Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

Odwiedza stronę 1 gość
piątek, 20 października 2017 r.
Strona główna
Od rytualnego udoju do rytualnego uboju? PDF Drukuj Email
19.12.2014.

                      Od rytualnego udoju do rytualnego uboju 

     *Urban na prezydenta! * SLD nie chce zjednoczonej lewicy

 *Kto ukradł 15 milionów dolarów? * Juncker rozmnaża pieniądze...

 

 Jednoczenie się lewicy w „Trzeciej Spodstolnej” przypomina dowcip o tym, jak kopulują żółwie. Problem w tym, kto ma być na wierzchu: „Żydy” czy „chamy”? Za Stalina na wierzchu były „Żydy”, po 1953 – zwarli się z „chamami” w walce o koryto aż w 1956 pogodził ich Gomułka zgniłym kompromisem, który przetrwał do 1968 roku, kiedy to  „chamy” zdrowo popędziły kota „Żydom” i dopiero po 1989 roku  znów pogodzili się pod okrągłym stołem; Ne na długo - żeby z kolei znów rozejść się po krótkim „szorstkim” kompromisie, gdy Kwaśniewski przestał być prezydentem, a Miller – premierem. Przed nadchodzącymi obecnie wyborami prezydenckimi walka znów nabrała ostrości w takiej to postaci: jeśli lewica ma się zjednoczyć – kto ma kręcić tym interesem?

 Pan Kalisz kryguje się jak podstarzała kokota: przyjąłby kandydaturę, ale pod warunkiem, że lewica najpierw się zjednoczy. Ba! Sęk w tym, że na gotowe to każdy głupi chciałby przyjść...Ale kto ma ją najpierw zjednoczyć? Generał Dukaczewski?...

 Miller nie dał się wygryźć z przywództwa SLD, Palikotowi nie udało się podesr...ć politycznie Millera: sam, rzec można, się us...ł. Stąd wziął się teraz Kalisz:  łagodniejsza karykatura Palikota?

 Szczwany Miller wie, gdzie konfitury: na prezydenturę czy samodzielne rządy ani SLD, ani „zjednoczona lewica” nie ma co liczyć, ale samodzielne SLD zawsze może być języczkiem u wagi w tej czy innej koalicji . Na ch... –  znaczy: na cholerę mu tak naprawdę zjednoczona lewica?...

 W tych smutnych okolicznościach przyrody – jak mawiał Jan Himilsbach -  do ataku na Millera przyłączył się wreszcie i Urban (Urbach). Powiedzieć można, że Urban to pierwszy Żyd, który zdradził „Puławy” w 1981 roku i przystał do „chamów”, a teraz ostatni „cham”, który zdradza „Natolin” i powraca do „Żydów”. I otóż właśnie! Czy taka persona jak Urban – symbolizująca  polsko-żydowską lewicę a zarazem dziki kapitalizm ze spodstolnego rozdania – nie powinien kandydować na prezydenta Trzeciej Spodstolnej z ramienia „zjednoczonej lewicy”? Czy jest lepszy kandydat, bardziej typowy? Nie ma!

 Poza pełną reprezentatywnoścą jego osoby dla formacji lewicowej – ma on też „zalety fizjologiczne i inne” – jak mawiał TW „Bolek”, pierwszy prezydent Trzeciej Spodstolnej. Porównajmy tylko aparycję Kalisza i Urbana. Gdyby założyć Kaliszowi cylinder na głowę i wetknąć cygaro w usta – wyglądałby, nie przymierzając, jak „wuj Sam” ze stalinowskich karykatur, jak zgniły amerykański kapitalista-wyzyskiwacz proletariatu. Jakże taka figura miałaby przyciągać dzisiaj  proletariat, niechby i zastępczy? Co innego Urban. Jemu nawet gdyby nałożyć ten cylinder i wsadzić w usta cygaro – zawsze wyglądać będzie na człowieka lewicy, nawet trochę podobnego do Chruszczowa, Żadnych więc skojarzeń z Rothschildem, Rockefellerem, Sorosem, Onassisem, Lauderem czy choćby z Kulczykiem – jeśli już, to z jakimś ubogim krawcem z Nalewek czy Szmulowizny. Zgoda SLD na nominację Urbana na kandydata zjednoczonej lewicy na urząd prezydenta Trzeciej Spodstolnej z pewnością zaskarbiłaby  wdzięczność żydowskiego lobby politycznego w Ameryce i kto wie, czy Światowy Kongres Żydów albo Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego nie sypnęłyby dla SLD groszem; była już „moskiewska pożyczka”, może być i żydowska...

  A propos pieniędzy: kto właściwie ukradł te 15 milionów dolarów z Kiejkut, przywiezione w plastikowym worku przez oficerów CIA? Podzielili je między siebie Kwaśniewski z Millerem, czy dopuścili jeszcze kogoś do spółki? Prasa pisze, że szmal odebrał p.Derlatka z dwoma zastępcami. Że też żaden niezawisły prokurator o to nie pyta, że też milczą o tym posłowie w Sejmie... W „państwie prawa, członku UE” nigdzie nie zaksięgowano tego szmalu?... A podatek od darowizny zapłacono? Niechby tak nie zaksięgował Kowalski czy Wiśniewski! Jakaż elastyczność państwa prawa!... No cóż -  gdy Najwyższa Izba Kontroli przekonuje, że „premier III RP utracił zdolność kontroli nad tajnymi służbami” – musiał także utracić kontrolę nad ich forsą. Także – a nawet zwłaszcza!

  Przykład elastyczności daje Trybunału Konstytucyjnego, co to zalegalizował nielegalny dotąd (ale bez żadnych konsekwencji!) ubój rytualny, o którego legalizację wnioskował Zarząd Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie ma nic wspólnego z prawem – jest to decyzja polityczna uznająca de facto uprzywilejowanie judaizmu: jeśli ktoś dręczy zwierzęta jako żyd, to może, jeśli by dręczył jako chrześcijanin –  pójdzie pod prokuratora... Cóż, jaka Trzecia Spodstolna- taki i jej trybunały; dobrze, że przynajmniej 5 sędziów miało zdanie odmienne. W coraz bardziej duszną i dwuznaczną atmosferę stosunków polsko-żydowskich wpisuje się i jazgotliwa nagonka gazety żydowskiej na białostocką prokuraturę, która zarzuca niejakiemu Gawłowi, że jest oszustem. Ten Gaweł dostał od żydowskiej Fundacji im.Batorego ponad 100 tysięcy złotych i, rad startatsja, zaczął intensywnie poszukiwać w Białymstoku „faszystów i antysemitów”. Żydowskie lobby polityczne niejednemu Gawłowi daje szmal za donosicielstwo. Miejmy nadzieje, że białostocka prokuratura nie ugnie się pod tym jazgotliwym szantażem gazety żydowskiej i weźmie przykład z tego dzielnego sądu, który  nie ugiął się w sprawie Fundacji Złoty Melon Owsiaka. Przydałoby się i tutaj jakieś dalsze śledztwo z urzędu! Ja apeluję: ani grosza na Owsiaka!

 Tymczasem ledwo otwarto w Warszawie Muzeum Historii Żydów już zrodził się w Łodzi pomysł wybudowania łódzkiego Muzeum Historii Żydów... Muzeum Historii Żydów w każdym dużym mieście, za pieniądze polskiego podatnika? Najpierw w dużym, potem w mniejszym?... A potem obowiązkowe lekcje historii w tych przybytkach propagandy, w ramach tresury polskiej młodzieży?... Ku temu najwyraźniej zmierza państwowa polityka kulturalno-oświatowa Trzeciej Spodstolnej.

 Ale – oto siurpryza! Po Wielkiej Brytanii i Szwecji także francuski parlament wezwał rząd do uznania państwa palestyńskiego. W warszawskim Sejmie dziwna cisza: nie ma odważnych? Niemiec nie pozwala?...

 Niemiec, owszem, pozwala, ale na coś zupełnie innego... Na udój rytualny. Właśnie unijny miglanc, Jan Klaudiusz Juncker z Luksemburga (maleńkiej pralni wielkiego szmalu) wymyślił genialny sposób na „pobudzenie” unijnego socjalizmu”; mówiąc po ludzku - na poddojenie europejskiego podatnika. Jakby mało było udoju dotychczasowego! Powiedzieć można, że jest to „udój rytualny”, wedle rytuału socjalistycznego, aczkolwiek może łatwo przekształcić się w prawdziwy ubój wykrwawionego bez znieczulenia podatnika. Juncker proponuje, by „niektóre” unijne kraje zrzuciły do kapelusza

(„fundusz inwestycyjny”) 25 miliardów euro; jego zdaniem do takiego „funduszu” wnet dołożą się chętnie „prywatni inwestorzy”, powiększając fundusik do 65 miliardów euro, i tak powiększony „fundusz”  uzyska łatwo „kredyt inwestycyjny” wart ponad 300 miliardów euro... Nie jest to recepta na cudowne rozmnożenie forsy – jest to recepta na wydojenie euro-podatników za pośrednictwem „niektórych” rządów: najpierw bezpośrednio - na 25 miliardów euro; potem – gdy przyłączą się do geszeftu finansowi grandziarze – pośrednio: na docelowe 300 miliardów.

 Czy pośród tych „niektórych” rządów, chętnych do udoju własnych obywateli, znajdzie się też rząd Evy Copach? Wiele na to wskazuje bo minister finansów p.Szczurek nie odrzucił od razu „k czortu materii” tej złodziejskiej propozycji, lecz zaczął ją „rozważać”. Jak już rozważa – to pewnie włączy nas w ten rytualny euro-udój; wstęp do euro-uboju?

                                                                                Marian Miszalski

 

 

 

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »