Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

sobota, 24 czerwca 2017 r.
Strona główna
Reprezentanci społeczeństwa zwierają PDF Drukuj Email
16.12.2016.

                                   

 *Myszy harcują  gdy kota nie czują * KOD – karykatura „Centrolewu” * „Bezczelność tego bydła”…                 

                             „ Reprezentanci”  społeczeństwa zwierają szeregi

   Któż  już nie „reprezentował  narodu polskiego” !   Bierut z Bermanem,  Jaruzelski z Kiszczakiem,  Gomułka  z Ochabem, i  TW „Bolek”, i  TW „Alek” – dlaczego „narodu  polskiego” nie miałby dzisiaj „reprezentować” jakiś Kijowski?  Prowokator  i „kulturoznawca”  Magzała? Podejrzany  jurysprudent Rzepliński?... Toteż „reprezentują”, i to jeszcze jak! Nawet Aleksander Smolar, z żydowskiego lobby politycznego, też pcha się do reprezentacji.  I Petru, „wydmuszka” WSI, i  coraz żałośniejszy Schetyna, ze swą platformą zaprzężoną w muły…

 Trudno przecież nie zauważyć, że reprezentują, owszem, ale sitwę i siuchtę spod „okrągłego stołu”, nic więcej. Kompletnie nic:  totalna opozycja = totalne zero!

   Od razu widać, że Wojskowe Służby Informacyjne – obojętnie, na którą stronę przewerbowały się po 1989 roku –zmobilizowały wszystkie już swe możliwe rezerwy, żeby 13 grudnia  „reprezentantów społeczeństwa” nie brakowało. Najwidoczniej wykalkulowali sobie, że jeśli nie udała się „reprezentacja” 11 Listopada – może uda się 13 grudnia? Ostatnia nadzieja.

   Jak to mawiał dobry wojak Szwejk? „Nachalne są  te k…y i zuchwałe!”…

   Momenty na kolejne kulminacje   obłudy i bezczelności dobrano tak, by zmieściły się w czasie, gdy nowy prezydent    Ameryki jeszcze nie objął swego urzędowania, a  stary – jeszcze nie ustąpił. Jest więc okres lekkiego bezhołowia decyzyjnego za Oceanem. A nuż się uda? – kombinują złodzieje z WSI, dziś  przewerbowańcy do CIA czy BND  (nie licząc „podwójnych”, co zostali w GRU), bo w tym okresie  czują w swych nowych obrożach trochę więcej luzu. W ramach tego luzu próbują więc  organizować swą „reprezentację”  w Polsce.

   „Więcej luzu” wobec amerykańskiej (i nie tylko) smyczy zagwarantował „reprezentantom” z WSI izraelski Mosad, który podczas konferencji „Most” w ubiegłym roku, w Warszawie, gwarantował CIA, że przewerbowańcy z WSI nawet po obaleniu PiS będą Waszyngtonowi posłuszni, a  ich usługi będą tańsze. Jakże więc pod listem alimenciarza na utrzymaniu żony, wzywającym do obalenia legalnych władz Polski, miałoby zabraknąć „reprezentanta” z żydowskiego lobby politycznego w Polsce?...

  Przed 13 grudnia obserwowaliśmy więc  totalną mobilizację  żydokomuny, jej totalny apel do wszystkich pożytecznych idiotów ,do wszystkich byłych ubeków, do „ totalnej” opozycji  załzawionej po utraconych przywilejach : „ Totalniacy i pożyteczni idioci  –łączmy się! Bój to jest nasz ostatni, pełny przywróci żłób!”...

  Byli ubecy i „informatorzy” wojskowi nawoływali  nawet, by 13 grudnia zabrać na demonstracje broń… 

  Co nam przypomina „widok znajomy ten”? A cóżby innego, jak nie  tzw.Centrolew, który żydokomuna – identycznymi metodami! – organizowała w latach 1929-30, pod równie demagogicznymi hasłami ? Wtedy równie  wiarygodni „reprezentanci społeczeństwa” usiłowali obalić  legalny rząd, wspierani przez żydowskie lobby polityczne zgrupowane w Komunistycznej Partii Polski. Gdy Centrolew organizował w całym kraju demonstracje i wiece i – sowieccy agenci, ulokowani licznie w żydowskiej KPP prowokowali cichcem do  starć i krwawych bójek z policją.  Ta KPP była w całości agenturą sowiecką, a wokół „Centrolewu” uwijali się i agenci niemieccy; już wtedy trwało między tymi służbami „strategiczne partnerstwo”, przynajmniej na odcinku politycznego osłabiania i destabilizacji  Polski.

  Metoda „Centrolewu” jest dzisiaj w całości stosowana przez  KOD, PO, i  „Nowoczesną”. Prowokatorów mobilizuje i zachęca Mazgała…  Dodajmy, że głównym hasłem „Centrolewu” była „obrona demokracji”, której stan, przed zamachem majowym, Józef Piłsudski oceniał jako                    „s p r ó c h n i a ł e   d e m o k r a c t w o”:  czyż właśnie nie tak należałoby  nazwać  ostatnie  8 lat rządów Platformy Obywatelskiej?

    Dodajmy i to, że jedynym celem politycznym  owego „Centrolewu” było zastąpienie piłsudczyków przy władzy: żadnych innych celów politycznych „Centrolew” nie wysuwał! Była to właśnie „opozycja totalna”.

  Warto zatem przytoczyć  w całości słowa marszałka Józefa Piłsudskiego  z posiedzenia Rady Ministrów we wrześniu 1930 roku, gdy zdecydował powsadzać do więzienia  w Berezie Kartuskiej – po procesie brzeskim - czołowych prowokatorów „Centrolewu”:

 -„Co do mnie, to przygotowałem część tej pracy (proces i  uwięzienie – przyp.M.M.) bo chcę,  żeby byli ukarani. B e z c z e l n o ś ć  t e g o  b y d ł a  p s u j e  c a ł e  n a s ze  p a ń s t w o. Zastrzelę ich jak psów, jeśli sądy ich nie osądzą”.

   Czyż bezczelność nie jest od dawna  główną cechą  Platformy Obywatelskiej,  z ochotą podchwyconą przez „Nowoczesną” i KOD? Czyż od dawna nie posługuje się przede wszystkim bezczelnością żydowskie lobby polityczne w Polsce?...

 Oczywiście – Piłsudski miał za sobą całe niemal wojsko, a dzisiejszy rząd - trochę więcej niż zewnętrzne znamiona władzy, ale i te przecież wystarczają  w zupełności, by nawołujących do obalenia władzy przemocą aresztować i powytaczać im  procesy.

   Dodajmy i to, że w kolejnych wyborach parlamentarnych „Centrolew” przegrał z kretesem, potem pogrążał się w postępującej degrengoladzie, i w swej karykaturalnej formie podźwignął się dopiero  w 1944 roku, na bagnetach sowieckiej armii, jako tzw.Krajowa Rada Narodowa z Bierutem na czele…

  Na czyje „bagnety”  liczy  b e z c z e l n o ś ć   dzisiejsza  w wydaniu Kijowskiego, Mazguły, Schetyny , Petru i Smolara?...Na cichą pomoc rosyjskich i niemieckich służb specjalnych, strategicznych partnerów przecież? Na kadry  b. WSI, osłaniane przed wątpliwościami ze strony  CIA – wspomnianymi  gwarancjami Mosadu? Na Brukselę? Bo jakaś niewidzialna ręka  tak dziwnie  pokierowała Marcinem  Schulzem, że akurat na 13 grudnia  wyznaczył kolejną debatę w Europarlamencie.   W ramach gry operacyjnej „debata osłaniająca”?...

                                                                                                          Marian Miszalski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »