „szaleństwie jest metoda” i właśnie warto zastanowić się, dlaczego akurat po takie metody walki politycznej sięgają niby „liberałowie”?

 „Czy instrument niestrojny, czy muzyk się myli”?...

 Politykę liberalną określa zawsze stosunek do życia ludzkiego (przede wszystkim – wolno żyć!), do wolności i własności. Forsując swobodę zabijania zarodków ludzkich  przy zapłodnieniu in vitro, PO sprzeniewierza się ochronie ludzkiego życia. Co do wolności – przynajmniej badań naukowych - minister Kurdycka pokazała, jaki był jej pierwszy odruch. Na razie powściągnięty, ale tylko w trosce o przedwyborczy wizerunek premiera, w aspiracjach do prezydentury... Co do własności – niski podatek liniowy dawno już „spadł” z listy przedwyborczych haseł PO, a udzielane przez urzędników koncesje (niewyczerpane źródło korupcji) na działalność gospodarcza obowiązują aż w 2000 „obszarach gospodarki”!

 Więc „liberalizm” to – czy może kontynuacja socjalizmu „ w warunkach demokratycznych”? To by nawet wyjaśniało, dlaczego postkomuniści tak chętnie wspierają „liberałów” z PO: zadeklarowali już chęć jak najbliższej współpracy zarówno przy nowej ustawie medialnej (zwanej powszechnie „ustawą kneblową”), jak przy likwidacji Instytutu Pamięci Narodowej. Bardzo znamienne „obszary współpracy”: ograniczenie wolności mediów i cenzurowanie prawdy...

 Ale właśnie b.ambasador Izraela w Polsce, Szwach Weiss, czujny na megatrendy, powiada na łamach „Rzeczpospolitej”, że „trzeba dokonać syntezy kapitalizmu z socjalizmem”. To by przynajmniej wyjaśniało, dlaczego, im bliżej Traktatu Lizbońskiego, partnerem dla PO jest bardziej SLD, niż PiS... „Baza” dla „aferałów”, „nadbudowa” dla „oficerów frontu ideologicznego”: tak wyglądać może w praktyce „okrągły stół” zaklepany tym Traktatem.

                                                                  Marian Miszalski

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »