Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

Odwiedza stronę 1 gość
niedziela, 24 czerwca 2018 r.
Strona główna
Dialog dialogowi nie równy PDF Drukuj Email
24.08.2009.

                                

                          Dialog dialogowi nie równy...

(„Niedziela”, 12 sierpnia 2009) Pewna francuska dziennikarka zwierzyła się kiedyś, że od lat już wielu komponuje tytuły swych artykułów z trzech słów: dialog, kompromis, szansa...

 „Dialog – szansą kompromisu”, „W dialogu – szansa”, „Od dialogu do kompromisu” – i tak dalej... Jako że dialog stał się tak modnym słowem, a wszystko co modne, zaczyna w końcu trącić banałem, warto zauważyć, że dialog jest pożyteczny nie tylko  wtedy, gdy służy porozumieniu (więc wypracowaniu wspólnego stanowiska bez przymusu), ale i wtedy, gdy oparty jest na prawdzie. Czemu służyłoby porozumienie, w którym - niechby i w drodze dialogu - zgodzilibyśmy się, że ziemia jest płaska, albo że to Polska wywołała II wojnę światową, albo że dziedziczenie rasowe (a nie rodzinne lub testamentowe) jest obyczajem cywilizowanych narodów?...

 W dobie inflacji słowa  „dialog”, tak charakterystycznej dla współczesnych ustrojów demokratycznych i wyrafinowanej propagandy,  zdarza się coraz częściej, że „zaproszenie do dialogu” traktowane jest nie jako poszukiwanie wspólnego stanowiska na gruncie prawdy, ale jako próba wyszukania słabych miejsc partnera, traktowanego w skrytości ducha jak wróg lub głupiec, którego można zniszczyć, osłabić lub wykorzystać.

 Zdają sobie z tego sprawę dobrze ludzie mediów, a obserwując wiele telewizyjnych „debat” czy słuchając wielu radiowych „dyskusji” także zwykli widzowie i słuchacze dość łatwo odróżniają szczery dialog oparty na prawdzie od propagandowych zabiegów nastawionych tylko na skaptowanie na widowni czy pośród audytorium zwolennika...

 W najnowszej encyklice papieskiej „Caritas in veritate” znajdujemy niezwykle dobitne słowa poświęcone prawdziwemu dialogowi i jego ścisłemu związkowi z prawdą.

 „Ponieważ miłość (caritas) jest pełna prawdy, człowiek może pojąć bogactwo jej wartości, może się nią dzielić i komunikować. Prawda jest bowiem logos tworzącym dialogos, a więc komunikacje i komunię. Prawda, pozwalając ludziom wyjść z kręgu subiektywnych opinii i odczuć, daje im możliwość postępowania przekraczającego uwarunkowania kulturowe i historyczne oraz spotkania się w ocenie wartości i istoty rzeczy. Prawda otwiera i jednoczy umysły w logos miłości: oto chrześcijańskie głoszenie i świadectwo miłości”. Po tym Papież pisze:

 „W obecnym kontekście społecznym i kulturowym, w którym  rozpowszechniona jest tendencja do relatywizowania prawdy, przeżywanie miłości w prawdzie prowadzi dorozumienia, że wybór wartości chrześcijańskich jest nie tylko sprawa pożyteczną, ale niezbędna do budowania dobrego społeczeństwa oraz prawdziwego, integralnego rozwoju ludzkiego. Chrześcijaństwo miłości bez prawdy można łatwo zamienić na magazyn dobrych uczuć, pożytecznych we współżyciu społecznym, lecz marginalnych. W ten sposób nie byłoby już prawdziwego i właściwego miejsca dla Boga  w świecie. Miłość pozbawiona prawdy zostaje sprowadzona do środowiska ciasnego i pozbawionego relacji z drugim człowiekiem”.

 W dobie tak wielkiego wpływu mediów na opinię publiczną, propagandowych wojen i wojen psychologicznych, w naszej epoce totalizowania się demokratycznych procedur, próbujących już nawet ustalać „co jest prawdą”, „co jest dobrem” lub „co jest pięknem” w drodze... głosowania -  mamy już druga papieską encyklikę podkreślającą wagę prawdy w religii chrześcijańskiej, po encyklice Jana Pawła II „Splendor veritatis” z roku 1993.

 Encyklika Benedykta XVI adresowana jest „Do biskupów, prezbiterów i diakonów, do osób konsekrowanych, do wiernych świeckich i wszystkich ludzi dobrej woli”.

 Dobra wola, otóż to: wbrew pozorom rzadko spotykana pośród demokratycznych dialogów szukających szans kompromisu...

                                                                       Marian Miszalski

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »