Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

wtorek, 16 stycznia 2018 r.
Strona główna
Ciekawie, wesoło - ale goło PDF Drukuj Email
25.01.2012.

                         

                                  Ciekawie, wesoło – ale goło

    *Lekarz jako donosiciel! * Ślązacy jako naród? * Przybył jako Otello...                     

 Afera z ustawą refundacyjna przyćmiła medialnie inne wydarzenia, ale czego spodziewać się po rządzie Tuska, goniącym w piętkę jak  ekipa Gierka po roku 1976, gdy kończyła się pożyczona forsa?...Trzeba było „znaleźć” ponad miliard złotych „oszczędności w służbie zdrowia” i minister Kopacz ukryła to fiskalne znalezisko w ustawie, noszącej wszelkie znamiona totalniackiego prawa, czyniącego z lekarzy kontrolerów, inwigilujących pacjentów. Za wykonanie tej brudnej roboty Tusk wynagrodził panią Kopacz synekurą marszalicy Sejmu (wcześniej łgała dla zasługi w sprawie zamachu smoleńskiego...), a młody ambicjoner bez zahamowań, pan Arłukowicz, dostał zadanie wkupienia się w łaski swej nowej partii wdrożeniem w życie scheissu autorstwa pani Kopacz.

 Widać, że w PO egzekwują skrupulatnie polityczne wierzytelności: czyż nie rolą pierwszego pyskacza wkupował się w jej łaski i poseł Niesiołowski?Teraz zażartą obroną legislacyjnego szajsu pani Kopacz zajęła się inna ambicjonerka „z przeszłością”, Kluzik-Rostkowska... Spluńmy.

 Trafiła przecież kosa na kamień i Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy p.Bukla (dobra szkoła - czyż nie członek UPR przed laty?) utarł nosa politycznym grandziarzom. To dobry przykład, jak w dobrej sprawie można wykorzystać nawet związek zawodowy...Bo  w PRL-owski „ethos” wpisuje się także sama „filozofia” reformowania lecznictwa: skłócić lekarzy z pacjentami, pacjentów z aptekarzami, aptekarzy z pacjentami – i tylko spasiona, tłusta biurokracja dojąca bezwstydnie publiczny sektor leczniczy wyjdzie na tej operacji umocniona... Wszystko wskazuje, że chociaż lekarze obronią się przed próbą nałożenia na nich obowiązku delatorów – to pacjenci jednak dołożą jeszcze ten dodatkowy miliard złotych do publicznej służby zdrowia! Wychodzi zwolna na jaw, że ustawa refundacyjna niesie za sobą także wzrost cen wielu lekarstw, i to rzędu kilkuset procent! Pod rządami łże-liberałów socjalizm musi zwyciężać, a elektorat musi być zdradzany.

 Większa przecież zdrada zawiązuje się gdzie indziej, i o niej akurat w mediach cicho. W przededniu Wigilii Bożego Narodzenia minionego roku sąd rejonowy w Opolu zarejestrował Stowarzyszeni Osób Narodowości Śląskiej, uznając tym samym istnienie „narodowości śląskiej”. A z trudno uwierzyć, żeby taka decyzja „niezawisłego sądu” nie była konsultowana z czynnikami rządowymi, bo przecież dotyczy spraw państwowej najwyższej wagi z wszystkimi możliwymi konsekwencjami tego swobodnego uznania? Mogą to być konsekwencje w postaci oderwania Śląska od Polski. Sądową (polityczną!) decyzje o uznaniu „narodowości śląskiej” obudowano, dla niepoznaki, dwoma warunkami, mającymi w oczach opinii publicznej stwarzać wrażenie niezbędnych „bezpieczników”. Nakazano więc wpisać w status zarejestrowanego Stowarzyszenia dwa dodatkowe punkty: że członkowie Stowarzyszenie nie będą uczestniczyć w wyborach oraz że Stowarzyszenie nie będzie zabiegać o zmiany w ustawie o mniejszościach narodowych. Obydwa te warunki, wpisane do statutu Stowarzyszenia na polecenie sądu, są w sposób oczywisty sprzeczne z Konstytucją, bo udział w żadnej legalnej organizacji nie może pozbawiać obywatela jego konstytucyjnych praw... Te „bezpieczniki” zatem to „zasłona dymna”, która wkrótce rozwieje się na wietrze historii: tylko patrzeć, jak Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej wystąpi o usunięcie ich ze statutu jako naruszających prawa obywatela, a kolejny „niezawisły sąd” uwzględni to roszczenie. Na razie „niezawisła prokuratura” odwołała się od decyzji opolskiego sądu. Z jakim skutkiem? „Pażiwiom, uwidim”.

 Być może nie ma ceny, jakiej zaprzańcy nie zapłaciliby swym protektorom, byle tylko administrować Polską. Gdy jedni płacą zamachem smoleńskim, inni – gotowi zapłacić i Śląskiem, a może nawet są to jedni i ci sami? W końcu strategiczne partnerstwo niemiecko-rosyjskie zobowiązuje...

 A tu w warunkach zaostrzającego się kryzysu bezpieczniackie koterie skaczą sobie do pysków. Prokuratury wojskowa i cywilna –  swoiste ekspozytury tajnych służb -  uczestniczą w tej walce podjazdowej, we wzajemnym zbieraniu na siebie haków, w ekonomicznej rywalizacji. W tej sytuacji teatralna „próba samobójstwa” prokuratora-pułkownika Przybyła budzi zdrowy, wesoły śmiech.  Płk-prokurator Przybył jako Otello, prokuratura wojskowa jako Desdemona? Ale co to za prokurator wojskowy, który dla dobra służby nie potrafi nawet porządnie się zastrzelić?... Przypominają się słowa Brianda, premiera Francji, gdy jeden z francuskich dyplomatów popuścił w spodnie podczas składania listów uwierzytelniających: „Niewiele od nich wymagam, żeby tylko nie sra... w portki na służbie, ale i tego nie mogę się doprosić”...

 Ale fakt, że dwie ważne ekspozytury dwóch tajnych bezpieczniackich „ordynacji”, wojskowej i cywilnej, tak spektakularnie hulnęły sobie do pysków świadczy, że „walka klasowa” w kryzysie eurokołchozowym zaostrza się.  „W czasie kryzysów strzeżcie się agentów” –  doradzał Piłsudski...

 Idą więc ciekawe czasy! Już wcześniej zapowiadały je rozmaite znaki, nie tyle może na niebie, co  na kontach, zwłaszcza na kontach szwajcarskich. Do tych znaków należał także areszt wydobywczy dla Petera Vogla-Filipczyńskiego, tajemnicza postać Turka, co to okradł konto gen.Czempińskiego (plotka głosi, że „ukradziony” milion poszedł na finansowanie Ruchu Palikota...), tajne nagranie przez płk Klicha swej rozmowy z ministrem Klichem (dał nam przykład Adam Michnik jak nagrywać mamy ), zmiana tonu TVN wobec PO, i wiele innych znaków. Sądząc po występie płk-prokuratora Przybyła – nie będą to, na szczęście, tylko ciekawe, ale i wesołe czasy! Niestety jednak: w Polsce jak już wesoło – to i zarazem goło, czego raz jeszcze dowodzą rosnące ceny. Ale i tu, jak za PRL – „rząd się zawsze wyżywi”. Nawet lepiej, niż  za PRL.

 Za granicą też próżno szukać pocieszenia. Merkel z Sarkozym uzgodnili wprowadzenie podatku od operacji bankowych, a że wszystkie podatki są przerzucalne – na końcu zapłacą nie banki, a zwykli „union-europejczycy”. W Izraelu rasizm triumfuje: Sąd Najwyższy zakazał osiedlania się w Izraelu małżonkom obywateli izraelskich pochodzenia arabskiego z obawy przed  - cytuję - „narodowym samobójstwem”; czy władze Izraela będą teraz uczyć się od hitlerowców metod sprawdzania pochodzenia?...  Tylko z Turcji (ex oriente lux) dobra nowina:  aresztowano  b.szefa sztabu armii – podobno chciał flancować „islamską wiosnę” także w Stambule, ale nie podano, na czyje zlecenie. Co tu dużo mówić – rok 2012 nie zapowiada się jako rok stabilizacji, pewności i bezpieczeństwa dla europejczyków, prędzej już dla Turków.

 

                                                                         Marian Miszalski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »