Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

poniedziałek, 26 czerwca 2017 r.
Strona główna
Kto sie boi prawdziwychPolaków PDF Drukuj Email
29.05.2015.

                        Kto się boi prawdziwych Polaków

*Dziwaczny nacjonalizm, czy szczera prawda? * Spytajcie talmudystów...

*Są jeszcze nawet prawdziwi Cyganie! * Co kogo niepokoi i dlaczego                          

                     

 Przed drugą turą wyborów na łamach katolickiego tygodnika „Niedziela” jego redaktor naczelny, Lidia Dutkiewicz napisała m.in.: < 24 maja, gdy będzie druga tura wyborów prezydenckich, mamy obowiązek zabrać głos, by „wygasić” tę opcje polityczną, która „wygasza” krzyż, wartości chrześcijańskie i polskość. Prawdziwi Polacy już wiedzą, na kogo oddać głos>.

 Gazecie żydowskiej bardzo nie spodobał się ten tekst.  Nazwała go „odezwą trącącą dziwacznym nacjonalizmem”, a wyrażone przez tygodnik „Niedziela” poparcie dla Andrzeja Dudy określiła słowami: „Sztab Dudy zyskał filię w Kurii Częstochowskiej” (wydawca „Niedzieli”), dodając także: „Gdzie w tym wszystkim rozdział Kościoła od polityki, postulowany m.in. w Konkordacie?”.

 Określenie „prawdziwi Polacy” wcale nie „traci dziwacznym nacjonalizmem”. Zwraca jedynie uwagę na oczywisty fakt, że obok prawdziwych Polaków są także Polacy fałszywi, na tej samej zasadzie, na jakiej są prawdziwe brylanty – i fałszywe, prawdziwi artyści – i chałturnicy, prawdziwe blondynki – i tlenione brunetki, prawdziwe historie – i zmyślone, prawdziwe dowody – i sfałszowane, prawdziwe dzieła sztuki – i falsyfikaty, prawdziwe pieniądze – i wirtualne, itd.,itp.,etc.

 Czołowi stalinowcy Jakub Berman, Julia Brystygierowa, Hilary Minc, Anatol Fejgin jakże wielu innych mieli niewątpliwie obywatelstwo polskie, ale jacy z nich byli Polacy? Całkowicie nieprawdziwi. Niektórzy nawet dla niepoznaki zmieniali sobie nazwiska na polskobrzmiące (bracia Goldbegowie – na „Różański i „Borejsza”, generał bezpieki wojskowej Mendel Kossoj – na „Komar”, ubowiec Lichtstein – na Światło, oprawca żołnierzy AK, Izaak Kurc – na „Czaplicki”, szefowie kancelarii prezydenta Bieruta, Wolf i Medres – na „Krzemień” i „Grosz”, Nussbaum – na „Zambrowski”, itp.,itd., etc., - ale i ten zabieg nie przydawał im prawdziwej polskości. Przy okazji: żona Władysława Gomułki, de domo Liwa Szoken pracowała w Komitecie Centralnym PZPR zajmując się tam m.in. właśnie wynajdywaniem polskobrzmiących nazwisk dla żydowskich nieprawdziwych Polaków...  Czemuż zatem określenie „prawdziwi Polacy” tak niepokoi środowisko „Gazety Wyborczej”, któremu te sprawy powinny być dobrze, znakomicie znane?... Czy dlatego, że są temu środowisku znane aż za dobrze?... Czy może dlatego, że – jak powiada trafne przysłowie – „na złodzieju czapka gore”?

 Bo przecież pamiętamy dobrze, że red.Michnik został kiedyś przez pewną szowinistyczną organizację żydowską wybrany „Żydem roku”. A jakoś żadna narodowa organizacja polska nie wybrała go nigdy jako „prawdziwego Polaka”.

Ba! Pamiętamy jeszcze lepiej, że gdy parlament Izraela zaanektował wschodnią, arabską część Jerozolimy – nazajutrz na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej” ukazał się wielki tytuł: „Jerozolima nasza!”. A przecież mocą tej decyzji Jerozolima nie stała się polska, ale żydowska. No więc jak? Jest „Gazeta Wyborcza” prawdziwie polska - czy nieprawdziwie polska, a prawdziwie żydowska? W niedużej „Gazecie Wyborczej” są prawdziwi Żydzi – a w Polsce nie ma prawdziwych Polaków? Prawdziwi Polacy „trącą dziwnym nacjonalizmem”?... Czym „trącą” prawdziwi Żydzi? Na przykład Jan Hartman, członek żydowskiej loży B’nai B’rith, wschodząca gwiazda (Dawida?) tworzonej właśnie odgórnie „nowej polskiej (!) lewicy”?...

 Szczególna to obłuda, szczególna bezczelność.

 Owszem, Maryla Rodowicz śpiewa piosenkę do tekstu ulubienicy „GW”, Agnieszki Osieckiej – „Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma”, ale to przecież to nieprawda: chociaż wielu stylizuje się tylko na Cyganów – to jednak prawdziwi Cyganie są także.

 „Gdzie w tym wszystkim rozdział Kościoła od polityki postulowany m.in. w Konkordacie?” – pyta wyjątkowo głupio Wiśniewska z „GW”.

 Otóż w Konkordacie nie ma żadnego „postulowanego rozdziału Kościoła od polityki”! Jest rozdział Kościoła od państwa, co oznacza, że osoby duchowne nie mogą sprawować państwowych urzędów oraz mandatów poselskich, senatorskich i radnych. Jakież nieuctwo w tej żydowskiej gazecie – przecież wystarczy przeczytać Konkordat – lub jaka bezczelność łgania! Jak tu nie współczuć jej czytelnikom, którzy czerpią z jej łamów jak z krynicy mądrości...(„Którzy chlipiecie z „Naje Fraje” swą intelektualna zupę”...). Zarówno Stolica Apostolska, jak i poszczególne episkopaty i kurie prowadzą jak najbardziej politykę służąca m.in. ochronie wartości chrześcijańskich i wolności życia religijnego – czego właśnie Konkordat jest dowodem. Jakże zatem można twierdzić, że Konkordat „postuluje rozdział Kościoła od polityki”? Watykan jest uznawanym w całym świecie państwem, a państwa prowadzą swe polityki; że też tego nie dowiedzieli się jeszcze redaktorzy z gazety żydowskiej!...

 Wydaje się, że między trafnym rozróżnieniem między „prawdziwymi Polakami” a „fałszywymi Polakami” jest dość szeroka skala form pośrednich – do zbadania; kto wie, czy przygotowanie talmudyczne nie byłoby tu pomocne ( a ze znalezieniem uczonych talmudystów „GW” nie powinna mieć większych kłopotów). Bywają Polacy „na trzy czwarte”, na „pół gwizdka”, w jednej czwartej itp.,itd.,etc.   Gdy Bronisław Komorowski w roku 2011 w publicznym liście skierowanym do uczestników spotkania w Jedwabnem oskarża „naród polski” o współsprawstwo, obok hitlerowców (!), w zagładzie Żydów – jakim jest Polakiem? W trzech czwartych, „na pół gwizdka”, w jednej czwartej czy w jednej ósmej? Co by o tym powiedzieli biegli w metodach talmudycznych rabini? „Gazeta Wyborcza” stanowczo powinna ich o to zapytać i ogłosić ich opinie na swych łamach. Kiedy ś.p. Lech Kaczyński jeszcze jako minister sprawiedliwości wstrzymał na prośbę dwóch rabinów ekshumację w Jedwabnem (która pozwoliłaby poznać ilu naprawdę Żydów tam zginęło) – naruszając obowiązek wyjaśnienia okoliczności zbrodni przez organa państwa – w jakim to charakterze występowali ci rabini, ingerujący w procedury państwa? Czy nie jako żydowscy lobbiści polityczni? Jakoś w gazecie żydowskiej nie podniesiono wielkiego „Aj-waj!”: z powodu zagrożenia państwem wyznaniowym...

 Obłuda i bezczelność szybko same kompromitują się.

 Na ile znam red.Lidię Dutkiewicz i „Niedzielę”– nie jest to niewiasta i nie jest to pismo, które dałyby się „zacukać” bezczelności rozmaitych propagandystów , których określenie „prawdziwi Polacy” wprawia w niepokój. Właśnie w dziwny, podejrzany niepokój – zważywszy, że odróżnianie prawdy od fałszu to przecież naturalna i jakże cenna cecha ludzkiego umysłu.

 Całkiem durne jest także stwierdzenie, że „sztab Dudy zyskał filię w Kurii Częstochowskiej”. Kuria po prostu nie poparła Komorowskiego, pupilka „GW”, a Dudę. Nie wolno?

                                                                  Marian Miszalski

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »