Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

Odwiedza stronę 1 gość
poniedziałek, 22 października 2018 r.
Strona główna
Pod podszewką PDF Drukuj Email
24.08.2009.

                      

                        Pod podszewką „przyjaznego państwa”

(„Niedziela”, 5 sierpnia 2009) „Kupcy pobici, prawo triumfuje” – tak skwitować można by zwycięstwo Hanny Gronkiewicz-Waltz z PO, prezydenta stolicy, nad niesfornymi kupcami, których ohydny „blaszak” w centrum miasta zastąpić ma w przyszłości muzeum sztuki nowoczesnej.  Ale: summum ius, summa iniuria – „najwyższe prawo najwyższą krzywda” – mawiali starożytni Rzymianie i wiedzieli, co mówią, bo ściśle stosowanie litery prawa wiąże się często z faryzejską bezdusznością i obłudą.

 Owszem, „ohydny blaszak” w centrum miasta razi nie tylko wyrafinowanych estetów, ale biednej Polsce są sprawy ważniejsze, niż estetyka. Po pierwsze – kilkaset osób miało miejsca pracy i nie wyciągało dłoni po zasiłek dla bezrobotnych. Większość z nich miała rodziny...Czy estetyka miejska ważniejsza od bytu tych rodzin? Zwłaszcza, że ze strony rządzącej kolaicji PO-PSL słyszymy często (aż do nudności) deklaracje o „przyjaznej dla obywateli  władzy”. Po wtóre – ludzie ci płacili podatki, zasilające kasę miasta. Czy zatem roczna lub dwuletnia zwłoka, umożliwiająca im wybudowanie własnej hali w innym miejscy przekraczała granice kompromisu? Po trzecie – na miejscu ich „ohydnego blaszaka” powstać ma muzeum sztuki nowoczesnej. Niewątpliwie w tym muzeum znajdzie zatrudnienie także wiele osób, różnica jest jednakzasadnicza: takie „muzea sztuki nowoczesnej” finansowane są z budżetu państwa lub miasta, więc z pieniędzy wydartych podatnikowi, bez pytania go, czy chce czy nie chce „ukulturniać się” akurat w muzeum sztuki nowoczesnej... Wydaje się, że w zakresie rozrywki i kultury władza, czy to państwowa, czy samorządowa, nie powinna zastępować samych obywateli. Może jeszcze, gdy w grę wchodzi naprawdę „kultura wysoka”, uniwersalna, która przetrwała próby czasów i epok; ale inwestowanie pieniędzy podatnika w subwencjonowane „muzea sztuki nowoczesnej” z dala już pachnie lobowaniem, zabieganiem o popularność i rozdawnictwem posad dla przyjaciół władzy.

 Sprawa warszawskich kupców jest zresztą dość typowa i dla innych dużych miast polskich, i tylko w stolicy przybrała wyjątkowo dramatyczny finał. Nad wszystkimi tego rodzaju sporami powisają te same pytania: co jest ważniejsze- praca, dająca utrzymanie konkretnym ludziom i ich rodzinom, czy względna zawsze estetyka? I czy w takich przypadkach nie przystoi władzy powstrzymywać się od rozstrzygnięć siłowych?

 Niewykluczone przecież, że takie rozstrzygnięcia nie świadczą wcale o sile, a o słabości władzy. Fakt, że do gazowania i użycia przemocy wobec kupców komornik, wiec urzędnik państwowy, posłużył się prywatną firmą ochroniarską, a nie państwową policją, rodzi zasadnicze pytanie:  czy władza państwowa jest już tak słaba, że udziela koncesji na monopol stosowania przymusu prywatnym firmom?...

 Poważnych domysłów, przemawiających za taką właśnie diagnozą dostarcza sprawa zamordowanego Krzysztofa Olewnika. Po kolejnym „samobójstwie” osoby uwikłanej w tę sprawę, po nader podejrzanym włamaniu do mieszkania jednej z adwokatek, związanej z toczącymi się w tej sprawie śledztwami  - rodzi się jakieś straszne podejrzenie, że cały polski aparat ścigania przestępstw – mimo powołania specgrup operacyjnych, śledczo-prokuratorskich i sejmowej komisji śledczej – jest całkowicie bezsilny wobec mrocznych i zbrodniczych struktur, jakie zagnieździły się w jego łonie. Jeśli zważyć, że i do dziś nie wyjaśniona pozostaje „prestiżowa” dla policji sprawa zabójstwa gen.Marka Papały, głównego komendanta policji, podejrzenie takie nabiera charakteru niemal pewności. Zresztą – bo to brak innych przesłanek dla takiego uzasadnionego podejrzenia?...

 Tymczasem po brutalnej eksmisji kupców sondażowe poparcie dla PO spadło o kilka punktów. Gdy „przyjazne państwo” okazuje się jeszcze jedną wyborczą blagą, ludzie zaczynają tęsknić do PiS-u, który wprawdzie nie obiecywał aż „przyjaznego państwa”, tylko „solidarne”, ale zabrał się serio do walki z przestępczym „państwem w państwie” i jego nieformalnymi strukturami.

                                                                Marian Miszalski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »