Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

Odwiedza stronę 1 gość
czwartek, 19 października 2017 r.
Strona główna
Karierowiczostwo PDF Drukuj Email
08.05.2015.

                      

                        Kto strzeże godności narodu?

*Od rzemyczka do koniczka... *Komorowski – instruktor Comey’a

*Nie „pedagogika wstydu”, ale wojna * Sądy i media nie wyręczą rządu

                                            

 Najpierw Aleksander Kwaśniewski, jako prezydent Polski, przeprosił w Jedwabnem za tę zbrodnię.To, co wiadomo na dzisiaj, to że w Jedwabnem na rozkaz Niemców jacyś Polacy pomagali sprowadzać Żydów do stodoły, którą następnie podpalono. Ilu Żydów tam zginęło? – nic bliższego nie wiadomo, gdyż minister sprawiedliwości za prezydentury Kwaśniewskiego, Lech Kaczyński, nakazał wstrzymać prace ekshumacyjne na prośbę dwóch rabinów...  „Prośba dwóch rabinów” okazała się dla Lecha Kaczyńskiego ważniejsza niż prawda i prawo polskie.

 Niewiele czasu upłynęło, gdy Aleksander Kwaśniewski  jako prezydent Polski przeprosił Żydów za udział tych Polaków w  s p r o w a d z a n i u Żydów do stodoły w Jedwabnem. Słowa Kwaśniewskiego odebrane zostały jednak w świecie jako przeprosiny za  b e z p o ś r e d n i  u d z i a ł  Polaków w tej zbrodni. Prezydenci państw – jako przedstawiciele swych narodów -  nie przepraszają w ich imieniu za tego rodzaju wojenne incydenty, gdyż to nie narody, które reprezentują, uczestniczyły w tych incydentach. Słowa Kwaśniewskiego zrozumiane zatem zostały jako przeprosiny za

w s p ó ł s p r a w s t w o  n a r o d u  p o l s k i e g o  w zbrodni. Tylko skończony idiota nie zdawałby sobie sprawy z następstw takich słów. A przecież Kwaśniewski idiotą nie jest. Swoimi słowami  - a kosztem dobrej opinii narodu polskiego - podlizał się politycznym żydowskim szowinistom i grandziarzom finansowym licząc zapewne na wsparcie w dalszej karierze. To wyjątkowo obrzydliwe zachowanie politycznego karierowicza, bardziej chyba utożsamiającego się z narodem żydowskim, niż z narodem polskim?

 Jeszcze gorzej zachował się w kilka lat później obecny prezydent – Bronisław Komorowski.

 Ten z kolei w publicznym liście skierowanym do uczestników spotkania w Jedwabnem stwierdził, że naród polski „musi przyzwyczaić się do myśli, że jest także sprawcą” - sprawcą zbrodni ludobójstwa! 

 Mimo to Komorowski ma czelność ubiegać się o prezydenturę...

 Zwraca uwagę fakt, że tatuś Kwaśniewskiego nazywał się Stolzman, a żoną Komorowskiego jest „resortowa córeczka” bezpieczniaków żydowskiego pochodzenia. Czyżby miało to znacznie w ich postrzeganiu faktów?

 Dodajmy, że każdy, kto obejmuje urząd prezydenta składa przysięgę: „Obejmując (...) urząd Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej uroczyście przysięgam (...) że będę strzegł niezłomnie godności Narodu (...)” (art.130 Konstytucji).

 Ładne mi strzeżenie godności narodu!

 Zasługuje nawet III spodstolna RP na godniejszego prezydenta. Chyba że... „Bronkowi się należała prezydentura” – jak stwierdziła kiedyś jego żona.

 Niektórzy Żydzi pokazowo oburzyli się na wypowiedź szefa FBI Comey’a, ale nie oburzali się, wręcz przeciwnie, piali z zachwytu mad wypowiedziami Kwaśniewskiego i Komorowskiego. Co im szkodzi oburzyć się teraz obłudnie na wypowiedź Comey’a? Aj, im nic nie szkodzi oburzyć się na wypowiedź Comey’a, bo ich obłudne oburzenie nie pociąga za sobą rezygnacji z 60 miliardów dolarów, na jakie przedsiębiorstwo holocaust ograbić chce Polaków.                                                   

 Kto nie umie strzec własnego honoru (albo go nie ma) – nie powinien strzec cudzego, a już „narodowego” – zwłaszcza.

 W tygodniku „W Sieci” Grzegorz Górny zamieścił tekst „Polacy na ławie oskarżonych”. Temat płytko wzięty, rzec można – bardzo powierzchownie. Ani słowa o donosach na własny naród Kwaśniewskiego i Komorowskiego, ani słowa o żydowskiej wojnie psychologicznej wypowiedzianej Polsce ustami przewodniczącego Światowego Kongresu Żydów, Singera („będziemy was oskarżać dopóki nie zaspokoicie naszych apetytów finansowych”), ani słowa o działalności żydowskiego lobby politycznego w Polsce. A przecież ta „pedagogika wstydu” – o której tak jakoś eufemistycznie pisze red.Górny – nie bierze się z powietrza? Ma swój głębszy i szerszy kontekst. Sesje wyjazdowe rządu PO/PSL w Izraelu... Zgoda rządu PO/PSL na afiliowanie izraelskiej agencji rządowej HEART przy Unii Europejskiej... Dziwna rola Władysława Bartoszewskiego w tej sprawie: zapewniał opinię publiczną w Polsce, że ta unijna filia żydowskiej agencji HEART nie będzie w ogóle zajmować się Polską, gdy nazajutrz agencja ta oświadczyła, że wręcz przeciwnie, jak najbardziej zajmować się będzie Polską (czyli wyłudzać majątek)... A owe  emerytury dla tych, co przeżyli holocaust, które wypłaca...rząd Polski? Tego finansowego aspektu i  kontekstu „polityki wstydu” p.Górny nie dostrzega?

 Odnoszę wrażenie, że tekst p.Górnego to taka obrona przed agresją, ale bez nazwania jej po imieniu i skoncentrowana na najmniej zagrożonych odcinkach ataku. W ten sposób niczego nie da się obronić, bo byka trzeba brać za rogi.

 Przede wszystkim określenie „pedagogika wstydu” nie jest adekwatne do obserwowanej rzeczywistości. Zawstydzać to można dzieci – A, Fe! Zyg-zyg, ciuś, ciuś! Tu nie mamy do czynienia z pedagogiką wstydu, ale z działaniem politycznym, z wojną psychologiczną i próbą represyjnej tresury dorosłych ludzi, tu nie chodzi o wstyd, ale o ciężkie pieniądze. Dlatego prześlizgiwanie się po temacie, nawet w słusznych intencjach – jak w tekście  red.Górnego – nie jest adekwatną reakcją na wypowiedzianą Polsce wojnę. Nie z „nieuctwa” biorą się te wypowiedzi szkalujące Polaków, a droga sądowa jest bardzo słabą obroną. Potrzebna jest obrona twardymi środkami politycznymi. Gdy na przykład wspomniana izraelska rządowa agencja HEART potwierdziła swe roszczenia wobec Polski – reakcja polska powinna nastąpić przed wszystkim ze strony polskiego rządu. W tej robocie dziennikarze i sądy reakcji rządu polskiego nie zastąpią... Tymczasem rząd PO/PSL to kolejny już rząd po roku 1989, który nie tylko nie reaguje na wrogą Polsce politykę żydowską, ale do takiej polityki czynniki żydowskie zachęca swą biernością, zaniechaniem i serwilizmem.

 ...Przy okazji: z hitlerowcami w holokauście kolaborowali także Żydzi (np. policja żydowska w getcie warszawskim). Z różnych powodów: ze strachu, z chciwości... Każdy naród ma swe męty i lumpy. Jakoś żadnemu politykowi izraelskiemu nie przychodzi do głowy, by przepraszać za takie incydenty w imieniu narodu żydowskiego tenże naród żydowski...    

                                                                         Marian Miszalski

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »