Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

czwartek, 29 czerwca 2017 r.
Strona główna
Dostojewski o Tusku PDF Drukuj Email
09.06.2013.

                                            Do kogo się upodobniamy? 

              *Dostojewski zawsze na czasie * Kto z kim nawiązuje kontakty...

              *Żydowski faszyzm w PAN ? * Prokuratura nie kanonizuje Blidy!

 „Nasz liberał to przede wszystkim lokaj, który patrzy tylko, komu wyczyścić buty”. Donald Tusk nie jest liberałem, ledwo łże-liberałem, ale czy ta definicja liberała rosyjskiego z XIX wieku sformułowana przez genialnego Fiodora Dostojewskiego nie pasuje do Tuska? Zachowanie rządu Tuska przed i po zamachu smoleńskim potwierdza tylko adekwatność i aktualność tej definicji wobec naszych dzisiejszych łże-liberałów z PO, wraz z oportunistycznymi przyległościami i nabytkami. Nie zdziwiła mnie tedy najświeższa informacja, że członkowie naszej Państwowej Komisji Wyborczej odbyli „szkolenie” w Rosji, w rosyjskiej Państwowej Komisji Wyborczej....Czy szkolili się w liczeniu głosów?... Podobno już  podczas ostatnich wyborów „korzystano z rosyjskich serwerów”! Hm. Jeśli będą szkolić się tak intensywnie, jak przeszkoliła rząd  Tuska komisja Anodiny – bez względu na głosowanie łże-liberałowie mogą uzyskać całkiem przyzwoity wynik... A lewica? A lewica jeszcze lepszy! Koalicja PO z tąże lewicą (mniejsza, pod czyim przewodnictwem zjednoczoną) ma po takim przeszkoleniu, zwłaszcza po obliczeniach głosów na ruskich serwerach, murowany sukces wyborczy! Tymczasem szef polskiej PKW tłumaczy, że nie było żadnego szkolenia, ale...sesja naukowa. He,he – odkąd to organ państwa, PKW, powołany do organizowania wyborów, występuje w roli instytucji naukowej?...Jakież to „naukowe” doświadczenia i tezy wymienia z rosyjską PKW? Prosimy uniżenie o te naukowe referaty...

 „Nieważne, kto głosuje, ważne, kto liczy głosy” – mawiał Józef Stalin. Dzisiaj liczą serwery, trzeba więc szkolić się już nie tylko na dziełach i głębokich myślach towarzysza Stalina. Ledwo wybrzmiała w pełni informacja o tym szkoleniu – a już dowiedzieliśmy się, że prezydent Putin nakazał rosyjskiej Federalnej Służbie Bezpieczeństwa nawiązanie kontaktów z polskim kontrwywiadem.  Czy będą to takie same mniej więcej kontakty, jak komisji generalicy Anodiny z komisją Millera po zamachu smoleńskim? Czy jeszcze bardziej „treściwe”?...Czy podczas szkolenia naszej PKW w Rosji już takie kontakty nawiązano?...

 Żeby zaś skończyć wątek aktualności przemyśleń Fiodora Dostojewskiego względem premiera Tuska i jego rządu, dorzućmy kilka sentencji wybitnego rosyjskiego pisarza: „Pomnażanie urzędników – do tego sprowadzają się wszystkie nowe reformy” – pisał w odniesieniu do reform carskich, ale, o dziwo, pasuje to jak ulał do łże-liberałów z PO. Albo: „Chcecie wyłącznie grabić, bo to jest najłatwiejsze”... Ha! Podwyżka podatków, podatek śmieciowy, fotoradary, wyższe mandaty dla kierowców... A ileż to razy przed zniesieniem kary śmierci słyszeliśmy ust rozmaitych naukowców, że „surowość kary nie wpływa na zmniejszenie przestępczości”...   I taka jeszcze myśl: „Lęk przed estetyką to pierwsza oznaka niemocy” – notuje Dostojewski i jakże nie wspomnieć politycznego kiczu Hegla z Biłgoraja i jego Ruchu („Hegel, ta niemiecka pluskwa, chciał pogodzić wszystko na gruncie filozofii” – zauważa celnie Dostojewski), jakże nie wspomnieć niedawnego „Marszu Szmat”... Albo znów: „Prawdziwy nihilista to taki, który jako fundament ma socjalizm (...) Socjalizm polega na tym, by po wyzwoleniu się spod cywilizacji chrześcijańskiej i jej zniszczeniu stworzyć cywilizację własną, której podstawą będzie negacja Królestwa Niebieskiego. Po prostu Antychryst” – notuje Dostojewski. Jeszcze tylko: „Uczciwi ludzie mają więcej wrogów, niż nieuczciwi” i  „Ateizm to tylko oderwanie się od ludzi, od ziemi”, i już odkładamy Dostojewskiego na półkę. 

 Ciekawe, że ten Dostojewski, tak modny jeszcze wśród części inteligencji w PRL, dzisiaj jakby całkiem niemodny. Ledwo zapoznawany... Dziś to chyba - klerykał? Reakcjonista? Faszysta?

 Wróćmy do Moskwy. Zatem „szkolenie” w fałszerstwach – czy także okazja dla werbowania agentury?  Oto jest pytanie. Odnoszę wrażenie, że pierwsze efekty tego szkolenia już objawiły się w niektórych mediach. Podają one mianowicie sondaże, wedle których na zjednoczoną lewicę głosowałoby w najbliższych wyborach (za dwa lata!) od 20-25 procent wyborców. Proszę: jeszcze lewica nie zlała się, jeszcze nie wiadomo, czy w ogóle się zleje i pod czyim zlewczym przewodem  – a już wiadomo, ile mandatów by wzięła... Czy nie jest to aby „podgotowka” opinii publicznej do bezrefleksyjnego przyjęcia wyników wyborów, obliczonych po udanym szkoleniu naszej PKW na tych rosyjskich serwerach, już po nawiązaniu kontaktów Rosyjskiej Służby Federalnej z naszym kontrwywiadem?...

 Tymczasem w redakcji gazety żydowskiej dla Polaków odbyła się konferencja pt. Czy Polsce grozi faszyzm? Tak się akurat zbiegło, że zaraz po tej konferencji prof.Jasiewicz pozbawiony został za swe poglądy kierowniczego stanowiska w Polskiej Akademii Nauk. Najwidoczniej faszyzm – faszyzm żydowski - zagnieździł się w Polskiej Akademii Nauk. Czy minister spraw wewnętrznych, w którego resorcie monitoruje się faszyzm, odnotował ten przejaw faszyzmu? Czy znajdzie się jakiś odważny poseł, na przykład z PiS, Solidarnej Polski albo z Najważniejszej Polski – który zapyta o to w poselskiej interpelacji?... Czy może PAN nawiązał już (dawno) jakieś stosunki z Mossadem albo lożą B’nai B’rith?

 A tu najniespodziewaniej powiało ożywczo z samej niezależnej prokuratury! Prokuratura nie doszukała się mianowicie żadnych uchybień w sprawie aresztowania i  samobójczej śmierci Barbary Blidy, o której kanonizację według obrzędowości świeckiej zabiegali od dawna Miller, Kalisz i inni co gorliwsi wyznawcy socjalizmu w warunkach demokracji. Ciekawe, na jakich podstawach opierała się p.Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich, z jakimś maniackim uporem, godnym lepszej sprawy, dłubiąca przy tej sprawie. Dopier... wstrętnemu Kaczyńskiemu i Ziobrze, no tak, pan każe, sługa musi, jak pan każe tak ja gram, policmajster powinność swej służby rozumie etc.- ale czy musi w tym celu wykorzystywać funkcje rzecznika praw obywatelskich? Zwłaszcza, gdy milczy w sprawie prof.Jasiewicza i żydowskiego faszyzmu? Gdy nie interesuje go szkolenie naszej PKW w Rosji?

 Wszystko to jednak furda w porównaniu z „dalszymi ograniczeniami układu z Schengen” (swoboda podróżowania wewnątrz UE), jakie zapowiedziała już Bruksela no i oświadczeniem wierchuszki eurokratów, że „mimo wielkiego dofinansowania sektora bankowego bezrobocie w UE nadal rośnie i będzie rosło”. Jeśli należycie odczytać to „dofinansowanie” - jako grabież zarówno żyjącego jak jeszcze  nie narodzonego podatnika poprzez zadłużenie go i inflację – to można już ostrożnie pytać za Almarykiem: Czy Unia Europejska przetrwa rok 2020?

 Niestety, odpowiedź nie wydaje się tak optymistyczna jak ta, której Almaryk udzielał na swoje pytanie stawiane pod adresem Związku Sowieckiego w minionym wieku. UE może przetrwać rok 2020, tyle, chociaż upodobni się bardziej do Rosji, niż do Ameryki. To znaczy: „Kak u was? Ano, u nas tak: żyć, pażiwiosz, no job... nie zachoczesz”.

                                                                Marian Miszalski

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »