Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

niedziela, 21 października 2018 r.
Strona główna
Polityczne równania (w dół) PDF Drukuj Email
06.05.2010.

                                Polityczne równania (w dół)

*Drzewka dla „sprawiedliwych wśród własnego narodu”! *Prywatyzacja prawdy *Komorowski- wyślij apel! *PO + PSL + SLD = PZPR, i co z tego wynika...

   Do zwycięskich partii lgną wszelkiej maści karierowicze, do zwycięskich państw lgną kolaboranci. Kolaborant to taki spotęgowany karierowicz: nie dość, że wyzuty z ideowości, to w dodatku wykorzeniony z własnego narodu. Wykorzeniony z własnego – ale nie ukorzeniony w innym: „światowiec”, „kosmopolita” - czyli nikt. Idealny materiał na „człowieka do wynajęcia”.

  Po ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego staliśmy się państwem nie suwerennym, nic też dziwnego, że w Sejmie PO, PSL i SLD przepchnęły szybko nową ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej; przekształca ona IPN w coś na kształt orwellowskiego Ministerstwa Prawdy. Odgórny sygnał traktatowy, zapowiadający zamordyzm brukselski (mówimy „Bruksela” – myślimy Berlin + Moskwa), został dobrze zrozumiany tak przez „większość parlamentarną” jak nie zlustrowane „niezawisłe sądy”, i zaraz posypały się wyroki: na prof. Andrzeja Zybertowicza, na „Gościa Niedzielnego”, na prof.Andrzeja Nowaka... Ten ostatni wyrok grozi puszczeniem z torbami zacnego wydawnictwa „Arcana”, bo – jak się dowiaduję – ogłoszenie w „Gazecie Wyborczej” nakazanego sądownie tekstu może kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. No cóż – w Sodomie nie znalazło się nawet dziesięciu sprawiedliwych, ale może w Polsce znajdą się sprawiedliwi, tym razem nie tyle „sprawiedliwi wśród narodów świata”, ale sprawiedliwi we własnym narodzie polskim – którzy zrzucą się na koszta tego iście stalinowskiego wyroku i uratowanie „Arcanów”? Wsparcie dla prof.Zybertowicza? Pomoc dla „Gościa Niedzielnego”? Powinniśmy im wtedy zasadzić drzewka w publicznych parkach, nie tylko w Krakowie na Plantach: sprawiedliwym wśród własnego narodu.

 ...Taka polityczna arytmetyka: PO+ PSL + SLD =PZPR. No i, oczywiście: mówimy Tusk, myślimy Palikot, Niesiołowski, Komorowski itp. – patrz lista posłów głosujących za zamianą IPN w Ministerstwo Prawdy.

 Mimo wszystko – pewien postęp: za Stalina, pod rządami „żydokomuny”, za prawdę szło się do więzienia i „pod buty” Bermana, Goldberga, Fejgina, Moczara, Zarakowskiego... – dzisiaj za prawdę trzeba płacić gotówką. Kto nie ma forsy – ma żyć kłamstwem... Minister Kwiatkowski powinien opracować co prędzej „cennik prawdy”: wiele trzeba zapłacić za prawdę o Wałęsie, wiele za prawdę o Geremku, wiele za prawdę o właścicielach szwajcarskich kont, wiele za prawdę o zabójstwie Olewnika i tak dalej. W ten sposób nawet biedny emeryt wiedziałby, czy ze swej skromnej emerytury może żyć w prawdzie tylko  względem jakiejś lokalnej afery, czy też stać go na zakup większej ilości prawdy, dotyczącej spraw ogólnopolskich, ogólnonarodowych. Widać, że jeszcze przed „komercjalizacją szpitali” nowa „euro-PZPR” chce skomercjalizować prawdę. Prywatyzacja prawdy! – na to tylko stać tak naprawdę tuskowych łże-libarałów... Biedna młodzież akademicka, ta przyszłość narodu: za stypendia wiele prawdy sobie nie kupi.

  Postuluję więc pod adresem banków: wprowadźcie nowy rodzaj kredytów - kredyty dla młodych Polaków na zakup prawdy!

 Komercjalizacja obejmuje też sferę emocji. Do tej pory wiedzieliśmy na przykład, że istnieje „płatna miłość” – ale dopiero teraz dowiadujemy się, że bardziej intratna od płatnej miłości jest płatna nienawiść. Im bardziej kto nienawidzi Kościoła, prawdy, rodziny, tradycji, praw naturalnych – tym lepiej jest opłacany, i to z różnych źródeł, w różnych formach: i w brzęczącej gotówce, i synekuralnie, i gęstym, medialnym dymem kadzidlanym. Płatna nienawiść stała się bardzo intratnym zajęciem, chyba nawet intratniejszym od płatnej miłości. Ale to też forma k...stwa.

  W warstwie karierowiczów i kolaborantów odkłada się więc nie tylko coraz grubsza warstwa tłuszczu, ale i „brzydkich chorób”, właściwych płatnej nienawiści. Gdy płatnej miłości towarzysza tryper, kiła i HIV – płatnej nienawiści towarzyszy odmóżdżenie, intelektualny syfilis i umysłowy uwiąd, towarzyszący umysłom zarażonym polityczną poprawnością.

 Pierwszy zjazd „Solidarności” uchwalił, jak pamiętamy, odezwę do pozostałych krajów „demokracji ludowej”, wzywającą ich obywateli do pójścia w ślady „S” i tworzenia niezależnych związków zawodowych jako nowej formy oporu przeciw komunistom. Odważne było to posunięcie, dziś dziwnie bagatelizowane. Dziś – chociaż Sejm (po wyroku strasburskim w sprawie zdjęcia krzyża we włoskiej szkole) podjął uchwałę broniącą obecności krzyża w miejscach publicznych i uchwała ta zawierała też międzynarodowy apel do parlamentów krajów-członków Rady Europy – marszałek Komorowski (kandydat na prezydenta...) nie ośmielił się przesłać tego apelu tym parlamentom... Ładny kandydat.  Katolicy w Polsce powinni zapamiętać to marszałkowi Komorowskiemu, gdy ubiegać się będzie o prezydenturę.

 Zgodnie z duchem (upiorem) nowych czasów – potrzebne są nowe symbole. I właśnie Polska Agencja Prasowa ustanowiła nagrodę dziennikarską im.Ryszarda Kapuścińskiego... Nie ma co, piękny wzór dla dziennikarzy! (Czy aby kierownictwo PAP poddało się lustracji?) Co do mnie – mam już nawet propozycje kandydatów do tej nagrody: Jerzy Urban, Adam Michnik, Monika Olejnik, Tomasz Lis i Lesław Maleszka. Gdy już dostaną te nagrody i inne, można będzie ustanowić z kolei nagrodę im. Jerzego Urbana, nagrodę im. Adama Michnika, nagrodę im. Moniki Olejnik, nagrodę im.Tomasza Lisa, nagrodę im.Lesława Maleszki i tak dalej. Mamy już historiografię „przykrywkową” (biografie Kapuścińskiego czy Bermana)– pora na przykrywkowa symbolikę...  Czy to aby nie Paweł Hertz pisał kiedyś w paryskiej „Kulturze”, że w PRL promuje się jednych pisarzy tylko po to, by wdeptać głębiej w niebyt innych? Dziś wraca stare; tak, tak: PO + PSL + SLD = PZPR. Z równania tego wynika niezbicie, że PZPR – PSL = PO + SLD, i rzeczywiście, ku temu idzie, nad tym pracują „towarzysze z osłony”, żeby po najbliższych wyborach parlamentarnych takie równanie zagościło w Sejmie. Podmieni się „ludowców”  koalicjantem z SLD i dalej pójdzie jak po maśle. Nic też dziwnego, że w sferze symboli zapobiegliwie równają „w dół” (Blida czy Sawicka jako ofiary...), a „niezawisłe” sądy „rade staratsja” ferują wyroki urągające prawdzie.

 Kto ratuje jedne „Arcana”, jednego Zybertowicza, jednego „Gościa Niedzielnego” – ratuje całą prawdę. Sadźmy drzewka sprawiedliwym, którzy ratują mordowaną prawdę. Bo Traktat Lizboński + kastracja IPN + wyroki na „Arcana”, Zybertowicza i „Gościa Niedzielnego” = „okrągły stół” + „Gazeta Wyborcza” +  Kiszczak jako „człowiek honoru” wg.Michnika. Pisze się „nowa historia Polski”, zapowiadana przez tego ostatniego do spółki z Cimoszewiczem („Carex”).

 

                                                            Marian Miszalski

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »