Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

poniedziałek, 26 czerwca 2017 r.
Strona główna
Monologi Tuska PDF Drukuj Email
29.05.2009.

                    

                      Monologi Tuska nie zastąpią debaty

(„Niedziela”, 27 maja) Monolog zamiast debaty – tak można określić spotkanie premiera Tuska w Politechnice Gdańskiej z przedstawicielami dwóch najmniejszych związków zawodowych, istniejących w stoczni. Tusk, jak zwykle, skoncentrował się na propagandzie sukcesów swego rządu, co ułatwiała mu potulna postawa rozmówców, ale z długiego monologu Tuska opinia publiczna niewiele dowiedziała się o przyszłości polskiego przemysłu stoczniowego. Wiele wskazuje, że wedle niemieckiej polityki, uprawianej przy pomocy Komisji Europejskiej, w Polsce( i w innych krajach Europy środkowo-wschodniej) w ogóle przemysł ciężki ma być likwidowany jako konkurencja dla gospodarki niemieckiej. Wpisuje się to znakomicie w starą niemiecką koncepcje polityczną „Mitteleuropy”, więc Europy środkowo-wschodniej, jako rezerwuary siły roboczej i słabej gospodarki uzupełniającej dla Niemiec.

 Co do stoczni gdańskiej – we wrześniu 2007 roku polski UOKiK wyraził zgodę na przejęcie stoczni gdańskiej przez  spółkę „ISD Polska”, należącej – wbrew mylącej nazwie – do Ukraińskiego Związku Przemysłowego. Spółka ta przejęła 80 procent akcji zobowiązując się do zainwestowania w stocznię 800 milionów złotych do roku 2012.

 Ukraiński Związek Przemysłowy to wielkie konsorcjum, powołane najprawdopodobniej przez oligarchów z b.komunistycznej nomenklatury i służb specjalnych ( którzy uwłaszczyli się na dostawach rosyjskiego gazu, jak Julia Tymoszenko), zrzeszający ponad 40 wielkich przedsiębiorstw przemysłu ciężkiego, stalowego, chemicznego. Jeszcze w 2005 roku obroty Ukraińskiego Związku Przemysłowego szacowano na 4,5 miliarda dolarów, ale zyski – jak szacowali finansiści – nie przekraczały 400 milionów dolarów. Wedle dostępnych danych z roku bieżącego – konsorcjum to notuje już straty rzędu 3 miliardów dolarów.

 Rodzą się więc pytania: czy jest w stanie zainwestować deklarowaną kwotę w stocznię? A jeśli nie, jeśli jest raczej na najlepszej drodze do bankructwa – to czy nie zacznie, wcześniej czy później, wyprzedawać swego majątku, w tym majątku i terenów stoczni, żeby uratować przynajmniej gigantyczne płace dla „kadry menadżerskiej”?...

 Zważywszy, że w maju br. prezydent Lech Kaczyński zwrócił się do prezydenta Juszczenki i premier Tymoszenko „o pomoc i interwencję na rzecz stoczni gdańskiej” -  ukraiński inwestor ma najwyraźniej poważne kłopoty...

 Wyjaśnienia wymaga wreszcie sprawa rzeczywistej pomocy, udzielonej rzekomo stoczni w kwocie 700 milionów złotych, co kwestionują stoczniowcy podkreślając, że tak wysoką pomoc rządową wyliczono z pomocą niejasnych definicji „pomocy publicznej”, a rzeczywistą pomoc szacują ledwo na kilkadziesiąt milionów złotych. Tymczasem owa zawyżona kwota miała stać się podstawą  decyzji Komisji Europejskiej, zakazującej dalszego finansowania stoczni z budżetu państwa.

 Podczas „debaty” – z monologu Tuska nie dowiedzieliśmy się również, kto właściwie kupił stocznie gdyńską i szczecińską. Dziennikarze i internauci ustalili, że zakupu dokonano za pośrednictwem aż dwóch pośredników (głęboki kamuflaż?), zarejestrowanych na dalekich Antylach Holenderskich, w tzw. raju podatkowym : funduszu United International Trust i Stichting Pariculier Fonds Green Rights. Ten pierwszy jest spółką-córką korporacji Sapiens International Corporation NV (w jej zarządzie znajdują się b. wysokiej rangi funkcjonariusze armii i służb specjalnych Izraela), a korporacja ta z kolei

 wchodzi w skład konsorcjum Emblaze Ltd. (członkiem jej zarządu jest b.szef izraelskiego Mossadu). Od pośrednika tropy prowadzą też do holenderskiego Fortis Bank (ma swą filię w Polsce!), który nie tak dawno, w związku z „tanimi kredytami” popadł w tak wielkie tarapaty, że został przejęty przez trzy kraje dawnego Benelux i dofinansowany 11 miliardami euro z państwowych, publicznych pieniędzy, beż najmniejszych nawet  protestów ze strony Komisji Europejskiej!...

 Obawy o to, kto zatem naprawdę przejmie polskie stocznie i co z nimi zrobi – są jak najbardziej uzasadnione. Czy utrzyma produkcje i zatrudnienie – czy rozsprzeda ich majątek i tereny, by ratować własny biznes?  Niestety, premier Tusk w swym pełnym zadowolenia z siebie monologu, na ten temat w ogóle się nie wypowiedział... Ale od tematu tego nie ucieknie, ani do Krakowa, ani nawet do Brukseli.

                                                                  Marian Miszalski

                                                            

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »