Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

Odwiedza stronę 1 gość
piątek, 20 października 2017 r.
Strona główna
Pyrrusowe zwycięstwo PDF Drukuj Email
04.10.2013.

                                 

                             Pyrrusowe zwycięstwo chadeków

 Chadecy niemieccy stanęli teraz przed dylematem: z kim zawiązać koalicję? Najprościej byłoby z Zielonymi: kilka intratnych posad rządowych i w rządowych agendach, i po herbacie – jest koalicja tanim kosztem. Poza jedną niewiadomą: z czyjej ręki jedzą tak naprawdę Zieloni?

 Gdy niemiecka bezpieka poświęcała czas i pieniądze na penetrację „faszystów” – Zieloni nauczyli się ssać wiele wymion, i nie bardzo wiadomo, które wymię karmi ich najtłuściej. Fakt, iż złota Aniela zgodziła się zamknąć  elektrownie atomowe w Niemczech (po katastrofie w Japonii) świadczy, że z Zielonymi się liczy; świadczy także o tym, że bardzo łatwo  Niemcom zastąpić tanią energię elektryczną, uzyskiwana z reaktorów atomowych – energią pozyskiwaną z tradycyjnych źródeł: węgla lub ropy. Ciekawe... Co do węgla – dostarcza go głównie Rosja i Ukraina, co do ropy – kraje arabskie. Ustępstwo wobec Zielonych jest de facto ustępstwem wobec Rosji i krajów arabskich? Czy to aby nie te siły wspierają Zielonych w Niemczech?...

 W takiej koalicji, chadeków z Zielonymi, gdy wystąpi konflikt – Zieloni zyskają poparcie pozostałych ugrupowań parlamentarnych: socjaldemokratów (SPD) i komunistów (Lewica). Koalicja z Zielonymi to zatem krucha koalicja.

 Jeszcze gorsza wydaje się koalicja z SPD.

 SPD to socjaldemokracja, wiec „socjalna demokracja” albo „socjalistyczna demokracja”. Zbitka „socjalna (społeczna) demokracja” -  to nonsens. Monarchia też jest „społeczna”, faszyzm też jest „społeczny”, każda dyktatura jest „społeczna”, każdy ustrój jest „społeczny”. Pozostaje druga interpretacja szyldu SPD: socjalistyczne demokracja.

 Demokracja socjalistyczna to stary, dobrze znany socjalizm( wyzuwanie z własności) maskowany dekoracjami demokratycznymi (zamiast natychmiastowej konfiskaty majątku – długotrwała polityka wysokich podatków...). Koalicja prawdziwych chadeków z SPD nie byłaby więc możliwa (siódme – nie kradnij!), ale koalicja łże-chadeków z socjalistycznymi demokratami jest możliwa jak najbardziej. Już raz zresztą, nie tak dawno, była. To wtedy właśnie nawiązane zostało strategiczne partnerstwo Niemiec i putinowej Rosji. Wprawdzie w takie koalicji trzeba będzie oddać socjalistycznym demokratom więcej posad w rządzie,  w jego licznych agendach i jeszcze gdzie indziej... -   ale przynajmniej umowa jest bezpośrednia: bez pośredników politycznych, w rodzaju Zielonych czy Lewicy (komunistów).

 Ale i ten wariant – w przypadku konfliktu wewnątrzkoalicyjnego – nie rokuje dobrze chadecji: SPD może zawsze skutecznie odwołać się do Zielonych lub Lewicy i storpedować  zamierzenia chadeków.

 Zwycięstwo łże-chadeków wygląda zatem na pyrrusowe zwycięstwo: będą kontynuować politykę de facto socjalistyczną. Jeśli robili już taką politykę w koalicji z liberałami (którzy teraz do Bundestagu nie weszli) – robić ją będą tym bardziej z Zielonymi albo SPD.

 Patrzymy jednak końca.

 Ponad dwa biliony wydrukowanych nagle pieniędzy, wpompowanych w USA i UE pod pretekstem „walki z kryzysem” wcześniej czy później poskutkuje wielkim efektem inflacyjnym, więc zbiednieniem ogromnej części populacji Europy. To właśnie przed nami – w najbliższych latach, w całej grozie dokonanego wielkiego fałszerstwa, i nie ma się co łudzić chwilowymi oznakami powracającej niby koniunktury: taka jest zawsze pierwsza faza inflacyjna, gdy stosunkowo niewielka część wydrukowanych pieniędzy (która najwcześniej trafia do rąk zblatowanych z rządami przedsiębiorców, banków i biurokracji państwowej ) zachowuje jeszcze siłę nabywcza sprzed inflacyjnego dodruku.

 Tale późniejsza inflacja i powszechne ogólne zbiednienie  napędzać będzie elektorat lewicy, wprawnej w przekuwaniu biedy na zawiść... W koalicji niemieckich chadeków z socjalistycznymi demokratami wiatr w żagle zadmie tym ostatnim... Dlatego zwycięstwo chadeków jest pyrrusowym zwycięstwem – kto wie, czy nie ostatnim w dającej się pomyśleć perspektywie?

 Tak bywa, gdy „chadecja” – chrześcijańska demokrajca - przekształca się w łże-chadecję, upodabnia do socjalistów.

  Efektem koalicji niemieckich łże-chadeków z socjalistycznymi demokratami może być jedynie wzrost niemieckiego narodowego socjalizmu: swoista wypadkowa tych dwóch tendencji. W polityce europejskiej może przybrać formę jeszcze bardziej agresywnego niemieckiego interwencjonizmu, wspieranego strategicznym partnerstwem rosyjskim i żydowską polityką sprzedawania swych usług najsilniejszym.

 Angela Merkel to nie jest Margaret Thatcher. To tylko sprytna polityczna bestyjka, która sama sobie niewiele zawdzięcza: nie zdolna zawrócić biegu spraw, zdolna zgrabnie płynąć z zastanym nurtem.

                                                 Marian Miszalski

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »