Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

niedziela, 17 grudnia 2017 r.
Strona główna
Nie ma zasad, nie ma gwarancji PDF Drukuj Email
08.12.2013.

                       Nie ma zasad, nie ma gwarancji

*Drugie dno ataku na Skrzypczaka *Tel-Aviv i Moskwa: razem przeciw Polsce?

*Krasawica na cudownej diecie!*Gruntowanie stref wpływów* Powrót pyskacza

                              

 W nader podejrzanych okolicznościach podał się do dymisji wiceminister obrony narodowej, gen.Skrzypczak, ale w jeszcze bardziej podejrzanych okolicznościach jego dymisja została przyjęta. Premier nie chciał, ale musiał?

 140 miliardów złotych (35 miliardów dolarów), preliminowane na modernizację polskiej armii w najbliższych latach to  niebywale łakomy kąsek dla firm zbrojeniowych. Jakiż więc ruch, jaka krzątanina w interesie! Ileż agentów ileż wywiadów ma robotę, ilu lobbystów  – ale ileż i „innych szatanów jest czynnych”...

 Gazeta żydowska opublikowała niedawno tekst pt. „Generał Skrzypczak wszedł na minę” insynuujący, że gen.Skrzypczak listem swoim do „przyjaciela”( jak go zatytułował w oficjalnym piśmie...) dyrektora generalnego izraelskiego MON sugerował czy wręcz lobował za określoną firmą zbrojeniowa żydowską - Elbit. Sugestia ta ma być rzekomo zawarta w zdaniu: „(...) intencją (polskiego) MON jest formułowanie zasad współpracy w odniesieniu do produkcji i rozmieszczenia w Polsce systemów, które są używane w siłach zbrojnych Izraela, a których kontraktorem jest Elbit Systems”.

 Niedawno pewna żydowska prywatna firma zbrojeniowa sprzedała Gruzji za ciężkie pieniądze technologię „dronów”. Gdy Gruzja już zapłaciła – firma ta sprzedała Rosji kod informatyczny, wskutek czego sprzedane Gruzji „drony” stały się kompletnie bezużyteczne: Rosjanie mieli je na widelcu! Nie mam cienia wątpliwości, że ta żydowska firma nie ośmieliłaby się wyciąć takiego bandyckiego numeru, gdyby sprzedała swe „drony” armii izraelskiej: albo Mosad załatwiłby oszustów po swojemu (trutka albo samobójstwo?), albo puściłby ich z torbami i wsadził do więzienia za zdradę państwa.

 W tym kontekście inkryminowane zdanie z listu gen.Skrzypczaka do gen.Szmai Avieli nabiera zupełnie innego wydźwięku: można je odczytać jako sugestie, by izraelskie MON dopuściło do przetargu w Polsce tylko te izraelskie prywatne firmy zbrojeniowe, które już sprzedały armii izraelskiej swe produkty i które w tejże armii są używane. To właśnie byłoby gwarancją, że ewentualny zwycięzca przetargu w Polsce nie wyciąłby podobnego, bandyckiego numeru Polsce, jaki wycięto Gruzji. Trudno bowiem przypuścić, żeby gen.Skrzypczak nie wiedział o „transakcji gruzińskiej” lub o innych podobnych przekrętach.

 Z zaangażowania „Gazety Wyborczej” w atak na gen.Skrzypczaka może płynąć wniosek, że żydowska gazeta dla Polaków właśnie nie życzyłaby sobie takiej gwarancji! Zapewne takich gwarancji nie życzyliby sobie również Rosjanie... Ciekawa koincydencja stanowisk.

  Idźmy dalej.

Trudno nawet wyobrazić sobie, żeby list gen.Skrzypczaka do gen.Szmai Avieli z izraelskiego MON „przeciekł” do żydowskiej prasy inaczej, niż w drodze „przecieku kontrolowanego”. Po prostu adresat listu – „przyjaciel” gen.Szmaja Avieli udostępnił list gen.Skrzypczaka żydowskiej prasie... A jeśli tak, to z pewnością za wiedzą i zgodą Mosadu. Wychodzi na to, że to izraelskie MON, za zgodą Mosadu i działając po linii Moskwy chciało utrącić gen.Skrzypczaka jako osobę dbającą o gwarantowane, dobre zakupy broni dla polskiej armii w Izraelu, że izraelski MON wraz z Mosadem, idąc na rękę Moskwie, chciał, żebyśmy raczej zawarli jakiś „kontrakt gruziński” z tym czy innym żydowskim geszefciarzem...

 Prezydent Komorowski nadał niedawno byłemu szefowi Mosadu, Meirowi Daganowi...honorowe obywatelstwo polskie.Za co? Ani się dowiesz...

 I tak łańcuszek domyka się: Tel-Aviv i Moskwa, z żydowskim lobby politycznym w Polsce na kupę, zgodnie współpracują na rzecz słabości polskiej armii. Czy tylko – armii?...I jaką właściwie rolę odgrywa w tej ciuciubabce prezydent Komorowski?...

 Słaba Polska, do puszczenia w żydowską polityczną arendę : czyż to nie stary stalinowski pomysł? Dzisiaj nadto bardzo wygodny także dla strategicznego partnera Rosji, dla Niemiec.

Tymczasem „na dalekiej Ukrainie” rozpoczęła głodówkę Julia Tymoszenko i ma zamiar głodować, dopóki Ukraina nie stowarzyszy się z UE. Przyda się jej   ta dieta, bo wcześniej nieźle utuczyła się przy władzy i na systemach przesyłowych (powiadają, że na 20 miliardów dolarów). Zaraz też UE oświadczyła, że nadal chce Ukrainy, chociaż dwa dni wcześniej zarzekała się, że bez uwolnienia tej krasawicy Ukrainę skreśli... Widać, co warte są słowa unijnych komisarzy! Jeśli jednak łgali w tamtej sprawie – może i łżą także teraz? Bo wydaje się, że obydwaj strategiczni partnerzy – Niemcy i Rosja – już dawno dokonali podziału stref wpływów w Europie Wschodniej i w ramach tego dealu Ukraina pozostanie przy Rosji. Jeśli więc Bruksela pomimo plajty „operacji krasawica” nadal „jest otwarta” na Ukrainę, to już chyba tylko po to, żeby nie wybudzać z nirwany ludzi nowej wiary: wiary w Brukselę i UE. Tylko patrzeć, jak Kijów zacznie teraz podbijać stawkę ewentualnego stowarzyszenia się z UE, żądając zapłaty z góry i odrzucając zarazem wszelkie unijne warunki, których nie zaakceptuje Moskwa. Niewykluczone, że na te płatności, na tę kroplówkę,  będziemy zmuszeni zrzucać się i my, Polacy, bez najmniejszych nawet gwarancji, że cokolwiek będziemy mieć z tego w przyszłości. To nawet bardzo prawdopodobne, gdy w Niemczech dziwna koalicja chadeków z socjalistami (ciągle ten sam oportunizm chadeków!) zgodziła się na budżet z deficytem!

 W początkach XIX wieku polityczne gwarancje były jeszcze coś warte. Pewna spółka chciała pożyczyć zawrotną sumę od Rotszyldów.

 -Jakie gwarancje? – spytał stary Rotszyld.

 -Rząd Jej Królewskiej Mości – usłyszał w odpowiedzi.

 Bez słowa podpisał czeki.

 Ale od tego czasu i gwarancje rządu JKM straciły na wiarygodności, czego  dowodem tak pożyczka angielska jak i angielskie gwarancje dla Polski sprzed 1939 roku. A co tu dopiero mówić o gwarancjach brukselskich, dzisiaj...

 Tymczasem PO popadła w opały, więc po przerwie na „wyciszenie i zapomnienie” znów wyciągnięto czołowego pyskacza, Niesiołowskiego, puszczając go do „Stokrotki”, bo gdzieżby indziej. Lech Kaczyński – powiedział funkcjonariuszce TVN – był najgorszym prezydentem Polski.

 Znaczy się: gorszym od „Bolka” i „Olka”.

 Czego to ludzie nie robią dla miłego grosza, zwłaszcza ci, których Julian Tuwim prosił kiedyś wierszem, żeby go w d...pocałowali: „I ty, co mieszkasz dziś w pałacu, a sr...ć chodziłeś pod chałupę”... A że mamy kryzys – zapewne  niejedną jeszcze „mądrość etapu” objawi nam ten czy inny cwaniaczek.

                                                                      Marian Miszalski

  

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »