Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

Odwiedza stronę 1 gość
poniedziałek, 22 października 2018 r.
Strona główna
Kurie biskupie jako wróg PRL PDF Drukuj Email
06.02.2010.

                         Kurie biskupie jako wróg PRL                                                       

   Nakładem Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu ukazała się w tych dniach monumentalna praca historyczna „Aparat bezpieczeństwa wobec kurii biskupich w Polsce”, pod redakcją Adama Dziuroka.
   Pozycja ta w całej rozciągłości potwierdza wcześniejsze domysły znacznej części opinii publicznej, iż właśnie na penetracji operacyjnej i agenturalnej kurii biskupich koncentrowała się robota komunistycznej bezpieki wobec Kościoła. Autorzy   poszczególnych rozdziałów (w ich kolejności: Krzysztof Zychowicz, Andrzej Sznajder, Adam Dziurok, Łucja Marek, Dorota Gałaszewska-Chilczuk, Maciej Sobieraj, Milena Przybysz, ks.Piotr Zwoliński, Radosław Peterman, Norbert Wojtowicz, Konrad Białecki, Katarzyna Chmielowiec, Piotr Chmielowiec, ks.Bogdan Stanaszek, Marcin Stefaniak, ks.Józef Marecki, ks. Antoni Poniński i Stanisław A.Bogaczewicz), w oparciu o dostępne materiały (wiele zniszczono, materiały ze zbioru zastrzeżonego IPN nie są dostępne...) dokonali żmudnej analizy operacyjnych działań bezpieki wobec kurii białostockiej, częstochowskiej, katowickiej, lubelskiej, łódzkiej, poznańskiej, przemyskiej, sandomierskiej, szczecińsko-kamieńskiej, tarnowskiej i wrocławskiej. Specjalne rozdziały poświęcono szczególnym działaniom SB przeciwko programowi duszpasterskiemu biskupa łódzkiego Józefa Rozwadowskiego oraz przeciwko osobom biskupów: lubelskiego - Piotra Kalwy i przemyskiego  - Ignacego Tokarczuka. Wprawdzie nie są to prezentacje działań komunistycznej bezpieki w okresie całego PRL (poszczególne monografie obejmują tylko wybrane lata), ale orientują dobrze czytelnika w celach i metodach komunistów względem Kościoła.
   Już w 1947 roku sformułowała je Julia Brystygierowa, dyrektor Departamentu V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, wskazując zarazem właśnie kurie biskupie jako pierwsze instytucje kościelne do „wszechstronnego i  systematycznego rozpracowywania Kościoła w terenie”. Jej zastępca tak konkretyzował w instrukcji cele i zadania bezpieki: „Agenturę należy rekrutować przede wszystkim spośród ludzi, którzy mogą nam oddać poważne usługi. Takimi ludźmi w przekroju województw są przede wszystkim kanclerze kurii, metropolii, biskupi kurii, kierownicy referatów duszpasterskich, sędziowie sądów biskupich, prowincjałowie zakonów”. Kolejna instrukcja z 1949 roku nakazywała „nasilenie akcji werbunkowej” („Śmiało sięgać do najbardziej wpływowych osób i dygnitarzy kościelnych”). Już w 1951 roku postawiono  agenturze nowe zadanie: rozszyfrować stosunki miedzy Episkopatem Polski a Watykanem. W 1953 roku premier Józef Cyrankiewicz, jedna z bardziej parszywych postaci PRL, polecał na odprawie z kierownictwem wojewódzkich urzędów ds.wyznań: „Trzeba powoli opanowywać kluczowe stanowiska w kuriach i wywalczyć  n a s z y c h  kurialistów”...
   Popaździernikowa „pieredyszka” nie położyła, rzecz jasna, kresu tym działaniom: już w 1960 roku na użytek wewnętrzny pracowników służby bezpieczeństwa zdefiniowano wprost kurie biskupie jako „instytucje, których rzeczywisty charakter cechuje  w r o g o ś ć  do Polski Ludowej”, w ślad za czym od połowy 1962 roku nastąpiła dalsza, intensywna rozbudowa frontu walki z Kościołem. W latach 1963 -64 nowopowołany Departament IV MSW skupił się szczególnie nad rozpracowywaniem kurii i biskupów („standardem były podsłuchy telefoniczne w budynkach kurialnych i mieszkaniach biskupów, a w latach 60-ych rozszerzono akcję zakładania podsłuchów pokojowych”). W 1972 roku (za rządów ekipy „prozachodniego” Gierka...) zadecydowano o podjęciu „długofalowych działań” celem wprowadzenia agentury „do kierowniczych ogniw organizacyjnych i koncepcyjnych Kościoła”. W 1977 roku nakazano zakładać teczki ewidencyjne już nie tylko duchownym , ale wszystkim świeckim pracownikom instytucji kościelnych”.
  Wszystkie te zalecenia były realizowane do końca lat 80-ych. Jak czytamy we wstępie Adama Dziuroka: „W czerwcu 1982 roku minister Czesław Kiszczak na odprawie krajowej SB nakazywał opanowanie przez sieć tajnych współpracowników głównych ogniw wypracowujących koncepcje (...) działań Kościoła oraz zintensyfikowanie prac operacyjno-technicznych w kuriach diecezjalnych”.
    Wprawdzie ze wspomnianej książki nie dowiemy się, kto zabijał księży w latach 80-ych, ani w jakiej mierze ks.Jerzy Popiełuszko był wybraną ofiarą walki o władzę między WSI a SB („prowokacji w prowokacji”), ani nie ujawnia ona rewelacji personalnych o agenturze ulokowanej w strukturach Kościoła, ale po tej lekturze rozumiemy nieco lepiej, że mentalność kierowniczych gremiów komunistycznej bezpieki nie odbiegała daleko od lumpelsko-bandyckiej mentalności wykonawców „brudnej roboty”: „elementów socjalnie nam bliskich” - jak to określał tow.Lenin...

                                                          Marian Miszalski

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »