Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.
Strona główna
Ogłoszenia drobne PDF Drukuj Email
12.06.2015.

                              Lewica w Polsce dzisiejszej

     *Ogłoszenia drobne * Kto potrzebny lewicy: mesjasz czy fuhrer?

     *Kulczyk i Krauze pójdą na barykady?... *Służby uratują lewicę!

 

  „Stary, przechodzony SLD (jeszcze na chodzie) tanio sprzedam. Leszek M.”

 „ Masę upadłościową lewicy oddamy w dobre ręce. Mogą być żydowskie. Stare Kiejkuty”.

 „Pilnie potrzebny syndyk dla masy upadłościowej lewicy. Może być z PO. Zgłoszenia w redakcji na Czerskiej”.

 „Kandydaci na jednoczycieli lewicy proszeni są o zgłaszanie się do Biura „C” Inspektoratu X Wydziału IV Departamentu II MSW. Doświadczenie w pracy operacyjnej mile widziane. Dyskrecja zapewniona”.

 „Na czele Nowej Lewicy spróbuję stanąć (za dwie średnie krajowe miesięcznie). Ch. Zwykły”.

 „Restrukturyzacja, modernizacja, konwalidacja! Naprawy i przeróbki partii politycznych. Najlepsi fachowcy z WSI! Tanio!”.

 „Uwaga celebryci, homoseksualiści, drobni ambicjonerzy, żony dręczone przez mężów, połinteligenci i emeryci SB! Poszukujemy pilnie proletariuszy zastępczych. Tymczasowy Komitet Organizacyjny Nowej Lewicy Reformowanej Obrządku Brukselskiego”.

 Takie ogłoszenia drobne, gdyby ukazały się w mediach, dobrze odpowiadałyby stanowi lewicy w Polsce. To, że się nie ukazały w takiej akurat postaci wcale nie znaczy, że nie ukazują się w innych postaciach –  na łamach niektórych mediów w postaci mniej  szczerej, bardziej obłudnej.

 Po ciosie, jakim było zwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich, po pełnej klapie i Ogórkowej, i Palikota, i „Zielonych”, co to zbierali podpisy dla Bęgowskiego, pardon, dla Grodzkiej  – lewica w Polsce jeszcze się nie otrząsnęła się,  czym świadczą pośpieszne, gorączkowe próby jej „restrukturyzacji”, podejmowane a to przez  pp.Balcerowicza i Petru, a to przez p. Hartmana z Loży B’nai B’rith. Przypomina to krzątaninę os, którym ktoś rozwalił gniazdo: latają w kółko i głośno bzyczą. Potem tworzą identyczne gniazdo.

 Żeby dowiedzieć się, co czeka lewicę w przyszłości, gazeta żydowska indaguje p.Biedronia (nie lepiej byłoby spytać gen.Dukaczewskiego?). Ten nie jest optymistą i powiada: „Nie da się z tego zrobić ani jednego ugrupowania, ani koalicji, która miałaby zdolność wyborczą”. Ale widzi światełko w tunelu: „Lewicy potrzeba teraz kogoś, kto poprowadzi lud na barykady, jak za rewolucji francuskiej. Kto uwiedzie ludzi (...) Lewica czeka na swojego mesjasza”.

 Gdyby p.Biedroń lepiej znał historię wiedziałby, że żaden mesjasz nie prowadził ludu „na barykady”, na barykady lud prowadziły, i owszem, dziwki i pospolici przestępcy, rozbestwieni anarchią, popychani do terroru przez drobnych politycznych ambicjonerów. Jeśli ktoś ma „uwieść” lewicę – to już prędzej niż jakikolwiek „mesjasz” jakiś fuhrer: jak Hitler uwiódł socjalistów niemieckich, a Lenin – rosyjska ciemnotę. Samo użycie słówka „uwiódł” w ustach akurat pana Biedronia może jest i zrozumiałe... ale o ile Hitler, rzeczywiście, uwodził politycznie swój naród – Lenin i Stalin  szybko przestali uwodzić, a wzięli się za bezprzykładny terror. Ale przecież Hitlera pan Biedroń nie uznaje za lewicę (dałby mu Michnik!). Kim zatem ma być ów dzisiejszy uwodziciel rozbebeszonej lewicy w Polsce?...

 Warto zastanowić się przez chwilę, kto właściwie tworzy dzisiaj w Polsce lewicę?

 Tworzą ja nieliczni, zasklepieni w obskuranctwie tzw. ideowi komuniści, ale to nader wąski skansen. Ci zresztą na  żadne barykady nie pójdą. Dalej: ci, którym „za PRL żyło się lepiej”; więc rozumują tak: jak się przywróci PRL, to znów będzie nam lepiej. Sądzę, że to pół albo i ćwierć inteligenci (albo nawet i to nie), bez względu na pozyskane tytuły magisterskie, doktorskie czy nawet – bo i tacy są – profesorskie. Ci zresztą też na żadne barykady nie pójdą, bo już zasmakowali w pełnych półkach. Dalej: na lewicę dzisiejszą w Polsce składają się – i to w dominującej mierze! – bardzo bogaci bo tłusto uwłaszczeni  nomenklaturowcy, bezpieczniacy i ich przydupasy z roku 1989 z kręgów opozycji, połączeni dziś obroną spodstolej III RP, której ustrój gospodarczy opiera się nie na wolnej przedsiębiorczości i gospodarce rynkowej, ale na kapitalizmie kompradorskim, więc na zblatowaniu się spodstolnych „przedsiębiorców” ze spodstolnym establishmentem (establiszmętem) politycznym. I właściwie to oni najzażarciej bronią (także za pomocą spodstolnie pozyskanego kapitału) obecnej III RP. Lewica w Polsce to głównie ci wszyscy obrońcy sparszywiałego ustroju spodstolnej III RP, zapisanego w obecnej Konstytucji. Lewica w dzisiejszej Polsce to obrońcy „kapitalizmu dla wybranych”, dobranych i przebranych przez tajne służby – a socjalizmu dla reszty. Lewica w Polsce to, owszem, i ci muzealni „ideowi komuniści”, i te nieuwłaszczone sieroty (dla wszystkich nie starczyło...) po Gomułce czy Gierku, ale to dzisiaj przede wszystkim wzbogaceni złodzieje od FOZZ i innych afer okresy „transformacji” oraz Platforma Obywatelska jako główny dziś polityczny obrońca III spodstolnej RP.

 I taką lewicę chciałby pan Biedroń prowadzić „na barykady”? Szuka dla niej fuhrera, którego nie wiedzieć dlaczego nazywa „mesjaszem”?... Ta lewica – w obronie spodstolnej RP – prędzej sięgnie po policyjne prowokacje  wobec prawicy (już nie raz sięgnęła!), po terror – sądowy lub polityczny, po politruków ze spodstolnych me(r)diów... Przedsmak tego, do czego zdolna jest ta lewica broniąca spodstolnej RP mieliśmy już w tamtej kampanii nienawiści i kłamstwa, rozpętanej przeciw  Lechowi Kaczyńskiemu jako prezydentowi. Na barykady to może jedynie posyłać pederastów i lesbijki, a i tak nie wszyscy pójdą...

 Ta lewica nie będzie szukała fuhrera (a już na pewno nie „mesjasza”), tylko spróbuje wykorzystać dostępne jeszcze sobie siły i środki – w tym głównie tajne służby i ich niebagatelne fundusze – dla zmontowania „szerokiego, luźnego frontu” dla obrony spodstolnej III RP i jej konstytucji, spodstolnych sitw, siucht i układów, blokujących i awans młodzieży, i autentyczną oddolną przedsiębiorczość. Obejdzie się doskonale bez fuhrera, nie będzie żadnych barykad: będą raczej prowokacje, zadymy inspirowane przez tę czy inną bezpiekę i jej agenciaków, kto wie, czy nie pojawi się jakiś „wariat” co to zamachnie się na prezydenta Dudę, jak wcześniej ktoś zamachnął się w Smoleńsku, a później,  jak w Łodzi pan Cyba zamachnął się na działacza PiS... Skąd miał rewolwer? Ano, jak wyznał, dostał go od b.funkcjonariusza SB...

 Krótko mówiąc: nie od żadnego mesjasza czy fuhrera zależy przyszłość lewicy w Polsce, ale od tajnych obecnych służb. Są one w formalnej dyspozycji premier Kopacz, ale co to za dyspozycja,  gdy p.Teresa Piotrowska , minister spraw wewnętrznych, już na progu swego urzędowania wyraziła daleko posunięty brak zainteresowania tymi służbami?...Kto więc interesuje się nimi, by tak rzec, dyspozycyjnie?... Powiadają mądrzy ludzie, że owszem, są one w dyspozycyjnym zainteresowaniu wywiadu rosyjskiego, amerykańskiego, niemieckiego i izraelskiego. Czy zatem przyszłość lewicy w Polsce nie zależy aby głównie od tego, który z tych wywiadów jest dzisiaj bardziej zaangażowany w „dyspozycyjne zainteresowanie” tajnymi służbami III RP?

 Doprawdy, panie Biedroń... Nie mieszajmy uwodzenia z polityką,  mesjasza – z fuhrerem, a „barykady” w dzisiejszej Polsce z barykadami francuskiej rewolucji. To lewica w Polsce stworzyła i bezczelnie podtrzymuje spodstolny, sitewny ustrój  obecnej III RP, który jest największą barykadą  dla gospodarczego rozwoju kraju, dla uczciwości w życiu publicznym, intelektualnym, kulturalnym.

                                                                      Marian Miszalski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »