Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

środa, 20 czerwca 2018 r.
Strona główna
Politura pęka PDF Drukuj Email
03.03.2012.

                                                           Politura pęka

                * Taka reforma, jaka transformacja... * Lepsza zmowa niż referendum?

                  * Czas Euro 2012 sprzyja strajkom! * Wy nam tak – my wam siak          

   („Najwyższy Czas”, 2 marca 2012) Proponowana reforma systemu emerytalnego nie jest jego naprawą – jest  prolongatą obowiązywania złodziejskiego systemu, opartego o przymus ubezpieczeń. Jeśli odrzucić czczą frazeologię „społeczną”, uzasadniająca przymus ubezpieczeń – pozostanie nagie pytanie: czemu tak naprawdę rząd Tuska upiera się przy przymusie ubezpieczeń? Przecież można z dnia na dzień zastąpić obecny podatek, zwany „składką ubezpieczenia emerytalnego” -  podatkiem celowym, regresywnym, obowiązującym do czasu aż ostatni „przymusowo ubezpieczony” wyjdzie z obecnego przymusowego systemu i wprowadzić już od dziś swobodę emerytalnego ubezpieczenia. Zabawnego wydźwięku nabiera frazes o „godziwej emeryturze” po wydłużeniu czasu pracy...  Jeśli ci łgarze wiedzą już, że po reformie, w latach 30-ych, emerytury będą „godziwe” – to czy wiedzą zarazem, ile w latach 30-ych kosztować będzie litr benzyny? Kilogram chleba? Kilowatogodzina energii elektrycznej? Czy będą to ceny „godziwe”?... Jaka będzie inflacja?... „Godziwa”?...Dyskusja z łgarzami nie ma  sensu bo widać, że przymusu ubezpieczenia „liberałowie” z PO bronić będą jak socjalizmu: gdyż ten przymus to właśnie jeden z najsilniejszych filarów współczesnego socjalizmu. Są i inne filary: oderwanie pieniądza od parytetu kruszcowego, co ułatwia niemal nieograniczoną kreacją inflacyjnego pieniądza (poprzez inflację rządy okradają ludzi „cicho, łagodnie, bez przerywania snu”), częściowa rezerwa bankowa, progresywny podatek dochodowy...

 Niedawno świeżo upieczony poseł Biedroń dowodził, iż referendum co do systemu emerytalnego nie jest możliwe, bo ustawa podatkowa zakazuje referendum w sprawach dotyczących podatków. Ale składka emerytalna nie jest „dochodem państwa”, a jeśli jest tak wykorzystywana – to nielegalnie. Odkąd to zresztą jakakolwiek ustawa może być „tabu” dla totalnych demokratów, którzy „demokratycznymi procedurami” kwestionują nawet porządek naturalny?... I jaki to właściwie „porządek” jest przestrzegany, gdy jakaś ustawa odmawia większości obywateli prawa decydowania  w referendum  o wysokości  podatków?...

 O tym, jakie „porządki” i „standardy” są przestrzegane w „demokratycznym państwie prawa, członku Unii Europejskiej, sygnatariuszu Traktatu Lizbońskiego, najlepszym przyjacielu Izraela w UE”  pokazują dobitnie ostatnie fakty, jak 600-tysięczna premia dla „menago” Kaplera, totalniackie zapisy umowy ACTA, odmowa koncesji dla Telewizji Trwam, czy wreszcie najnowsza, dziwnie skoordynowana akcja urzędów skarbowych wobec producentów filmu Bugajskiego o wszechwładzy skarbówki, nosząca wszelkie znamiona odwetu za film demaskujący jej szkodliwe działania. Przypomina to  nasłanie „komisji akredytacyjnej” przez rząd Tuska na Wydział Historyczny Uniwersytetu Jagiellońskiego, po obronie słynnej pracy magisterskiej Pawła Zyzaka, biografii Wałęsy. Gdy o tym ostatnim mowa – w jego obronie odezwał się ostatnio Gromosław Czempiński, dołączając do wcześniejszych „chóru wujów”: gen.Jaruzelskiego, gen.Kiszczaka i, oczywiście, gazety żydowskiej, którą wszelka lustracja przyprawia o bezsenność. Teza tej obrony: SB celowo wytwarzała fałszywe dokumenty... 

(Przy okazji: ktoś trafnie scharakteryzował kiedyś „Bolka” - „To taki facet, który myśli tylko jakby tu podp..... klucz francuski z fabryki, żeby podejrzenie padło na kogoś innego”...) Tymczasem Zyzak opublikował nową książkę, w której dokumentuje całą tę totalniacką nagonkę, jaką zorganizowano przeciw niemu po pierwszej książce: smakowita lektura! Czysty, stalinowski PRL w III Rzeczpospolitej! Myślę, że książka ta powinna być rozdawana przed projekcją filmu o Wałęsie, jaki kręci teraz Wajda, koniecznie w foliowym opakowaniu, żeby przypadkiem wazelina z ekranu nie splamiła jej stronic.

 Tymczasem „demokratyczna większość” w Polsce wcale nie chce pracować do 67 roku życia płacąc haracz „opiekuńczemu” państwu. Ba! Sam prezes Centralnego Banku Europejskiego, emitenta „euro”, Mario Draghi oświadcza, że „państwo opiekuńcze jest skończone”! To i przymus ubezpieczeń też jest chyba skończony – wszak to kwintesencja „opiekuńczego państwa”? Politura pęka...

 Ale Tusk oświadcza, że referendum w tej sprawie nie będzie. A co będzie? Ano – będzie „kompromis” PO z PSL, czyli zmowa partyjna. Jasne: w „państwie opiekuńczym” zmowa partyjna jest lepsza od referendum.

 Aliści ludzie już nie w ciemię bici i popularność koalicji leci na łeb, na szyję. Powraca szwejkowski kanon dialogu społeczeństwa z rządem: „Jak wy nam tak, to my wam tak”. Wy nas w ryj przymusem, my was w ryj strajkami. I oto kolejarze zapowiadają strajki akurat w okresie Euro 2012. Świetny pomysł, do upowszechnienia wśród innych grup zawodowych i związków! Rząd zafundował swoim stadion za 2 miliardy? My wystrajkujemy dla swoich jeszcze więcej! Jeśli więc strajkować, koledzy związkowcy, to tylko w okresie Euro 2012: wystrajkujecie sobie wszystko, co zechcecie. Niech strajkują kolejarze, transportowcy, służby komunalne, personel LOT... Wy nam  przymus pracy do 67 roku życia? My wam strajki w okresie igrzysk... Taka jest logika „opiekuńczego państwa”.

 Tymczasem lewicowe media katują temat „nieprawidłowości”  przy zwrocie majątku Kościołowi katolickiemu. Podawane są rozmaite przykłady rzekomych „nieprawidłowości”, ale jak diabeł święconej wody merdia  unikają informacji: na jaką to sumę państwo komunistyczne okradło Kościół katolicki? Wiele to pieniędzy przyniosłyby do dzisiaj odsetki od tego majątku?... Jest i inna prawidłowość: im więcej informacji o tych „nieprawidłowościach” – tym mniej (ba, całkowite milczenie!) na temat: jak właściwie przebiega zwrot mienia gminom wyznaniowym żydowskim?

 Ten podejrzany „zwrot” (obecne gminy żydowskie nie są prawnymi spadkobiercami przedwojennych gmin) objął już 1999 wniosków dotyczących nieruchomości, a w kolejce czeka dalszych 3,5 tysiąca. Tak wynika z odpowiedzi rządu na interpelację z roku 2011. W przedostatnim narodowym spisie powszechnym „narodowość żydowską” zadeklarowało raptem niespełna 2 tysiące obywateli, a przecież są między nimi ateiści, i to chyba w większości. Działa w Polsce raptem 9 gmin wyznaniowych żydowskich – zatem na jedną gminę przypadałoby prawie ...600 nieruchomości. Potrzebna więc nowa interpelacja: jaka jest wartość zwróconych nieruchomości, oraz tych, o których zwrot gminy wnoszą?... Ale kto wniesie taką interpelację? Niesiołowski?... Może poseł Rozenek, co to pozuje na twardziela, a terminował u Urbana? Jazda, panie gazda: zobaczymy, czy szpan Rozenka więcej wart niż Palikota, który zdrefił z tym zapowiadanym zapaleniem trawki w Sejmie...

                                                                                        Marian Miszalski

  

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »