Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

Odwiedza stronę 1 gość
niedziela, 24 czerwca 2018 r.
Strona główna
Uwaga! Sympatycy są wszędzie! PDF Drukuj Email
15.10.2009.

                                  Uwaga! „Sympatycy” są wszędzie!

 Ucieszny pajacyk polityki polskiej, Donaldino, zamianował trzech nowych ministrów w miejsce tych, co „odeszli do parlamentu”. A propos: wykształciła się o nas zabawna forma demokracji, w której ministrowie są zarazem posłami, i odwrotnie, co jaskrawo urąga znanej zasadzie demokratycznej, że władza ustawodawcza powinna być oddzielona od władzy wykonawczej. Ale kto by tam zwracał uwagę na takie głupstwa ...

 Dwie nowe nominacje są niepoważne, jedna – poważna. Niepoważna jest nominacja nowego ministra sportu, który będzie równie bezsilny wobec PZPN-owskiej sitwy, jak minister stary, i niepoważna jest nominacja nowego ministra sprawiedliwości, który będzie raczej tym samym, czym był „minister” Czuma: figurantem. Poważna jest natomiast nominacja nowego ministra spraw wewnętrznych.

 To postać bardzo tajemnicza... Urodzony w roku 1952 ukończył studia w roku 1975 na Akademii Górniczo-Hutniczej jako inżynier automatyk cyfrowy. Następnie przez całe 15 lat pracował w Instytucie Skrawania. Hm.

 Karierę polityczno-urzędniczą rozpoczął w początku lat 90: od razu został zastępca dyrektora wydziału organizacji i nadzoru Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, trafił zatem do bardzo newralgicznej placówki w administracji wojewódzkiej. Co ciekawsze – nie będąc nawet w tych „przełomowych”  czasach, ani później, członkiem żadnej partii politycznej... Rychło został wojewodą krakowskim, potem –  pełnomocnikiem rządu ds. decentralizacji finansów i wiceministrem finansów! Też newralgiczny „punkt siedzenia”. Jak na inżynierskie wykształcenie – dość dziwne jest też to  zainteresowanie sferą finansów... Zainteresowanie te musiało się pogłębiać z czasem, bo wkrótce „inżynier –automatyk cyfrowy” został kolejno: prezesem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, doradcą prezesa NBP, dyrektorem departamentu komunikacji społecznej NBP, prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia(!), a w roku 2006 „już tylko” zastępcą prezydenta Warszawy, Hanny Gronkiewicz-Waltz. W 2007 roku został wojewodą małopolskim.

 Najdziwniejsze jest, że lokując się na ważnych, dających wielką wiedzę stanowiskach państwowych nie należał nadal do żadnej partii politycznej, co w naszych czasach jest niesłychaną rzadkością: zajmował te stanowiska pod rządami Mazowieckiego-Kiszczaka, Bieleckiego, Suchockiej, Buzka (TW „Karol”), Millera, Kaczyńskiego, Tuska...

 Jak to mawia Andrzej Olechowski (TW „Must”): „Mamy swoich ludzi wszędzie, we wszystkich partiach politycznych”. Ma, oczywiście, na myśli, „swoich sympatyków”... Sądzę, że p.Olechowski ma także „swoich sympatyków” wśród bezpartyjnych i kto wie, czy nowy minister spraw wewnętrznych nie jest właśnie takim całkowicie bezpartyjnym „sympatykiem” Olechowskiego, którego nominacją „Donaldino” usiłuje wyprosić dla siebie jeszcze trochę łaski?... Jeszcze odrobinę „kredytu zaufania”?...

                                                                          Marian Miszalski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »