Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

Odwiedza stronę 1 gość
niedziela, 24 czerwca 2018 r.
Strona główna
Szaleństwo Jamesa von Brunna PDF Drukuj Email
24.06.2009.

                        Szaleństwo Jamesa von Brunna

Gdy w jakiejś amerykańskiej instytucji (urzędzie, szkole) ktoś nagle zacznie strzelać do zebranych, postępowa prasa informuje skwapliwie, że to  niezrównoważony psychicznie zaraz potem dodając, że pora zlikwidować wolność posiadania broni... W przypadku Jamesa Wendekera von Brunna, który strzelał w Muzeum Holocaustu, nie podano, że   ten 88-letni człowiek jest b. dzielnym oficerem amerykańskiej armii, ani że jest „niezrównoważony psychicznie”, tylko że jest „antysemitą”. Przed opinią publiczną zatajono też fakt, że w 1981 roku J.W. von Brunn wdarł się do siedziby Rezerwy Federalnej (amerykański bank centralny) próbując wziąć zakładników, ale nie po to, by uczynić im krzywdę, ale by zwrócić opinii publicznej uwagę na fakt, że owa Rezerwa Federalna „urąga amerykańskiej konstytucji, przejęła całkowitą kontrolę nad amerykańskim systemem pieniężnym, przez co rujnuje amerykańską gospodarkę i prowadzi do wielkiego kryzysu finansowego”... Dodajmy, że utworzenie owego systemu Rezerwy Federalnej  - banku centralnego - popierały największe żydowskie banki amerykańskie, a dzisiaj jego rola jako „socjalistycznego kontrolera” systemu pieniężnego jest już zupełnie oczywista. Nie tylko kontrolera. Profesor Murray N. Rothbard, wybitny przedstawiciel ekonomicznej „szkoły austriackiej” (Friedrich von Hayek, Ludwig von Mises) w opublikowanej w 1980 roku książce („What Has Governement Done to Our Money? Taking money back” – wydanie polskie: „Złoto, banki, ludzie – krótka historia pieniądza”, wydawnictwo „Fijor Publishing”, tłumaczenie Witold Falkowski, Warszawa, 1981) pisze: „Rezerwa Federalna i inne systemy banków centralnych pełnią role gigantycznego rządowego założyciela i egzekutora kartelu bankowego. Bank Rezerwy Federalnej (...)centralizuje i koordynuje system pieniężny w taki sposób, żeby wszystkie banki mogły  r a z e m   w y w o ł y w a ć  i n f l a c j ę (...)Inflacja, ekspansja kredytowa, zadłużenie budżetu i wysokie podatki są to z gruntu antykapitalistyczne, pasożytnicze narośla, zaszczepione w systemie przez interwencjonizm państwowy, który nagradza  s w o i c h  bankierów i zaufanych klientów specjalnymi, cichymi przywilejami, za które płacą wszyscy inni obywatele (...) System Rezerwy Federalnej powinien być napiętnowany jako wielki złodziej i destruktor gospodarki”.

 Interesujące: prof.Rothbard już na progu lat 80-ych przewidywał w tej książce wielki kryzys finansowy, spowodowany „ekspansją kredytową”, wywoływaną państwowym interwencjonizmem! Przewidywał, że trzeba będzie w związku z tym wpompować w gospodarkę ok.1,6 biliona dolarów (wpompowano na razie 800 miliardów w Ameryce i 400 miliardów w UE), okradając inflacyjnie  nas, obecnych podatników, oraz  nasze dzieci i wnuki. Co więcej – Rothbard twierdził, że będzie to tylko przygrywka do jeszcze większego kryzysu w przyszłości... Właśnie tak twierdzą obecnie wolnorynkowi przeciwnicy „planu Obamy” i innych interwencjonistów.

 Zapewne sędziwy James W.von Brunn, strzelając w Muzeum Holocaustu, owszem, nie był zrównoważony psychicznie: uznał, być może, że żydowska kontrola nad amerykańskim systemem finansowym sięgnęła już tak daleko i stała się tak niebezpieczna dla Ameryki, że trzeba użyć broni w samym centrum żydowskiego, świeckiego kultu, by zwrócić uwagę, że „szyja wywija psem”. Czy było to szaleństwo antysemickie, czy szaleństwo patriotyczne?

 U nas tego rodzaju szaleństwa nie są do pomyślenia. Demokratyczne państwo skrupulatnie pilnuje, żeby broń mieli tylko bandyci, ludzie służb (co często na jedno wychodzi) i „establishment polityczny” (co zresztą też często na jedno wychodzi); reszta „społeczeństwa obywatelskiego” jest „wykluczona” z posiadania broni zaporowymi przepisami. Strach naszej „demokratycznej władzy” przed własnym „społeczeństwem obywatelskim” jest większy, niż w Ameryce... Toteż u nas to nie zdesperowani do szaleństwa obywatele dokonują „szaleńczych zamachów”, ale bandyci rozmaitej proweniencji mordują na zimno niewygodnych sobie obywateli. Pewna pociecha, że przy okazji mordują się i między sobą, ale, powiedzmy szczerze, marna to pociecha.

 A gdy już mówimy sobie szczerze... – powiadają mądrzy ludzie, że na końcu wielkich kryzysów finansowych wcześniej czy później musi pojawić się jakaś większa wojna. Dotąd Korea Północna była takim wspólnym „cynglem-straszakiem” rosyjsko-chińskim, ale ostatnio Chiny i Rosja jak gdyby poróżniły się w tej kwestii: Chiny mianowicie krytycznie wypowiedziały się o nuklearnym programie Korei Północnej, podczas gdy Rosja zachowała powściągliwe milczenie. Korea Północna ma bardzo długą granicę lądową z Chinami - a bardzo krótką z Rosją. Blokada Korei Północnej bez pomocy Chin? Nie da rady. Może za oddanie Tajwanu – Ameryka kupi sobie „bezpieczną” Koreę Północną? Rosja nie byłaby kontenta... Ale to odległe nam sprawy, znacznie bliższa jest nam kwestia: jak właściwie „społeczeństwo obywatelskie” zareaguje na coraz bardziej możliwą Targowicę („Lizbonicę”), więc utratę niepodległości wskutek przyjęcia Traktatu Lizbońskiego? Czy w Sejmie znajdzie się jakiś Rejtan, i czy też go wyprowadzą siłą? Czy też skończy u „czubków”? Czy będą jakieś manifestacje w obronie świeżej niepodległości, zyskanej słynnym „obaleniem komunizmu” 4 czerwca 1989 roku?... Czy organizatorzy 20 rocznicy tego „obalenia komunizmu” spróbują obalić Traktat Lizboński przynajmniej tak, jak „obalali komunizm”? I jak zachowają się ludzie, którzy mają w Polsce broń: czy wobec ewentualnych manifestacji i rozruchów będą strzelać do manifestantów? A co, jeśli pojawi się „szaleniec”, który na znak protestu będzie strzelał w Sejmie, albo, nie daj Boże, w filii Fundacji Adenauera albo w Żydowskim Instytucie Historycznym? A bo to zresztą mało miejsc, gdzie mogą strzelać rozmaici szaleńcy? O, przed i po ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego „demokratyczna władza” będzie musiała niebywale zaostrzyć inwigilację „społeczeństwa obywatelskiego”, i na miejscu Donalda Tuska już dziś powołałbym płk Lesiaka na pełnomocnika specjalnego i nadzwyczajnego rządu ds. aplikacji Traktatu Lizbońskiego, z odpowiednim funduszem na liczne rzesze konfidentów. W takim zespole p. Maleszka mógłby tropić potencjalnych „szaleńców-antysemitów”, a p.Sr...leszka – potencjalnych „szaleńców-patriotów”, albo odwrotnie Dopiero wtedy moglibyśmy w pełni cieszyć się z p.Buzka jako przewodniczącego Parlamentu Europejskiego i z p.Cimoszewicza jako przewodniczącego Rady Europy pamiętając zwłaszcza, że w 1999 roku trzech posłów Konfederacji Polski Niepodległej – pp.Karwowski, Słomka i Janiszewski – domagali się wyjaśnień, czy TW „Karol” to Jerzy Buzek (na co Michnik wezwał media do totalnego milczenia w tej sprawie) i pamiętając także, że w 1993 roku „Gazeta Polska” pisała: Włodzimierz Cimoszewicz (SLD) KO/DI „Carex”. Figuruje w archiwum Zarządu Wywiadu. Nr rejestr.13613, data rejestr.25.09.80.Organ rejestr. wydz.II dep.I Warszawa.Nr arch.J-8930, data archiwizacji 24.08.84.

 Co by pozwalało nam lepiej zrozumieć, dlaczego Platforma Obywatelska forsuje obydwu dżentelmenów na wysokie funkcje w UE, a „boska Angela” zaciera ręce.

                                                           Marian Miszalski

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »