Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

Odwiedza stronę 1 gość
czwartek, 19 października 2017 r.
Strona główna
O potrzebie nienawiści PDF Drukuj Email
26.11.2015.

                                      Refleksja o uczuciu nienawiści

 *Mądrości agenta Kapuścińskiego *O zagrożeniach ludzkości * Co jest” „be”,  a co „ cacy”?...                                                  

Do telewizji TVN  wydelegowała  niedawno PO „ młodego, wykształconego z dużego miasta” Cezarego Tomczyka, do programu „Kawa na ławę”. Ten Tomczyk (wytresowany jak małpa w  gestykulacji czy tylko nadpobudliwy?)) zamiast słuchać  uważnie starszych i mądrzejszych od siebie –  pouczał ich względem nienawiści  cytując obficie Ryszarda Kapuścińskiego… Agent komunistycznych służb specjalnych – jako mentor  dla widzów TVN?... W programie tym (który obejrzałem z ciekawości,  w jaką to propagandową strunę uderzać teraz będzie PO jako „wałach opozycji”)  Tomczykowi partnerował  Petru („taki młody i już Rumun?”). Tomczyk obficie cytował w tym programie „mądrości Kapuścińskiego”, wedle których  „istotą rasizmu, nacjonalizmu i fundamentalizmu jest nienawiść”, zaś „rasizm, nacjonalizm i fundamentalizm  są największym zagrożeniem dla współczesnej  ludzkości”.

 Takiego idiotyzmu dawno nie słyszałem.

Zagrożeniem dla współczesnej ludzkości jest inflacyjna polityka rządów, zadłużających przyszłe pokolenia dla osobistych korzyści materialnych i dla karier rządzących bubków. Zagrożeniem takim jest polityka kilku przynajmniej wielkich banków, zmierzająca do całkowitej kontroli emisji pustego, inflacyjnego  pieniądza, co jest ukrytym opodatkowaniem setek milionów, miliardów pracowników na świecie – co z kolei  jest zuchwałą  kradzieżą w skali makro i główną przyczyną pogłębiających się dysproporcji miedzy bogatymi a biednymi. Zagrożeniem takim jest propaganda politycznej poprawności, czyli neo-marksizm, jako chęć powrotu do komunizmu w innym tylko wydaniu, niż komunizm bolszewicki, leninowski. Zagrożeniem dla ludzkości jest polityka Izraela w takiej mierze, w jakiej  wikła inne kraje w swój własny polityczny konflikt z krajami arabskimi, co skutkuje niebywałą destabilizacją Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej i masowym exodusem ludności, co z kolei stwarza potężne zagrożenia dla bezpieczeństwa światowego.  Rasizm, nacjonalizm, fundamentalizm są niczym w porównaniu z tymi zagrożeniami.

I co najważniejsze: wcale nie nienawiść  leży u podstaw rasizmu, nacjonalizmu czy fundamentalizmu.

Rasizm to słuszne przekonanie, że ludzie są zróżnicowani rasowo, ale skażone niesłusznym przekonaniem, że jednej rasie wolno więcej, niż innej. Nienawiść nie jest wcale niezbędnym składnikiem rasizmu.

 Nacjonalizm to przeświadczenie o bliższości własnego narodu niż obcego. O ile nie wyradza się w szowinizm (w przekonanie, że własnemu narodowi należy się więcej, niż innym narodom)- jest tożsamy z patriotyzmem. Podobnie jak dla rodziców bliższość własnych dzieci nie wynika z nienawiści do dzieci cudzych, ale z naturalnego ludzkiego uczucia rodzinnego. Nienawiść nie jest więc także  elementem konstytutywnym nacjonalizmu. Ani uczuć rodzicielskich.

 Fundamentalizm religijny to przeświadczenie, że prawdy religijne- prawdy wiary -  nie podlegają koniunkturalnym interpretacjom. Nienawiść nie jest więc również  elementem konstytutywnym fundamentalizmu religijnego.

 Zatrzymajmy się więc przy samej nienawiści.

Nienawiść – obok miłości, sympatii, życzliwości, niechęci, odrazy, wstrętu – jest jednym z wielu ludzkich uczuć, a każde z nich ma jeszcze wiele różnych barw i odcieni. Kastrowanie ludzi z ich naturalnych uczuć – w tym z uczucia nienawiści – jest działaniem z zakresu inżynierii społecznej, z zakresu komunistycznego projektu „zbudowania nowego człowieka”.  Jest działaniem  mającym na celu tresurę człowieka; jest działaniem zmierzającym do trwałego  okaleczenia człowieka w jego podstawowym, naturalnym życiu emocjonalnym. Inżynieria społeczna jako tresura jest zamachem na ludzką godność.

Jak można pozbawiać człowieka uczucia nienawiści?! Czy żołnierz broniący ojczyzny przed wrogiem – ma tego wroga kochać? Nie, on go nienawidzi, bo wróg dybie na to, co obrońcy najdroższe.  Nienawidzę tych, co prawdę chcą zastąpić na co dzień kłamstwem – a szczególnie nienawidzę tych, co czynią to świadomie. Nienawidzę ludzi złej woli – „Chwała Panu Bogu na wysokości, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. A co na ziemi ludziom złej woli? Wojna. To wrogowie, których trzeba nienawidzić, jeśli chce się zachować  człowieczeństwo i godność, a nie stoczyć się w bydlęctwo.

 Dodajmy i to, że nienawiść  jako jedno z  ludzkich uczuć nie oznacza automatycznie woli mordowania, zabijania, poniżania etc. Może oznaczać ostentacyjne lekceważenie, odmowę wszelkich kontaktów, obśmiewanie, kompromitowanie – wiele rozmaitych zachowań, jak najbardziej przyjętych (i pożądanych!) w cywilizowanym społeczeństwie..

 Propaganda politycznej poprawności z lubością potępia „nienawiść”, „mowę nienawiści” etc. W tym potępieniu nie o nienawiść  przecież chodzi, bo żydokomuna sama nienawidzi głęboko swych wrogów (  nawet znacznie  głębiej, niż oni  ją…); chodzi w tej propagandzie o to, by tłumić naturalne i uzasadnione ludzkie uczucia.  Stare uroszczenie wszelkiej maści totalniakow!... Na szczęście – nierealne, a im bardziej nasilone – tym jeszcze  większą nienawiść  budzące!

 Tymczasem przy okazji komentarzy do ostatnich  zamachów w Paryżu rozmaici telewizyjni propagandyści uderzyli w dudy: Terroryści mordują z nienawiści!

 Zamiast ględzić o terrorystach walczących  z powodu nienawiści lepiej przyznać, że albo wszystkie walczące  strony powodują się nienawiścią, albo – co bliższe prawdzie – że przyczyną wojen są na ogół konflikty interesów, a nienawiść jest wtórna. Upatrywanie w „nienawiści” głównego powodu konfliktów jest propagandową próbą ukrywania prawdziwych przyczyn  tych konfliktów. Niech no tylko – obok Izraela – także Iran posiądzie bombą atomową i zaraz konflikt na Bliskim Wschodzie ustanie jak ręką  odjął, zaraz „nienawiść” powróci do negocjacji i kompromisu…

Do powyższych refleksji o nienawiści  skłoniły mnie publiczne wystąpienia czołowych francuskich polityków – demokratów, europejczyków, humanistów, „człowieków i obywatelów” – którzy po zamachach w Paryżu zapowiedzieli „zemstę Francji”. Proszę: zemstę!...Nienawść  be! – zemsta- cacy! A wszelka zbieranina politycznie poprawnych ani nie jęknęła z obrzydzenia!...Toż nawet ja – (ksenofob, homofob, rasista, faszysta, antysemita, szowinistyczna męska świnia?) usprawiedliwiając  uczucie nienawiści - nie usprawiedliwiam pragnienia zemsty.

 Nienawiść a zemsta – to powinni przerobić gruntowniej politycznie poprawni, a żydokomuna zwłaszcza.

                                                                                                                         Marian Miszalski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »