Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

niedziela, 16 grudnia 2018 r.
Strona główna
Nowe standardy na nowe czasy PDF Drukuj Email
18.02.2010.

                             Nowe standardy na nowe czasy

*Sobiesiak u Wildsteina *Bezpieczeństwo „pełne” – i inne *Spóźniony refleks

 *Dyskryminacja za pochodzenie trwa * Trochę od Witosa, trochę od Gucwy

   W kolejnym odcinku serialu „Afera hazardowa” pojawił się Ryszard Sobiesiak: szedł w zaparte w konkretach, ale ogólnie przedstawił bardzo liberalny program gospodarczy! Tak liberalnego programu gospodarczego nie przedstawił jeszcze żaden z polityków PO. Czy Sobiesiak, gdy już okaże się, że żadnej afery hazardowej nie było – wysunięty zostanie przez PO jako kandydat na prezydenta? Gdy oskomę ma i Sikorski, i Komorowski, gdy i Palikot „nie wyklucza” swej kandydatury tudzież „kandydatur Zdrojewskiego i Bieleckiego” – szanse bezpartyjnego Sobiesiaka, popieranego przez PO rosną. Zwłaszcza, że przedstawia się jako „uczciwy przedsiębiorca, który do wszystkiego doszedł własną pracą”. Oczywiście, jako kandydat na prezydenta musiałby poddać się lustracji.  Na IPN-owskiej „liście Wildsteina” figuruje trzykrotnie jakiś Ryszard Sobiesiak (IPN BU 01 000/1477, IPN BU 00277/1088 i IPN BU 001121/3265). Ale czy to ten – czy kto inny? Komisja śledcza nie wie, więc możemy się dowiedzieć tylko pod warunkiem, że Sobiesiak wystartuje w kampanii. Rzucam więc hasło: Sobiesiak na prezydenta!Teraz, gdy pod rządami Traktatu Lizbońskiego zaklepano prawdziwą konstytucję napisaną pod „okrągłym stołem”, trzeba nam elit na miarę obydwu tych konstytucji!
   Właśnie w Monachium (nomen omen!) odbyła się niedawno wspólna konferencja UE i Rosji dotycząca bezpieczeństwa. Rosjanie wystąpili z projektem powrotu do podziału UE na „starą” (sprzed 1997 roku) i „nową” (z b.demoludami); tej „starej” - Bruksela i Moskwa zagwarantują „pełne bezpieczeństwo”, a tej „nowej” – jakieś „inne” bezpieczeństwo. Jest to propozycja utworzenia „strefy buforowej”, co do której jeszcze się potargują, pohandlują ze sobą... Właśnie rozszerzono radę niemieckiej fundacji wypędzonych „Widoczny znak” i nowych członków tej rady mianować będzie Bundestag. Ten Bundestag, którego dwie najsilniejsze partie, CDU i CSU, podjęły niedawno słynną uchwałę o „popieraniu praw wypędzonych”. Łatwo przewidzieć, na czym polegać  będą w przyszłości niemiecko-rosyjskie targi dotyczące strefy buforowej o „innym niż pełne” bezpieczeństwie.
   A tu minister Sikorski ani się zająknie w programie u „Stokrotki” o tej monachijskiej konferencji, ino śmiało powiada z innej beczki, że jest zwolennikiem przywrócenia kary śmierci. A to ci dopiero: odważny młodzieniec, acz o mocno spóźnionym refleksie. Nic nie stoi przecież na przeszkodzie, żeby Platforma Obywatelska już dziś wystąpiła z projektem przywrócenia kary śmierci i żeby minister Sikorski już teraz  wypowiedział unijną konwencję o zniesieniu kary śmierci, do której Polska przystąpiła...
   Nawiasem mówiąc: czy trzeba dopiero kolejnych bandyckich zbrodni, żeby „odważni” meżusie stanu zaczęli przebąkiwać o tym, co oczywiste? A co z referendum w tej sprawie, he,he? To samo, co z referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego?...
   Tymczasem zbliża się kolejna rocznica marca 1968 roku, przebudzenia się środowisk studenckich i akademickich z politycznej bierności, w jakiej pogrążył społeczeństwo rychły odwrót Gomułki od odwilży roku 1956. Studenckie protesty i żądania swobód politycznych (m.in. zniesienia cenzury czy autonomii wyższych uczelni) z marca 1968 roku stały się możliwe dzięki pewnej przestrzeni wolności, jaka pojawiła się w związku z zakończeniem wewnątrzpartyjnej rozgrywki w łonie PZPR, trwającej od śmierci Stalina, między dwiema zwalczającymi się komunistycznymi frakcjami: frakcją „Puławian” i frakcją „Natolińczyków”, którzy wzajemnie mówili o sobie per „Żydy” i „chamy”. „Puławianie” przegrali tę wewnątrzpartyjną walkę, do której rozpoczęcia impuls wyszedł najprawdopodobniej z Moskwy po tym, jak w 1967 roku Izrael zwyciężył bliskowschodnich sojuszników Związku Sowieckiego. Skutkiem przegranej przez „Puławian” walki frakcyjnej były czystki kadrowe w aparacie państwowym i emigracja części PZPR-owskiego establishmentu pochodzenia żydowskiego. Do tej emigracji – wykorzystując okazję - przyłączyli się i niektórzy inni obywatele pochodzenia żydowskiego, których wprawdzie żadne czystki ani szykany nie objęły, ale którzy po prostu i zwyczajnie chcieli wyrwać się zza „żelaznej kurtyny”, spod socjalizmu, do wolnego świata. W bezpiece, na sowiecki prikaz, „czyścił” kadry z elementów niepewnych generał Moczar, a w wojsku – czyż nie Jaruzelski, „Wolski”?... Pochodzenie żydowskie było, oczywiście, tylko pretekstem: zapewne obydwaj ci zaufani ludzie Moskwy czyściliby kadry „w organach” z każdego „niepewnego elementu”, niewygodnego akurat dla towarzyszy z Kremla: pan każe, sługa musi.
   Przecież gdy o prześladowaniach z wykorzystaniem elementu pochodzenia mowa – istnieje w Polsce nadal pewna warstwa społeczna, która właśnie ze względu na pochodzenie dotknięta została wyjątkowymi represjami przez komunistów,” tak przez „Żydów”, jak „chamów”: warstwa ziemiańska. Okradziono ją nie tylko z własności, pracowicie tworzonej przez całe pokolenia, nie tylko brutalnie dyskryminowano ją  w życiu publicznym ( m.in. ze względu na pochodzenie nawet dzieci ziemian objęto zakaz wstępu na studia!), ale bezczelnie opluwano ją, chociaż z tej przecież patriotycznej warstwy rekrutowali się wybitni polscy naukowcy, wynalazcy, przedsiębiorcy, żołnierze. Szczególną nienawiść komunistów budziła pielęgnowania pośród polskiego ziemiaństwa tradycja i przywiązanie do wiary katolickiej, co i dzisiaj atakowane jest przez politycznie poprawnych „paputczyków” marksizmu i żydowskich szowinistów.
 
Tymczasem mimo trwającej 20 lat „transformacji ustrojowej” (czy może już zakończyła się?...) – wobec żyjącej jeszcze warstwy polskich ziemian nadal obowiązują...dekrety bierutowskie, na podstawie których bezprawnie wywłaszczono ich z własności.
    Projekt ustawy reprywatyzacyjnej od 20 lat nie może doczekać się ostatecznego kształtu, do kolejnych wersji wpisywane są coraz mniej korzystne dla okradzionych obywateli zapisy rekompensacyjne, a PSL, z  uporem klasowego” ZSL sojuszniczego wobec PZPR (trochę od Witosa, trochę od Gucwy) – nie chce dopuścić do zwrotu zagrabionej ziemi w naturze, chociaż w Agencji Nieruchomości Rolnych ziemi pod dostatkiem. Tą Agencją włada właśnie PSL. Trzyma tę ziemię głównie na „potrzeby własne”, swej partyjnej biurokracji i jej zaplecza?...  Podobnie „Lasy Państwowe” przeciwne są reprywatyzacji obszarów leśnych poprzez zwrot w naturze dawnym właścicielom, pod dziwnym pretekstem, że prywatni właściciele wszystko by zaraz wyrąbali i sprzedali... Ale, jak pokazuje afera hazardowa, te „Lasy Państwowe” poszły na rękę akurat facetowi od „jednorękich bandytów”, z warstwy bynajmniej nie ziemiańskiej, zezwalając na... wyręb lasu właśnie.
   Czy w roku 2010 roku, 21 lat od rozpoczęcia słynnej „transformacji ustrojowej”,  grupa społeczna polskich ziemian przestanie wreszcie być dyskryminowana ze względu na pochodzenie? Wątpię, bo przecież nie po to słynny Balcerowicz „zapomniał” o reprywatyzacji, żeby jego uczniowie o niej pamiętali... Zatem: Sobiesiak na prezydenta, oddać własność na Ziemiach Zachodnich, ale ziemianom niemieckim, filutów z przedsiębiorstwa holocaust spłacić, zadowolić się innym bezpieczeństwem europejskim, niż „pełne”, podatki podnosić, biurokrację rozwijać, socjal rozszerzać, przyszłe pokolenia zadłużać! Czy wobec tak ambitnych zadań państwowych można sobie pozwalać na zmianę premiera?

                                                      Marian Miszalski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »