Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

środa, 15 sierpnia 2018 r.
Strona główna
Polityczne równania(w dół) PDF Drukuj Email
01.04.2010.

                               Polityczne równania ( w dół)

          *Drzewka dla „sprawiedliwych wśród własnego narodu”! *Prywatyzacja prawdy

           *Komorowski- wyślij apel! *PO + PSL + SLD = PZPR, i co z tego wynika...

   („Najwyższy Czas”, 1 kwietnia 2010) Do zwycięskich partii lgną wszelkiej maści karierowicze, do zwycięskich państw lgną kolaboranci. Kolaborant to taki spotęgowany karierowicz: nie dość, że wyzuty z ideowości, to w dodatku wykorzeniony z własnego narodu. Wykorzeniony z własnego – ale nie ukorzeniony w innym: „światowiec”, „kosmopolita” - czyli nikt. Idealny materiał na „człowieka do wynajęcia”  
   Po ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego staliśmy się państwem nie suwerennym, nic też dziwnego, że w Sejmie PO, PSL i SLD przepchnęły szybko nową ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej; przekształca ona IPN w coś na kształt orwellowskiego Ministerstwa Prawdy. Odgórny sygnał traktatowy, zapowiadający zamordyzm brukselski (mówimy „Bruksela” – myślimy Berlin + Moskwa), został dobrze zrozumiany tak przez „większość parlamentarną” jak nie zlustrowane „niezawisłe sądy”, i zaraz posypały się wyroki: na prof. Andrzeja Zybertowicza, na „Gościa Niedzielnego”, na prof.Andrzeja Nowaka... Ten ostatni wyrok grozi puszczeniem z torbami zacnego wydawnictwa „Arcana”, bo – jak się dowiaduję – ogłoszenie w „Gazecie Wyborczej” nakazanego sądownie tekstu może kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. No cóż – w Sodomie nie znalazło się nawet dziesięciu sprawiedliwych, ale może w Polsce znajdą się sprawiedliwi, tym razem nie tyle „sprawiedliwi wśród narodów świata”, ale sprawiedliwi we własnym narodzie polskim – którzy zrzucą się na koszta tego iście stalinowskiego wyroku i uratowanie „Arcanów”? Wsparcie dla prof.Zybertoicza? Pomoc dla „Gościa Niedzielnego”? Powinniśmy im wtedy zasadzić drzewka w publicznych parkach, nie tylko w Krakowie na Plantach: sprawiedliwym wśród własnego narodu.
   ...Taka polityczna arytmetyka: PO+ PSL + SLD =PZPR. No i, oczywiście: mówimy Tusk, myślimy Palikot, Niesiołowski, Komorowski itp. – patrz lista posłów głosujących za zamianą IPN w Ministerstwo Prawdy.
   Mimo wszystko – pewien postęp: za Stalina, pod rządami „żydokomuny”, za prawdę szło się do więzienia i „pod buty” Bermana, Goldberga, Fejgina, Moczara, Zarakowskiego... – dzisiaj za prawdę trzeba płacić gotówką. Kto nie ma forsy – ma żyć kłamstwem... Minister Kwiatkowski powinien opracować co prędzej „cennik prawdy”: wiele trzeba zapłacić za prawdę o Wałęsie, wiele za prawdę o Geremku, wiele za prawdę o właścicielach szwajcarskich kont, wiele za prawdę o zabójstwie Olewnika i tak dalej. W ten sposób nawet biedny emeryt wiedziałby, czy ze swej skromnej emerytury może żyć w prawdzie tylko  względem jakiejś lokalnej afery, czy też stać go na zakup większej ilości prawdy, dotyczącej spraw ogólnopolskich, ogólnonarodowych. Widać, że jeszcze przed „komercjalizacją szpitali” nowa PZPR chce skomercjalizować prawdę. Prywatyzacja prawdy! – na to tylko stać tak naprawdę tuskowych łże-libarałów... Biedna młodzież akademicka, ta przyszłość narodu: za stypendia wiele prawdy sobie nie kupi.
   Postuluję więc pod adresem banków: wprowadźcie nowy rodzaj kredytów - kredyty dla młodych Polaków na zakup prawdy!
   Komercjalizacja obejmuje też sferę emocji. Do tej pory wiedzieliśmy na przykład, że istnieje „płatna miłość” – ale dopiero teraz dowiadujemy się, że bardziej intratna od płatnej miłości jest płatna nienawiść. Im bardziej kto nienawidzi Kościoła, prawdy, rodziny, tradycji, praw naturalnych – tym lepiej jest opłacany, i to z różnych źródeł, w różnych formach: i w brzęczącej gotówce, i synekuralnie, i gęstym, medialnym dymem kadzidlanym. Płatna nienawiść stała się bardzo intratnym zajęciem, chyba nawet intratniejszym od płatnej miłości. Ale to też forma k...stwa.
   W warstwie karierowiczów i kolaborantów odkłada się więc nie tylko coraz grubsza warstwa tłuszczu, ale i „brzydkich chorób”, właściwych płatnej nienawiści. Gdy płatnej miłości towarzysza tryper, kiła i HIV – płatnej nienawiści towarzyszy odmóżdżenie, intelektualny syfilis i umysłowy uwiąd, towarzyszący umysłom zarażonym polityczną poprawnością.
   Pierwszy zjazd „Solidarności” uchwalił, jak pamiętamy, odezwę do pozostałych krajów „demokracji ludowej”, wzywającą ich obywateli do pójścia w ślady „S” i tworzenia niezależnych związków zawodowych jako nowej formy oporu przeciw komunistom. Odważne było to posunięcie, dziś dziwnie bagatelizowane. Dziś – chociaż Sejm (po wyroku strasburskim w sprawie zdjęcia krzyża we włoskiej szkole) podjął uchwałę broniącą obecności krzyża w miejscach publicznych i uchwała ta zawierała też międzynarodowy apel do parlamentów krajów-członków Rady Europy – marszałek Komorowski (kandydat na prezydenta...) nie ośmielił się przesłać tego apelu tym parlamentom... Ładny kandydat.  Katolicy w Polsce powinni zapamiętać to marszałkowi Komorowskiemu, gdy ubiegać się będzie o prezydenturę.
   Zgodnie z duchem (upiorem) nowych czasów – potrzebne są nowe symbole. I właśnie Polska Agencja Prasowa ustanowiła nagrodę dziennikarską im.Ryszarda Kapuścińskiego... Nie ma co, piękny wzór dla dziennikarzy! (Czy aby kierownictwo PAP poddało się lustracji?) Co do mnie – mam już nawet propozycje kandydatów do tej nagrody: Jerzy Urban, Adam Michnik, Monika Olejnik, Tomasz Lis i Lesław Maleszka. Gdy już dostaną te nagrody i inne, można będzie ustanowić z kolei nagrodę im. Jerzego Urbana, nagrodę im. Adama Michnika, nagrodę im. Moniki Olejnik, nagrodę im.Tomasza Lisa, nagrodę im.Lesława Maleszki i tak dalej. Mamy już historiografię „przykrywkową” – pora na przykrywkowa symbolikę...  Czy to aby nie Paweł Hertz pisał kiedyś w paryskiej „Kulturze”, że w PRL promuje się jednych pisarzy tylko po to, by wdeptać głębiej w niebyt innych? Dzis wraca stare; ak, tak: PO + PSL + SLD = PZPR. Z równania tego wynika niezbicie, że PZPR – PSL = PO + SLD, i rzeczywiście, ku temu idzie, nad tym pracują „towarzysze z osłony”, żeby po najbliższych wyborach parlamentarnych takie równanie zagościło w Sejmie. Podmieni się „ludowców”  koalicjantem z SLD i dalej pójdzie jak po maśle. Nic też dziwnego, że w sferze symboli zapobiegliwie równają „w dół”, do Kapuścińskiego, a „niezawisłe” sądy „rade staratsja” ferują wyroki urągające prawdzie.
    Kto ratuje jedne „Arcana”, jednego Zybertowicza, jednego „Gościa Niedzielnego” – ratuje całą prawdę. Sadźmy drzewka sprawiedliwym, którzy ratują mordowaną prawdę. Bo Traktat Lizboński + kastracja IPN + wyroki na „Arcana”, Zybertowicza i „Gościa Niedzielnego” = „okrągły stół” + „Gazeta Wyborcza” +  Kiszczak jako „człowiek honoru” wg.Michnika. Pisze się „nowa historia Polski”, zapowiadana przez tego ostatniego do spółki z Cimoszewiczem („Carex”).

 

                                                            Marian Miszalski

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »