Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

wtorek, 22 sierpnia 2017 r.
Strona główna
Nie ma wojenki bez trupków PDF Drukuj Email
27.09.2013.

                     Nie ma wojenki bez trupków, nie ma d...  bez  półd....ków

 *”Handlarz bronią” przy pracy... *Debaty sejmowej nie będzie, bo i po co?

             *Rząd udzielił nam obywatelskiej lekcji * Łupu-cupu- bęc!

   Handel bronią to poważna sprawa, ho,ho! Pieniądze wielkie, a i konsekwencje polityczne dostawy broni tu czy tam bywają ogromne...Ot, użycie broni chemicznej przez „bezbronnych cywilów” w Syrii omal nie doprowadziło do  konfliktu regionalnego na Bliskim Wschodzie. Trudno więc nawet wyobrazić sobie, żeby „handlarze bronią” nie tkwili po dziurki w nosie w służbach tajnych, żeby handlowali wedle swego widzimisię, a nie według ścisłych dyrektyw. Gdy zatem polska opinia publiczna dowiedziała się, że wiceminister obrony narodowej  gen.Skrzypczak „był szantażowany” przez żydowskiego „handlarza bronią” – najważniejsze stało się pytanie nie czego dotyczył ów szantaż (zakupu jakiej broni u jakiej izraelskiej firmy), ale czym mianowicie wiceminister obrony RP był szantażowany?! Jeśli jest już narzędzie szantażu – to może zostać użyte do innego celu, niż wymuszeni zakupu tej czy innej broni... Poważne pytanie brzmi zatem: co żydowski „handlarz bronią” (czytaj Mossad) ma na generała Skrzypczaka, wiceministra obrony narodowej RP? Pytanie tym bardziej poważne, że w następstwie ujawnionego szantażu wiceminister obrony narodowej utracił „certyfikat bezpieczeństwa”, cofnięty mu przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.  Jakiś potworny smród roztoczył się dodatkowo wokół tej sprawy gdy premier Tusk postanowił zdymisjonować nie wiceministra obrony narodowej, ale szefa SKW, gen.Noska. Czyżby w wyniku wyjazdowych posiedzeń rządu Tuska w Izraelu i sam premier też?...Ale pst! „Zdrada, panowie, ale stójmy cicho” – jak pisał Szekspir w „Śnie nocy letniej”.

 Na żądanie tajnej debaty poselskiej w tej kwestii – rząd Tuska dał zdecydowany odpór. Jakże by inaczej... Najpierw wesołek Graś oświadczył, że wobec tak tajnej sprawy debata – nawet tajna – w gronie 560 posłów i senatorów byłaby niepożądana. Ale jakaż to „tajna sprawa”, gdy już wszyscy o niej mówią? Co mianowicie byłoby w tej sprawie „tajemniczego”? Chyba tyko to właśnie: czym izraelskie służby mogą szantażować wiceministra obrony. No ale jeśli to ma pozostać tajemnicą dla polskiej opinii publicznej, dla posłów i senatorów Najjaśniejszej Rzeczpospolitej – to czym właściwie powinien interesować się „świadomy obywatel demokratycznego państwa prawa, członka Unii Europejskiej”? Tym, z kim śpi poseł Biedroń czy posłanka Anna Grodzka?...Ten czy inny celebryta czy celebrytka?... Ale taka właśnie „lekcja obywatelska” płynie z decyzji rządu Tuska, zwłaszcza dla młodzieży. (Toteż „taka będzie Rzeczpospolita, jakie jej młodzieży chowanie”, ba – już jest taka, jak tresują ją politrucy politycznej poprawności. Wyrok wydany przez sędzinę Irenę Rybską na młodych ludzi w Białymstoku, którzy nie chcieli przepraszać za Jedwabne bo nie uznają odpowiedzialności zbiorowej – jest jaskrawym świadectwem tej postępującej, totalniackiej, demoralizujacej tresury.)

 Posłanka PO Radziszewska, stojąca na czele sejmowej komisji ds. służb specjalnych (z zawodu lekarka) niechętnie odniosła się nawet do zaproszenia na posiedzenie komisji szefa SKK, a i stojący na czele sejmowej komisji obrony poseł Niesiołowski (z zawodu biolog) też jakby stracił nagle zamiłowanie do „transparentności życia publicznego”.

 Na krótkiej smyczy chadzają te polityczne karzełki, chociaż nadymają się jak ropuchy.

 Zanim wybuchła sprawa szantażu wiceministra obrony narodowej, kilka miesięcy wcześniej, prezydent Putin kazał Rosyjskiej Służbie Federalnej „nawiązać stosunki” ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego w Polsce... „Nawiązywanie stosunków” w wydaniu rosyjskich służb specjalnych może przybierać rozmaite ciekawe postaci wyrafinowanych „gier operacyjnych”, w tym na przykład postać usunięcia niewygodnego szefa SKW. Odnotujmy i to, że rosyjskie i izraelskie służby specjalne, jakkolwiek koso na się spoglądające, mogą całkiem zgodnie i we wspólnym rozbiorowym interesie rozgrywać polskie sprawy.

 Na razie gen.Nosek „poleciał”, wygląda na to, że za uzasadnioną nieufność wobec gen.Skrzypczaka, ale i gen.Skrzypczak może „zostać zniszczony” – jak to zapowiedział mu Mossad ustami żydowskiego „handlarza bronią” – za ujawnienie próby szantażu i brak żądanego zakupu. Bo „niezawisła prokuratura” podjęła jednak „śledztwo”, chociaż tylko „w sprawie”, a nie przeciw generałowi. Czy dociecze, jaki był instrument szantażu?...

 O, będzie ruch w tej branży, a kto wie, może i padną jakieś nowe trupy („nie ma wojenki bez trupków, nie ma d... bez półdupków”), bo jest się o co bić: 130 miliardów na „modernizację armii” w najbliższych latach. Łupu-cupu – bęc!

 Można by powiedzieć, że w kolejnej sprawie rząd Tuska daje d..., ale właśnie tak powiedzieć nie można: co najwyżej daje półdupka, na którym siedzi, a może i to nawet nie? Nie odbywa się bezkarnie rządowych sesji wyjazdowych w Izraelu...

                                                  Marian Miszalski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »