Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

niedziela, 17 grudnia 2017 r.
Strona główna
Afera wyborcza PDF Drukuj Email
25.11.2014.

                                      Afera wyborcza

 * Aktualność Karola Maurras * Od rzemyczka do koniczka * Policjanci czy prowokatorzy? * Kopacz przesiedziała w toalecie? * Ciąg dalszy nastąpi...

 

 Karol Maurras, francuski monarchista i narodowiec, twórca „Action Francaise” pisał, że zainfekowane obcą cywilizacją narody „umierają powoli, często nawet nie postrzegając, kiedy rozpoczęła się agonia i z jakiego powodu”.

 Jesteśmy w tej szczęśliwej sytuacji, że spodstolny układ rządzący III RP nie oznacza jeszcze definitywnej agonii narodu (aczkolwiek utrwala wiele jej objawów), no i możemy w miarę precyzyjnie wskazać najważniejsze powody. Polityczna hodowla (przy pomocy politycznej poprawności, więc neo-marksizmu)  „wspólnoty rozbójniczej” zamieszkującej kraj obok narodu polskiego to jedna z najważniejszych przyczyn.

 Gdy „budowanie demokracji” , „wolnego rynku” i „społeczeństwa obywatelskiego” rozpoczęło się spodstolną siuchtą komunistów z politycznym lobby żydowskim i w zasadzie na tej siuchcie się skończyło – degrengolada  zbudowanego w ten sposób „demokratycznego państwa prawa” musiała w końcu objawić się i tutaj, w samej istocie demokracji, jaką są wybory. Degrengolada sięgnąć musiała w końcu samych trzewi...Od rzemyczka do koniczka... Próby wyborczych fałszerstw były zresztą podejmowane już wcześniej; teraz mieliśmy do czynienia jakby z próba generalną.

 Pazerny pęd do ostatnich „unijnych pieniędzy” (ostatnie to już lata, gdy dają nam tę przynętę!) sprawił – może i szczęśliwie? – że degeneracja państwa ujawniła się przy obecnych wyborach samorządowych. Afera podsłuchowa, swoiste spektakularne zwieńczenie wszystkich poprzednich afer, skutkująca rezygnacją rządu pani Kopacz z nadzoru nad bezpieczniackimi koteriami żerujących na narodzie, mogła już zapowiadać dalszy, gwałtowny postęp rozkładu państwa. Obecna afera wyborcza zapowiada symptomy jeszcze bardziej tragiczne...

 Pisze „afera” – bo to przecież nie jest „wpadka” czy „wypadek przy pracy”.

Ci sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, Naczelnego Sadu Administracyjnego tworzący Państwową Komisje Wyborcza i pobierający ok. 20 tysięcy złotych miesięcznie – którzy z pełną premedytacją dopuszczają do wyborów wiedząc, że zamówiony w jakiejś śmierdzącej spółeczce „system informatyczny” nie działa... Ten spot reklamowy PKW, który wprowadził w błąd miliony wyborców co do sposobu wypełniania „książeczki wyborczej”...Te nader bezczelne wystąpienia Komorowskiego, próbującego osłaniać aferę wyborczą... To zniknięcie Kopaczowej (zamknęli ją w toalecie?) na czas afery... Dziwne utrudnienia pracy ankieterom „exit-pol” w lokalach wyborczych...

 Ten kompletny chaos siłą rzeczy przypomina okoliczności poprzedzające tragedię smoleńską. Bez względu na to, kto zaplanował, a kto wykonał zamach – „spontaniczny”, całkiem „przypadkowy” chaos w odpowiedzialnych instytucjach spodstolnego państwa był tą niezbędną mętną wodą, w której łowiono...

 Afera wyborcza – raczej świadome oszustwo, niż przypadek - uwypukla coraz bardziej szkodliwa rolę Komorowskiego w państwie. „Odmętami szaleństwa” nazwał tych, którzy żądają powtórzenia tych wyborów; oszukańczo przekonując, że powtórzenie wyborów jest „prawnie niemożliwe”. To prezydent – czy główny pijarowski propagandysta spodstolnego układu, spodstolnego państwa?

 Reakcja policji na protesty oszukanych obywateli w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej przypomina jej reakcje na Marsz Niepodległości ruchu narodowego. Zatrzymano tylko dziennikarzy „Republiki”... Nie jest to reakcja stróżów porządku publicznego, ale politycznych prowokatorów. Gdy pod rządami PiS pielęgniarki okupowały siedzibę ministerstwa zdrowia – sama Gronkiewicz-Waltz donosiła im gorące posiłki...Czy nie mogła przynieść choćby kanapek Grzegorzowi Braunowi i Ewie Stankiewicz?... W trybie przyśpieszonym – jak za komuny – sądy wydały już nawet „piękne wyroki” na uczestników spokojnego, rzeczowego obywatelskiego protestu w siedzibie PKW. Skorumpowana władza boi się takich protestów szczególnie, chce je dławić w zarodku.

 Tymczasem złośliwi powiadają, że hasłem wyborczym Gronkiewicz –Waltz w drugiej turze powinno być: „Wasze ulice - nasze kamienice”...

 Po reakcji obecnych władz spodstolnej III Rzeczpospolitej nie widać, by zamierzały wyciągnąć jakiekolwiek wnioski de lege ferenda, wprost przeciwnie; czołowi propagandyści reżymu „łże-liberałów” i „nomenklatury ludowców”, od Niesiołowskiego, przez Nałęcza po Żakowskiego spośród „żywiołu drobniejszego płazu” nie ustają w potępianiu... PiS. Całkiem jak za Stalina, gdy „imperializm amerykański” odpowiadał za wszystkie absurdy systemu. Każda epoka ma swych totalniaków; trzepią swe polityczne mantry innym już językiem, innymi sloganami, inaczej zaklinają rzeczywistość, inaczej się ubierają, zamiast kiełbasy i czystej piją teraz whisky i żrą kawior, zamiast „służbowej warszawy” jeżdżą własnym „porsche” , zamiast ciułać w poduchę mają konta w bankach, zamiast mieszkać w w „widzewskich famułach” pomieszkują w „apartamentach” – ale spod tej politury przebija ta sama mentalność totalniacka. Najczęściej podszyta strachem, żeby prawda nie wyszła na wierzch: ich prymitywizm, prostacka pazerność na cudze, podatnicze pieniądze, karierowiczostwo zamiast jakiegokolwiek moralnego pionu.

 Afera wyborcza, podobnie jak podsłuchowa i tyle innych – zamieciona zostanie, rzecz jasna, pod dywan. Taka jest logika spodstolnej III RP. Nawet „powzięte zostaną kroki”, a jakże, by podobne afery nie powtórzyły się już przy kolejnych wyborach: prezydenckich i parlamentarnych. Ale przecież dotychczasowe zaufanie obywateli do Platformy Obywatelskiej i PSL, nawet ich sympatyków, zostało teraz tak bardzo poderwane, że w tych nadchodzących wyborach PO i PSL dostaną w d... jak nigdy dotąd. Obydwie te formacje wiedzą o tym doskonale – i dlatego afera wyborcza zapowiada: ciąg dalszy nastąpi... Już nie podczas samych głosowań, co to – to nie, oszuści będą już ostrożniejsi. Poziom oszustwa będzie głębszy...Ciąg dalszy jednak nastąpi, musi  nastąpić, bo degrengolada spodstolnego państwa postępuje niebywale szybko, przyśpiesza. Jaki kształt przybierze więc kolejna afera, w jakiej sferze się objawi? Jedno wydaje się pewne: będzie jeszcze głębsza niż wszystkie te dotychczasowe, które miały miejsce już po 1989 roku.

                                                   Marian Miszalski

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »