Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

niedziela, 17 grudnia 2017 r.
Strona główna
Rząd rządzi na sucho PDF Drukuj Email
30.11.2012.

                                                     Rząd rządzi na sucho                                     

                 * Oprawcy i naćpana hołota walczą z faszyzmem! *Kazia Sz. jako Melania K.?

               * Ukąszenia biłgorajskiego cwaniaka * Ciężkie chmury – nie tylko nad kołchozem

  Postępująca kompromitacja rządów PO/PSL mobilizuje lewicę do kolejnych, nowych prób „zjednoczenia się” , ale naznaczone są starym problemem chłopaków „z podwyrka”: Bawimy się w wojsko, ale kto będzie generałem?...

 Najpierw filozof z Biłgoraja miał nadzieję, że to jego Ruch („ ruchu-ruchu, raz po...,raz po brzuchu”) stanie na czele zjednoczonej lewicy, ale twardziel Miller „o skrwawionych rękach” ani myślał poddać SLD dominacji „naćpanej hołoty”. Wydaje się jednak, że ciche wsparcie dla biłgorajskiego Hegla ze strony żydowskiego lobby politycznego zmiękczyło twardość Millera. I oto SLD i Ruch Hegla z Biłgoraja urządziły wspólną konferencję w Sejmie „przeciw faszyzmowi”.

 Bardzo to zabawne: jeszcze wczoraj cwaniak z Biłgoraja  zarzucał Millerowi, że ma krew na rękach, w zamian za co Miller nazwał biłgorajski Ruch naćpaną hołotą, a teraz ludzie o skrwawionych rękach wespół z naćpaną hołotą potępiają „polski faszyzm”!...( Powiedz mi, kto cię potępia – powiem ci, kim jesteś). Widowisko propagandowe na miarę PRL-owskich akademii i wieców potępiających „reakcyjne podziemie”, „sługusów imperializmu”, „kułaka” i „katolicki ciemnogród”. Jeśli historia powtarza się, to jako farsa.

 Próbkę możliwej retoryki wiecowej dała już Kazimiera Szczuka ze środowiska „Krytyki Politycznej”, która w telewizyjnej politagitce redaktora Lisa nazwala posła Artura Zawiszę  „faszystowską mordą”. Nie powinno jej zabraknąć na wspólnej konferencji towarzyszy z biłgorajskiego Ruchu, SLD i z lobby żydowskiego. Kazimiera Szczuka z „Krytyki Politycznej” jako Melania Kierczyńska z „Trybuny Ludu”?...

 O postępowcach w rodzaju Melanii Kierczyńskiej, walczących w PRL z reakcją i faszyzmem, pisze w swych pamiętnikach Leopold Tyrmand, porządny i uczciwy polski Żyd: „ Ta Kierczyńska, szara eminencje czerwonej literatury, na oko koszmarny zlepek wyschniętych kości i brodawek, która w życiu wypełnionym walką o socjalizm i przy swej urodzie kut...sa widziała chyba tylko w atlasie anatomicznym, pouczała literatów w ZLP, że zdrada małżeńska jest przeżytkiem kapitalizmu i zniknie w nowej epoce”.

 Wraz z „Krytyką Polityczną” rośnie pokolenie nowych Melanii, nowych Woroszylskich, nowych Ważyków, ale skończą zapewne „po staremu”, w drobnomieszczańskim ciepełku i komforcie, i powiedzą: Błądzilim i wypaczalim bo nas pokąsał Palikot ...

  Czy po wspólnej konferencji skrwawionych oprawców z naćpaną hołotą nastąpią jakieś bliższe kontakty? Co może się urodzić z takiego związku? I czy Millerowi spodoba się kształtna pierś Szczuki tak samo, jak kiedyś Jakubowskiej? Czy „Krytyka Polityczna” zastąpi zjednoczonej lewicy „Nowe Drogi”? I kto w końcu weźmie pod siebie ten nowy sojusz „Natolina”, „Puław” z Biłgorajem na kupę?... To są te pytania, których nie stawia ani „Stokrotka” w TVN, ani szczwany lisek-chytrusek w TVP. Niech by tylko się ośmielili...

 Tymczasem coraz to nowe szczegóły kreślą obraz prowokacji wobec Marszu Niepodległości i dzięki nim można już w grubszych zarysach odtworzyć plan autorów prowokacji: najpierw zakładał on podzielnie Marszu, potem użycie konfidentów w roli chuliganów atakujących policję, wreszcie nakazowe rozwiązanie Marszu. Pikanterii nadaj całej sprawie fakt, że w autobusach zdążających na Marsz Niepodległości policja  znajdywała „pałki i kastety”. Dokładnie „pałki, kastety i łańcuchy” znajdywali nagminnie SB-ecy w fabrycznych szafkach robotników w czasach „Solidarności”, o czym informowali następnie „zaangażowani” dziennikarze, co jeden to TW. Wydaje się, że po analizie nieudanej prowokacji 11 Listopada „odpowiednie czynniki” postanowią głębszą penetrację agenturalną  Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego, nie wątpię, że już dzisiaj nieźle penetrowanych. „W czasie kryzysów – strzeżcie się agentów!” – wprawdzie to nie Dmowski, a Piłsudski, ale, jak pisał Stanisław Cat-Mackiewicz „obydwaj byli genialni”.

 Tymczasem nie tylko „nad kołchozem ciężkie chmury wiszą” w związku z budżetem UE; chmury zbierają się także nad głową prokuratora generalnego p.Seremeta. Wprawdzie nie grozi mu sejmowe odwołanie (bez PIS nie będzie kwalifikowanej większości dwóch trzecich głosów), ale nękanie go przybiera postać szantażu politycznego i wojny nerwów. Przeciw Seremetowi uruchomiono najwyraźniej i prokuraturę wojskową, która wnet dostarczyła dowody, że „materiały wysokoenergetyczne” (przykrywkowa nowomowa: żeby nie używać strasznego słowa „materiały wybuchowe”, brr!) znajdują się nawet na świeżutkich, nowych samolotach. Tylko patrzeć, jak prokuratura wojskowa udowodni nam, że każdy człowiek ma w sobie materiały wysokoenergetyczne. O, zwłaszcza naćpana hołota takich materiałów musi mieć w sobie mnóstwo! Stanowią one zapewne niebezpieczeństwo dla otoczenia; czy minister Gowin wymyśli zatem jakąś szczególna procedurę kontrolną dla naćpanej hołoty, gdy nie ma odwagi wystąpić o przywrócenie kary śmierci i wymyśla jałowe, biurokratyczne procedury postpenitencjarne dla morderców-zboczeńców?

 Obserwując te ruchy na lewicy i te „działania władz” państwa, które nic ino ciągle „zdaje egzamin” pod tercetem Komorowski-Tusk-Sikorski przypomina mi się słynne określenie Kazimierza Dejmka jałowego, czczego pozoru: „suchy brandzel”.

 Ośmielony śmiałą retoryką Kazimiery Szczuki pozwalam wiec sobie zauważyć, że rząd Tuska bran... się, pardon, rządzi na sucho. Toteż i nic z takich rządów urodzić nie może.

                                                                 Marian Miszalski

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »