Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

czwartek, 18 stycznia 2018 r.
Strona główna
Ministerialny projekt PDF Drukuj Email
11.02.2011.

               

                               Ministerialny projekt: próba chytrego oszustwa

 Łże-liberałowie z postkomunistami forsują w parlamencie projekt ustawy, otwierający furtkę prawną do respektowania w Polsce związków homoseksualnych jako „małżeństw”. Projekt tej ustawy przygotowało ministerstwo sprawiedliwości, zatem odpowiada za jego treść minister Krzysztof Kwiatkowski. Minister Krzysztof Kwiatkowski oszukuje opinię publiczną twierdząc, że przyjęcie tych przepisów nie otwiera furtki dla uznawania związków homoseksualnych za małżeństwa. Projekt bowiem dopuszcza uznawanie „zagranicznych procedur” w Polsce (zatem i uznawanie związków homoseksualnych za małżeństwa, co obowiązuje w niektórych krajach), zatem uchyla w tym zakresie ustawodawstwo polskie. Bałamutne i wykrętne jest twierdzenie ministra Kwiatkowskiego, że przecież „Konstytucja polska definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny”. Konstytucja polska powiada tylko w art.18, że „Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny (...) znajduje się pod ochroną i opieką RP”. Wynika stąd tylko tyle, że inne związki nie znajdują się „pod ochroną i opieką RP”.

 Brudne intencje zwolenników projektu nowej ustawy zdemaskowali posłowie PiS, domagając się zapisania w tymże projekcie prawnej definicji małżeństwa, jaka obowiązywałaby na gruncie prawa polskiego; proponowany przez PiS zapis miał brzmienie: „Małżeństwem w rozumieniu niniejszej ustawy jest tylko związek kobiety i mężczyzny. Nie stosuje się prawa obcego regulującego związki osób tej samej płci”.

 Rzeczywiście – taki zapis wykluczałby jakąkolwiek dwuznaczność przepisów prawnych i eliminowałby prawnicze, sądowe interpretacje, wprowadzające respektowanie związków homoseksualnych jako „małżeństw” do polskiego prawa.

  Ten precyzyjny, czytelny, wykluczający oszukiwanie opinii publicznej zapis został przez łże-liberałów z Platformy Obywatelskiej i postkomunistów z Sojuszu Lewicy Demokratycznej odrzucony. Czemu?...

 Odrzucony został tylko jednym głosem. Podobno poseł PiS, Mieczysław Golba „pomylił się” przy głosowaniu. Hm. Jeśli poseł „myli się” przy tak ważnym głosowaniu, to można pytać: czy nadaje się na posła, albo czy „pomylił się” naprawdę, czy interesownie...

 Skandaliczny projekt ministra Kwiatkowskiego będzie jeszcze wałkowany w Senacie. Jeśli i tam przejdzie, przepchnięty przez sojusz łże-liberałów i postkomunistów – PiS zapowiada skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie, czy przepisy te są czy nie są zgodne z Konstytucją. Obserwując jednak upolitycznienie tego Trybunału i  jego upolitycznione, bardziej ideologiczne niż prawnicze orzeczenia (skład Trybunału powołują czynniki jak najbardziej polityczne...) – można mieć uzasadnione wątpliwości, czy orzeknie „wedle prawa”, czy wedle  politycznego zamówienia rządzącej większości. Dziwi tylko brak zdecydowanego sprzeciwu ze strony PSL, który podobno „reprezentuje polską wieś”. Ale lista nazwisk posłów, głosujących za projektem ministra Kwiatkowskiego, opublikowana została zarówno w „Naszym Dzienniku” jak i krąży będzie w internecie. Zostanie więc przypomniana obywatelom przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi, żeby wiedzieli, czego się po kim spodziewać i na kogo głosować.

 Bo jak to skomentował ks.kardynał Stanisław Nagy: „Wielu posłów mówi przed wyborami swoim wyborcom, że są katolikami i dzięki temu otrzymują mandat poselski. Potem „robią swoje” (...) Po głosowaniu nad tym projektem w Sejmie trzeba powiedzieć, że w Polsce bardzo źle się dzieje. Ci posłowie, którzy opowiedzieli się przeciwko jednoznacznemu uznaniu małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, zdyskwalifikowali się jako katolicy”.

 O ile wiem, młody minister Krzysztof Kwiatkowski chce ubiegać się w jesiennych wyborach o mandat poselski z listy PO w Łodzi.

                                                            Marian Miszalski

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »