Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

piątek, 14 grudnia 2018 r.
Strona główna
Coraz więcej atrap PDF Drukuj Email
12.08.2010.

 

                Coraz więcej atrap, coraz mniej autentyzmu

  Jak można było przypuszczać już w pierwszych dniach po smoleńskiej katastrofie –śledztwo rosyjskie i w tej sprawie przypomina postępowanie władz rosyjskich w sprawie „wyjaśniania” ludobójstwa katyńskiego... Jest jakąś niepojęta zagadką, dlaczego Tusk  ze swymi najbliższymi współpracownikami zgodził się bez zastrzeżeń powierzyć śledztwo wyłącznie stronie rosyjskiej, a tłumaczenie jego decyzji karygodną lekkomyślnością byłoby chyba tłumaczeniem nazbyt uprzejmym.
   Na czele rosyjskiego śledztwa stanął więc zaraz sam premier Putin, doświadczony KGB-ista, a faktycznie prowadzi je generał KGB –Tatiana Anodina (więc nawet wyższa rangą w strukturach rosyjskich służb niż ta, której dorobił się w przeszłości Włodzimierz Putin jako oficer wywiadu w NRD). Toteż w cztery już prawie miesiące po katastrofie wiemy tyle, że Rosja nie udostępni nam czarnych skrzynek, tylko protokoły z ich odczytów. Rosyjskich „tomów śledztwa” przybywa, ale prawda jak gdyby coraz bardziej się oddala, rzec można nawet – odwrotnie proporcjonalnie do tych „tomów śledztwa”, których przybywa... Tymczasem również od pierwszych chwil tej tragedii było dość oczywiste, że kluczem do jej rozwikłania jest skoncentrowanie się na pracy rosyjskiej wieży kontrolnej i sprawdzenie, w jakiej mierze wprowadziła ona w błąd pilotów, czy było to „zwykle niedbalstwo” (bardzo podejrzane jak na wizytę tej rangi), czy też „niedbalstwo niezwykłe”, intencjonalne. Akurat w sprawie pracy wieży wiemy niewiele...
    Tymczasem prokuratura krajowa, wojskowa, prowadząca polskie śledztwo, zorganizowała spotkanie z rodzinami ofiar. Jako że nie było ono transmitowane w mediach publicznych, zadawalać się musimy skąpymi informacjami z drugiej ręki. I właśnie wedle tych informacji -  prokuratorzy przez półtorej godziny podawali zebranym niewiele wnoszące do sprawy ogólniki, i zebrani z trudem tylko wymogli na prokuratorach wojskowych, by zechcieli także odpowiedzieć na cisnące się na usta pytania. Na te pytanie, jak wynika  z naszych informacji, uzyskali odpowiedzi nader mało zadawalające.
   W kilka dni później reprezentujący „stronę polską” przy „stronie rosyjskiej prowadzącej śledztwo” Edmund Klich poskarżył się listownie generałowej Anodinie, że nie jest zadowolony z „rosyjskiej współpracy”, ale, gdy piszę ten tekst, konkrety jego „skargi” też pozostają utajnione....
   W międzyczasie mec.Hambura, w imieniu jednej z rodzin ofiar katastrofy, złożył wniosek zmierzający do przesłuchania Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego. Rzeczywiście -  warto by przynajmniej wyjaśnić nie tylko, dlaczego obydwaj zgodzili się na „rosyjskie śledztwo”, ale i  w jakim właściwie celu Tusk spotkał się z Putinem trzy dni przed oficjalną wizytą polskiej delegacji państwowej w Katyniu i o czym z nim rozmawiał...
   Wydaje się, że prokuratorskiemu przesłuchaniu powinni zostać poddani także  przynajmniej minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski i minister obrony narodowej,Bohdan Klich, celem jednoznacznego wyjaśnienia, kto był odpowiedzialny za przygotowanie tej wizyty, bo zwalanie dziś winy na kancelarię prezydenta Lecha Kaczyńskiego nosi wszelkie znamiona ordynarnej manipulacji prawdą, znamiona upowszechniania kłamstwa.
   W tej sytuacji nabiera znaczenia poselski zespół PiS-owski, który pod przewodnictwem posła Antoniego Macierewicza sprawować będzie coś na kształt społecznej, obywatelskiej oddolnej kontroli nad obydwoma tymi śledztwami, które – co tu dużo mówić – nie przybliżają nas do prawdy.
   Media informują natomiast o wstępnym, zakulisowym podziale TVP i Polskiego Radia miedzy dwie partie rządzące, PO i PSL, i trzeciego „cichego wspólnika” – SLD. Wedle tych informacji „niezależne media publiczne” pod nową ustawą wspólnego autorstwa b.komunistów i PO ( „okrągły stół” ciągle rozdaje karty...) mają zostać podzielone wedle cichych, partyjniackich uzgodnień: PO ma dostać I program TVP, SLD – II program TVP, PSL dostanie media regionalne, a władza w TVP Info podzielą się PO i SLD...
   Atrapowa demokracja  zyska zatem i odpowiednie, atrapowe „niezależne media publiczne” – i tylko abonament, „podatek od telewizora”, który ma być utrzymany, pozostanie autentyczny?...

                                                            Marian Miszalski

 

  

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »