Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

poniedziałek, 20 sierpnia 2018 r.
Strona główna
Kurie biskupie jako wróg PRL PDF Drukuj Email
06.02.2010.

                         Kurie biskupie jako wróg PRL                                                       

   Nakładem Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu ukazała się w tych dniach monumentalna praca historyczna „Aparat bezpieczeństwa wobec kurii biskupich w Polsce”, pod redakcją Adama Dziuroka.
   Pozycja ta w całej rozciągłości potwierdza wcześniejsze domysły znacznej części opinii publicznej, iż właśnie na penetracji operacyjnej i agenturalnej kurii biskupich koncentrowała się robota komunistycznej bezpieki wobec Kościoła. Autorzy   poszczególnych rozdziałów (w ich kolejności: Krzysztof Zychowicz, Andrzej Sznajder, Adam Dziurok, Łucja Marek, Dorota Gałaszewska-Chilczuk, Maciej Sobieraj, Milena Przybysz, ks.Piotr Zwoliński, Radosław Peterman, Norbert Wojtowicz, Konrad Białecki, Katarzyna Chmielowiec, Piotr Chmielowiec, ks.Bogdan Stanaszek, Marcin Stefaniak, ks.Józef Marecki, ks. Antoni Poniński i Stanisław A.Bogaczewicz), w oparciu o dostępne materiały (wiele zniszczono, materiały ze zbioru zastrzeżonego IPN nie są dostępne...) dokonali żmudnej analizy operacyjnych działań bezpieki wobec kurii białostockiej, częstochowskiej, katowickiej, lubelskiej, łódzkiej, poznańskiej, przemyskiej, sandomierskiej, szczecińsko-kamieńskiej, tarnowskiej i wrocławskiej. Specjalne rozdziały poświęcono szczególnym działaniom SB przeciwko programowi duszpasterskiemu biskupa łódzkiego Józefa Rozwadowskiego oraz przeciwko osobom biskupów: lubelskiego - Piotra Kalwy i przemyskiego  - Ignacego Tokarczuka. Wprawdzie nie są to prezentacje działań komunistycznej bezpieki w okresie całego PRL (poszczególne monografie obejmują tylko wybrane lata), ale orientują dobrze czytelnika w celach i metodach komunistów względem Kościoła.
   Już w 1947 roku sformułowała je Julia Brystygierowa, dyrektor Departamentu V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, wskazując zarazem właśnie kurie biskupie jako pierwsze instytucje kościelne do „wszechstronnego i  systematycznego rozpracowywania Kościoła w terenie”. Jej zastępca tak konkretyzował w instrukcji cele i zadania bezpieki: „Agenturę należy rekrutować przede wszystkim spośród ludzi, którzy mogą nam oddać poważne usługi. Takimi ludźmi w przekroju województw są przede wszystkim kanclerze kurii, metropolii, biskupi kurii, kierownicy referatów duszpasterskich, sędziowie sądów biskupich, prowincjałowie zakonów”. Kolejna instrukcja z 1949 roku nakazywała „nasilenie akcji werbunkowej” („Śmiało sięgać do najbardziej wpływowych osób i dygnitarzy kościelnych”). Już w 1951 roku postawiono  agenturze nowe zadanie: rozszyfrować stosunki miedzy Episkopatem Polski a Watykanem. W 1953 roku premier Józef Cyrankiewicz, jedna z bardziej parszywych postaci PRL, polecał na odprawie z kierownictwem wojewódzkich urzędów ds.wyznań: „Trzeba powoli opanowywać kluczowe stanowiska w kuriach i wywalczyć  n a s z y c h  kurialistów”...
   Popaździernikowa „pieredyszka” nie położyła, rzecz jasna, kresu tym działaniom: już w 1960 roku na użytek wewnętrzny pracowników służby bezpieczeństwa zdefiniowano wprost kurie biskupie jako „instytucje, których rzeczywisty charakter cechuje  w r o g o ś ć  do Polski Ludowej”, w ślad za czym od połowy 1962 roku nastąpiła dalsza, intensywna rozbudowa frontu walki z Kościołem. W latach 1963 -64 nowopowołany Departament IV MSW skupił się szczególnie nad rozpracowywaniem kurii i biskupów („standardem były podsłuchy telefoniczne w budynkach kurialnych i mieszkaniach biskupów, a w latach 60-ych rozszerzono akcję zakładania podsłuchów pokojowych”). W 1972 roku (za rządów ekipy „prozachodniego” Gierka...) zadecydowano o podjęciu „długofalowych działań” celem wprowadzenia agentury „do kierowniczych ogniw organizacyjnych i koncepcyjnych Kościoła”. W 1977 roku nakazano zakładać teczki ewidencyjne już nie tylko duchownym , ale wszystkim świeckim pracownikom instytucji kościelnych”.
  Wszystkie te zalecenia były realizowane do końca lat 80-ych. Jak czytamy we wstępie Adama Dziuroka: „W czerwcu 1982 roku minister Czesław Kiszczak na odprawie krajowej SB nakazywał opanowanie przez sieć tajnych współpracowników głównych ogniw wypracowujących koncepcje (...) działań Kościoła oraz zintensyfikowanie prac operacyjno-technicznych w kuriach diecezjalnych”.
    Wprawdzie ze wspomnianej książki nie dowiemy się, kto zabijał księży w latach 80-ych, ani w jakiej mierze ks.Jerzy Popiełuszko był wybraną ofiarą walki o władzę między WSI a SB („prowokacji w prowokacji”), ani nie ujawnia ona rewelacji personalnych o agenturze ulokowanej w strukturach Kościoła, ale po tej lekturze rozumiemy nieco lepiej, że mentalność kierowniczych gremiów komunistycznej bezpieki nie odbiegała daleko od lumpelsko-bandyckiej mentalności wykonawców „brudnej roboty”: „elementów socjalnie nam bliskich” - jak to określał tow.Lenin...

                                                          Marian Miszalski

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »