Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

niedziela, 17 grudnia 2017 r.
Strona główna
Statystyka nie wieńczy łgarstwa PDF Drukuj Email
07.05.2013.

                    Statystyka nie wieńczy łgarstwa 

*Jeszcze rozwój czy już regres ? *Rząd jako konserwator zabytku                           

 *Po nitce jamalskiej do kłębka polskiego * „Bójka” na Wybrzeżu osądzona...

                       

Do trzech rodzajów kłamstw (kłamstwa zwykłe, kłamstwa zuchwałe i statystyka) należałoby dodać w dzisiejszych czasach przynajmniej jeden  stopień wyższy: „opinie ekspertów i fachowców rządowych”  

 Wedle planistów i ekspertów otaczających rząd Tuska i podpowiadających ministrowi Rostowskiemu, co ma mówić dziennikarzom o stanie polskiej gospodarki – jeszcze miesiąc temu miała się ona rozwijać w roku bieżącym w tempie 2,2 procent ( wcześniej rząd „planował” nawet 3,5 procentowe tempo wzrostu gospodarczego), ale w tych dniach rządowi planiści-eksperci dokonali „korekty” i oznajmili, że w roku 2013  wzrost polskiej gospodarki sięgnie tylko 1,5 procenta. W ciągu niespełna roku rządowi „eksperci-planiści”  zmienili zatem swe prognozy o ponad 100 procent. Czy to aby na pewno jacyś eksperci, fachowcy – czy  raczej propagandyści, korygujący swe „ekspertyzy” dopiero w obliczu nagich faktów?

 Przed laty w pewnej audycji telewizyjnej zagadnąłem ówczesnego ministra finansów z SLD, dlaczego prognoza inflacji przedstawiona przez kupców z łódzkiego targowiska na Bałutach okazała się znacznie trafniejsza od prognozy ministra finansów, mającego przecież do dyspozycji „ekspertów i fachowców”? Odpowiedzią było mi nienawistne spojrzenie ministra oraz wyjaśnienie, że „pomylić może się każdy”.

 ...Więc 1,5 procentowy wzrost gospodarczy Polski w roku 2013. Hm. Błąd statystyczny, jak wiadomo, dopuszcza 3-procentową pomyłkę, nie da się zatem wykluczyć, że zamiast 1,5 procentowego wzrostu będziemy mieć w roku bieżącym 1,5 procentowy regres gospodarczy. Kiedy wpadną na to „eksperci i fachowcy”?

 Lecz czy tylko 1,5 procentowy? Sądząc po Grecji, Portugalii, Hiszpanii – w kolejce Włochy i Francja -  które przecież nie tkwiły w komunistycznej zamrażarce prawie pół wieku, a których finanse sypią się jak domki z kart – można zapytać: czy aby upadek gospodarczy Polski nie będzie szybszy, dramatyczniejszy i gwałtowniejszy? Bo kryzys w Polce dopiero się zaczyna.

 „Icek, umiesz liczyć? To nie licz na mnie...” – głosi żydowska anegdota. Druga kadencja rządu PO/PSL (przy poparciu niby „opozycyjnego” SLD w najważniejszych sprawach...) przekonuje, że na ten rząd ani w kryzysie, ani w  hossie liczyć nie można. Każdy rząd zajmuje się zresztą głównie „własnym wyżywieniem” i nawet w najgłębszym kryzysie „zawsze się wyżywi”, co pod monopolistycznymi rządami „octu na półkach sklepowych” zauważył już Urban, nie zapijający przecież wówczas octem kawioru. Co do rządu Tuska – wydaje się zresztą nie tyle władczym organem państwa, co demokratycznym listkiem figowym, przykrywającym i konserwującym zastałe, spodstolne siuchty i układy nawiązane jeszcze pod okrągłym stołem. Rząd Tuska jako konserwator zabytku: kapitalizmu kompradorskiego, właściwego ustroju gospodarczego III RP.

 Najnowsza „odsłona” rządowych kulis utwierdza nas tylko w takiej diagnozie: o wspólnych planach potężnej państwowej spółki Euro-Pol-Gaz i rosyjskiego Gazpromu (budowy drugiej nitki gazociągu jamalskiego z ominięciem Ukrainy) polski rząd nic nie wiedział, z premierem Tuskiem na kupę, chociaż Polska jest niby orędownikiem „demokratycznych przemian” na Ukrainie, jej związania z Unią Europejską, jej uniezależnienia od Rosji – podczas gdy ta „druga nitka”, omijająca Ukrainę, wydawałaby Ukrainę na rosyjską energetyczną łaskę...

 Kto zatem za parawanem rządu Tuska podejmuje kluczowe decyzje polityczno-gospodarcze?  Po nitce jamajskiej do kłębka decyzyjnego: można się spierać, czy jest to ta, czy inna „spodstolna” sitwa, czy jest ona proweniencji bezpieczniacko-cywilnej, czy bezpieczniacko-wojskowej, jaki jest współudział agentur obcych i czyich – ale że rząd Tuska dowiaduje się ostatni, to widać nie tylko na tym przykładzie.

 Tymczasem wysokie zwycięstwo PiS w uzupełniających wyborach do Senatu w okręgu rybnickim (gdzie wygasł przed terminem mandat senatorski) jest pewnym światełkiem nadziei. Gdyby mobilizacja obywatelska zapewniła PiS-owi zwycięstwo w najbliższych wyborach parlamentarnych, takie, by nie musiał nawiązywać z nikim koalicji (jak Fidesz na Węgrzech) – polityka polska odzyskałaby może pewną własną, skromną dynamikę, zapoczątkowaną rządami PiS i prezydenturą ś.p. Lecha Kaczyńskiego, tak tragicznie przerwaną  w okolicznościach tak podejrzanych.

 Wprawdzie nie brak opinii, że polskie „pięć minut” już dawno minęło, zwłaszcza po akcesie do UE, po podpisaniu Traktatu Lizbońskiego, po nawiązaniu strategicznego partnerstwa niemiecko-rosyjskiego i po wycofaniu się Ameryki w aktywnej polityki w Europie – ale przecież historia nie kończy się nigdy, wbrew opiniom niektórych postępowych „ekspertów-historyków”. Nawet gdy przed „niezawisłym sądem” zapada po trwającym 18 lat procesie wyrok wobec dwóch (podrzędniejszych) współsprawców masakry grudniowej na Wybrzeży w 1970 roku, zakwalifikowanej przez sąd jako „ pobicie ze skutkiem śmiertelnym”. Nie zapomnimy, takie rzeczy się pamięta...

 Dla mainstreamowych mediów sprawa ta okazuje się jednak znacznie mniej ważna niż nakazana przez żydokomunę reprymenda premiera Tuska dla ministra Gowina, który  ośmielił się powiedzieć, że produkowane metoda in vitro zarodki Polaków są przedmiotem medycznych eksperymentów w Niemczech.

 Ten Gowin w rządzie Tuska to już prawie jak prof.Jasiewicz w PAN: abortować lub „skazać na wygnanie”, jak chcą żydowscy faszyści z Centrum Wiesenthala! Wcześniej oplwać. Juźci dyspozycyjne, jak zawsze, prezydium PAN oświadczyło, że „poglądy prof.Jasiewicza godzą w zasady cywilizacji europejskiej” – jakby grono tych propagandzistów w pretensjach do naukowców było strażnikiem cywilizacji europejskiej, podczas gdy pilnują ledwo swych synekuralnych posadek.

 „Bezczelne są te k...rwy i zuchwałe” – zauważa na kartach „Dobrego wojaka Szwejka” niejaki Szymek z Budziejowic. Nie jesteśmy mniej spostrzegawczy od Szymka, więc i „zespół  fachowców dr Laska”, co to ma dawać odpór „newsom o katastrofie smoleńskiej” postrzegamy także  przez pryzmat jego trafnego sformułowania, jak i ów kolejny  „niezawisły sąd”, co to uniewinnił posłankę PO - Sawicką.

 Tak, tak – statystyka to jeszcze nie najwyższy stopień bezczelnego łgarstwa; „opinie fachowców i ekspertów” a i wyroki sądowe stoją niekiedy wyżej.

                                                                    Marian Miszalski

  

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »