Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

czwartek, 29 czerwca 2017 r.
Strona główna
Nie ma jak bezpieczeństwo PDF Drukuj Email
20.09.2013.

 

                      Nie ma jak bezpieczeństwo

    *Plan Sikorskiego a plan Rapackiego * Trafiła kosa na kamień

             *Armia „bezbronnych cywilów” nie chce kontroli *

 Niektóre merdia wysilają się  ostatnio, by nadąć ministra Sikorskiego bardziej, niż nadyma się ona sam. Wedle tego nadymania – jest on niby autorem „planu Sikorskiego dla Syrii”, zakładającego poddanie syryjskiej broni chemicznej międzynarodowej kontroli. Trudno wprost uwierzyć, żeby tego rodzaju pomysł nie  był rozważany wcześniej przez Obamę i jego sztab. Wygląda więc na to, że minister Sikorski proponuje to, czego nie mógł zaproponować – ze względu na kompromitację – sam Obama...Krótko mówiąc: posłużono się ministrem Sikorskim ( nie trudno...,) by Obama mógł jakoś wyjść z twarzą z durnej sytuacji, w jaką wpędził się przy współudziale żydowskiego lobby politycznego w Ameryce. Tedyż ów „plan Sikorskiego” przypomina w tym względzie niegdysiejszy „plan Rapackiego”: kto inny wymyślił, kto inny przedstawił.

 Tymczasem zza Oceanu napływają wieści, że Ameryka będzie nadal uzbrajała „bezbronnych cywilów”, chociaż rzecznik Białego Domu nabrał już wątpliwości, czy... w ogóle w Syrii użyto broni chemicznej! A jeszcze niedawno  Biały Dom przekonywał żarliwie cały świat,  że ma „twarde dowody”... Te dowody okazały się w końcu jakimiś nader” podejrzanymi „nagraniami, dostarczonymi przez wywiad izraelski, jako żywo zainteresowany w agresji na Syrię... Zasię w Syrii dowódca rebeliantów („bezbronnych cywilów”?) zapowiedział, że jego armia ...wcale nie chce międzynarodowej kontroli nad bronią chemiczną w Syrii. A to ci siurpryza! Czyżby to właśnie ta „rebeliancka armia bezbronnych cywilów” użyła broni chemicznej w celach prowokacyjnych?

 Co tu dużo mówić: wygląda więc na wielką kompromitację, na to, że rząd amerykański Obamy wraz z kręcącym amerykańską polityką lobby żydowskim doznali kompletnej porażki politycznej i dyplomatycznej w sprawie destabilizacji Syrii, jako wstępu do destabilizacji Iranu. Trafiła kosa na kamień. Ten kamień, to wspólne stanowisko Rosji i Chin (mimo chińskiego otwarcia na Amerykę!),odmowa współudziału w agresji na Syrię Wielkiej Brytanii i Niemiec, wreszcie przebudzenie się większości w amerykańskim Kongresie, które to przebudzenie wystraszyło  nie na żarty lobby żydowskie, tak bardzo, że zmusiło Obamę do rezygnacji z debaty w Kongresie. A byłoby o czym mówić...

Jednak  „międzynarodowa kontrola broni chemicznej w Syrii”, na którą musiał zgodzić się  Murzyn i żydowskie lobby, to formuła bardzo pojemna i obustronna. Stąd już na przykład  tylko krok do postulatu, kiedyś, w przyszłości, by i broń jądrową Izraela poddać międzynarodowej kontroli... Tylko patrzeć, jak Syria, Iran albo ktoś inny zgłosi ten postulat na forum ONZ i wejdzie on już jako element trwały do „pokojowego dialogu” na temat  Bliskiego Wschodu. Toteż lobby żydowskie naciska na Obamę, by zezwolił na „potencjał nuklearny” także Arabii Saudyjskiej (a co tam z „prawami człowieka i obywatela” w tym zamordystycznym kraju?...), żeby – jaki wierny sojusznik Ameryki - tworzyła pozory „równowagi nuklearnej” na Bliskim Wschodzie. Chociaż więc Arabia Saudyjska to rzadki i modelowy przykład kraju, łamiącego „prawa człowieka i obywatela, kobiet i pederastów” – zasada, iż „ to skurwysyn ale nasz skurwysyn” obowiązuje demokratyczny rząd Obamy...

 W naszej „rodzinnej Europie” mamy też nową instytucję kontrolną. Powołano mianowicie Europejski Centralny Nadzór Bankowy, który sprawować będzie kontrolę nad bankami w krajach członkowskich UE. Stworzenie tego nadzoru  powierzono Europejskiemu Bankowi Centralnemu z siedzibą we Frankfurcie nad Menem (temu samemu, który drukuje puste euro...). Uzasadnieniem dla nowych, tłustych posad w tej nowej instytucji jest, oczywiście, „bezpieczeństwo finansowe obywateli”, wszak nie tacyśmy głupi, żeby w to uwierzyć. Chodzi raczej o głębszy wgląd niemiecki w finanse innych państw, nadto o bezpieczeństwo finansowe, a jakże, ale tylko tych, co obsiądą te nowe, tłuste posady i w samym Nadzorze, i w jego licznych filiach. Jak bowiem mówić poważnie o „bezpieczeństwie finansowym obywateli”, gdy w Europę wpompowano prawie bilion euro wziętych z powietrza – zadłużając Europejczyków na dłuższą metę, a na krótszą- prowokując inflację?

 No, ale nie ma jak bezpieczeństwo: gdy w Syrii „armia wyzwoleńcza bezbronnych cywilów” nie chce słyszeć o żadnej kontroli broni chemicznej, gdy Obama zapowiada „dozbrajanie bezbronnych cywilów”  – nie ma się co dziwić, że i w  Unii Europejskiej pojawiają się inicjatywy, by i naszej forsie zapewnić „większe bezpieczeństwo”. Nic tak nie zapewnia bezpieczeństwa, jak jeden eurorząd, jeden euronaród i jeden eurobank. Ein, zwei, drei: „Die Fahne hoch, die Reihen dicht geschlossen”... Nawiasem mówiąc: bardzo piękna melodia, bardzo piękny marsz, a i sam Horst Wessel – narodowy socjalista niemiecki - był postacią nietuzinkową. Mnie w każdym razie podoba się bardziej, niż np.eurodeputowany, demokrata Coehn-Bendit, niemiecki Żyd , co to przechwala się, że jako wychowawca w przedszkolu pozwalał małym dziewczynkom zaglądać sobie do rozporka. Gdybym miał powierzyć komuś swoje bezpieczeństwo, to już prędzej temu Horstowi.

 Niebezpieczne to czasy, gdy tylu chętnych pcha się, żeby zapewniać bezbronnym obywatelom bezpieczeństwo.

 

                                                                    Marian Miszalski

                                               

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »