Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

środa, 16 sierpnia 2017 r.
Strona główna
Polityka i poezja PDF Drukuj Email
13.12.2013.

                              Polityka i poezja

*Who is who, czyli Miller contra Palikot *Zażarta walka o owładnięcie lewicą

   *Tuwim prawdę ci powie... * Twój Ruch jako Ruch Skunksa!                                     

 Bezpieczniackie koterie, przewerbowane na rozmaite „kierunki” po 1989 roku i rządzące dziś z tylnego siedzenia tzw.klasą polityczną III Rzeczpospolitej mają od pewnego czasu problem z uzgodnieniem, kogo wystrugać z kartofla na „kierownictwo zjednoczonej lewicy”, by fikał koziołki i stroił miny na błazeńskiej estradzie politycznej, zwanej „sceną polityczną”. W jej części zarezerwowanej dla „lewicy” funkcjonują dzisiaj dwie partie reprezentowane w Sejmie: Sojusz Lewicy Demokratycznej (Leszek Miller)  i Twój Ruch (Janusz Palikot), oraz dwie pozaparlamentarne „kanapy”: Socjaldemokracja Rzeczypospolitej i Partia Demokratyczna (resztki dawnej Unii Wolności). Obok tych czterech formacji kręcą się tabuny rozmaitych lewicowych i lewackich stowarzyszeń, finansowanych głównie z budżetu państwa, których „działacze” („ile szydeł wylazło z wyborcze worka, ilu wielkich działaczów wyjrzało z rozporka”- Julian Tuwim, „Ile...”) liczą w przyszłości na diety poselskie lub synekury w aparacie biurokratycznym.

 Sojusz Lewicy Demokratycznej to coś na kształt ideowych dziedziców i spadkobierców dawnej frakcji natolińskiej w PZPR, próbujących w PRL zaszczepiać socjalizm na gruncie narodowym – natomiast Twój Ruch, SdRP i PD to z kolej dziedzice i spadkobiercy polityczni frakcji puławskiej w PZPR, innymi słowy – to części składowe żydowskiego lobby politycznego we współczesnej Polsce. Dla niepoznaki formacje te wystawiają na pierwszą linię politycznych „szabes-gojów” (m.in. Palikot, Celiński, Kalisz), ale tym interesem kręcą tak naprawdę fejginięta i bermanięta ze stajni Michnika, pod czujnym okiem Ważnych Srulów („a w głębi jak wielki król czuwa sam Wielki Srul” – Julian Tuwim, „Bank”).

 Po wspólnej akcji w schyłkowych katach 80-ych (Magdalenka, „okrągły stół”), która po 21 latach ponownie zjednoczyła „Natolin” i „Puławy” – później, po roku 1989 doszło między obydwiema lewicami ( i stojącymi za nimi watahami bezpieczniackimi) do ostrych podziałów względem grabionego majątku i synekuralnych udziałów w aparacie władzy, czego skutkiem jest ów dzisiejszy głęboki podział personalno-rasowy na lewicy.

 Jako że ordynacja wyborcza preferuje w podziale mandatów poselskich duże ugrupowania – od kilu lat trwa zatem na lewicy ostra rywalizacja o to, pod czyim kierownictwem da się tę lewicę zjednoczyć: czy zjednoczenie nastąpić ma pod kierownictwem SLD, czy pod kierownictwem żydowskiego lobby politycznego?

 Stąd właśnie  kopniaki wymierzane sobie wzajemnie przez Millera i Palikota na estradzie politycznej.

 Zaczęło się od tego, że nazbyt pewny siebie błazen z Biłgoraja (lecz najwyraźniej trzymany na krótkiej smyczy podpisanymi w latach 80-ych kwitami dla SB...) nazwał Millera „człowiekiem o skrwawionych rękach” sugerując, że jako premier Miller musiał w swoim czasie wyrazić zgodę na tajne więzienia CIA w Polsce. W odpowiedzi Miller nazwał partię Palikota „naćpaną hołotą”.

 Miller mógł sobie pozwolić na tak ostrą replikę: Ruch Palikota używał dla swego poparcia Aleksandra Kwaśniewskiego, jednakże jeśli Miller - jako premier - wiedział o tajnych więzieniach CIA w Polsce, to Kwaśniewski, jako ówczesny prezydent, musiał o nich wiedzieć tym bardziej... Miller mógł  więc być spokojny: gdyby Palikot naprawdę chciał ujawnić jakieś dokumenty na ten temat, musiałby jednocześnie pogrążyć Kwaśniewskiego, czego na tym etapie rozgrywki żydowskie lobby polityczne nigdy by mu nie darowało!

 Jednakże czas mija a Kwaśniewski coraz bardziej zgrywa się politycznie:  jego wartość jako „patrona” nowej żydokomuny maleje. Powierzona mu „misja” na Ukrainie (wytargowanie urlopu w Niemczech dla więzionej Julii Tymoszenko) skończyła się totalnym fiaskiem, obnażając bezlitośnie nędze Kwaśniewskiego jako liczącego się mediatora. Zachęciło to biłgorajskiego wycirucha do ponownego zaatakowania Millera na forum sejmowym; Palikot uznał najwyraźniej, że skoro Kwaśniewski nie może już pomóc mu w rywalizacji z Millerem (a kto wie, czy sprawa więzień CIA w Polsce nie pogrąży wkrótceobydwu, i Milera, i Kwaśniewskiego...) – może śmiało niszczyć Millera, samemu wysuwając się na czoło przyszłej, zjednoczonej lewicy jako ekspozytury żydowskiego lobby politycznego - jako jej sztandarowy „szabes-goj”. W Sejmie zatem nazwał Millera „baranem z Samoobrony” (Miller był w przeszłości posłem z ramienia „Samoobrony” Andrzeja Leppera, który „powiesił się bez udziału osób trzecich”).

 I tym razem jednak Miller nie pozostał dłużny. Sięgnął po fraszkę Juliana Tuwima „Mezalians” i jej słowami  odpowiedział w Sejmie Palikotowi: „Próżnoś repliki się spodziewał, nie dam ci prztyczka ani klapsa, nie powiem nawet pies cię j..., bo byłby to mezalians dla psa”. Wzbudziło to wielką wesołość wśród poslów.

 Jedyne, co pocieszające w tej rywalizacji na lewicy – to chyba tylko powrót poezji do języka polityki... Doceniając trafność skojarzeń Millera względem Palikota zastanawiam się nad kwestią: kim jest ten Palikot, którym wzgardziłby nawet pies?...Chyba skunksem: śmierdziela, w istocie, nawet pies nie... nie ruszy, ma się rozumieć. Twój Ruch Palikota zatem– jako Ruch Śmierdziela, Ruch Skunksa? Na to wychodzi!

 Właśnie posłowie Twojego Ruchu  zapowiedzieli, że będą zabiegać za granicą, w Strasburgu, żeby zdjęty został krzyż w sali sejmowej w Warszawie.

 „Zły to ptak, co własne gniazdo kala”, ale śmierdziel, skunks? Zasmrodzi wszystko! Twój Ruch Palikota zyskuje w ten sposób właściwą nazwę: Ruch Skunksa.

                                                  Marian Miszalski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »