Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

Odwiedza stronę 1 gość
sobota, 24 czerwca 2017 r.
Strona główna
Komisja Europejska:Ale jaja! PDF Drukuj Email
15.04.2017.

                                                                           

                                       Komisja Europejska:  Ale jaja!

  Komisja Europejska, kukiełkowy „rząd”   Unii Europejskiej, składa się z 28 komisarzy typowanych przez rząd każdego członka UE. Żaden z komisarzy, w ramach przypisanej mu problematyki, nie ma dostatecznej kompetencji do zarządzania:  żaden z nich nie zna przypisanego mu zagadnienia w skali Unii Europejskiej  choćby  tak  dobrze, jak krajowy minister poszczególnego kraju zna  swą problematykę w skali krajowej. Najlepszym dowodem – brednie, jakie wygadywano ostatnio w Komisji Europejskiej na temat „demokracji i praworządności” w Polsce ustami jej wiceprzewodniczącego, Timmermansa. Można by zauważyć złośliwie, że ociężałość fizyczna tego holenderskiego kołtuna idzie w parze z jego ociężałością umysłową, ale – oczywiście – byłaby to złośliwość  całkowicie nieuzasadniona. Nawet jeśli Timmermans  nie zna dobrze sytuacji w Polsce, to przecież łatwo mógłby się dowiedzieć. Jeśli więc bredzi – to z cwaniactwa karierowicza (lub niemieckiego agenta) wysługując się Berlinowi. Bo cóż Holandia przy Niemczech? Zero! Kim więc są tak naprawdę ci „komisarze”?

   Przyglądając się  poszczególnym komisarzom  Komisji Europejskiej z łatwością  zauważyć można kilka wspólnych, charakterystycznych cech.

   Po pierwsze – zdecydowana większość z nich to polityczni karierowicze, nie reprezentujący żadnej rzetelnej wiedzy; wynika z tego - po wtóre – kolejna  cecha: są tylko marionetkami w rękach tych poważnych polityków, którzy zrobili z nich „komisarzy”; po trzecie – co wynika z dwóch cech poprzednich – mogą być stawiani na najrozmaitszych „problematykach”: raz zajmować się ekologią, innym razem – energetyką, to znów gospodarką morską, albo finansami, itd… Upodobniają się przez to całkowicie do komunistycznej nomenklatury, której członkowie – mocą decyzji   „grona nadrzędnego” – bywali a to ministrami górnictwa, a to ministrami komunikacji, a to ministrami handlu… Itd. Mechanizm ten powiela się, rzecz jasna, na niższych szczeblach euro-nomenklatury, przez co jej niekompetencja – ale  za to polityczne zdyscyplinowanie! – służy „politykom nadrzędnym”: niemieckim.   Ciekawe, że ta niemiecka komisaryczna „Bruksela”  składa się niemal  z samych socjalistów i socjaldemokratów.  Łagodniejsza wersja…niemieckiego narodowego socjalizmu?.... Nie dziwią zarzuty, że UE jako państwo staje się coraz bardziej …faszystowska!

  Wróćmy do Timmmermans.   Usadzony został  na stołku  wiceprzewodniczącego KE przez niemieckich mecenasów. W swej politycznej karierze był m.in.  II sekretarzem ambasady holenderskiej w Moskwie… Hm. Rzadko który II sekretarz jakiejkolwiek ambasady nie jest w tajnych służbach, i to niekoniecznie kraju, który go wysłał…  Zwłaszcza, że Holandia nie ma własnego imponującego wywiadu.  Czy Timermans jest agentem niemieckim?...  To bardzo możliwe. Czy stąd ta zapamiętałość Timmermansa  w obronie strategicznego partnerstwa Moskwa-Berlin, skutkująca  jego wrogą Polsce działalnością w Komisji Europejskiej?...Hm. Holenderski agenciak na służbie niemieckiego BND?

  Jeszcze bardziej kukiełkowatą postacią jest przewodniczący KE, Jan Klaudiusz Juncker, Luksemburczyk.  Luksemburg ma jeszcze mniej do powiedzenia w Europie, niż Holandia, Luksemburczyk jest posłuszniejszy niż Holenderczyk:  idealny kandydat na „polityka- słupa”! Nadto Juncker wygodny jest dla niemieckiego kierownictwa KE, bo wlecze się nim ponury cień afery z 2013 roku, kiedy to zrezygnował z premierostwa w Luksemburgu w związku – jak pisała prasa -  z „aferą korupcyjno-łapowniczą w tajnych służbach”. Ale – w  czyich tajnych służbach?... Luksemburga?... Chyba nie: w  Luksemburgu operują tajne służby przynajmniej kilku poważniejszych   krajów.  Ale tego już  „prasa nie napisała”! Jakby było mało – wkrótce Juncker „zaśmierdł” dodatkowo w związku z  zorganizowaną aferą obchodzenia podatków w Luksemburgu. Potem, mimo potwornego smrodu  – o dziwo - dostał „kopa w górę”, na przewodniczącego KE właśnie: jakiż to  wymarzony, posłuszny  „słup” dla niemieckiej polityki!  By jakoś  odwzajemnić w tej roli niemieckim mecenasom ,  rychło wystąpił  z  tzw.planem Junckera. Ów plan Junckera – obecnie realizowany -  zakłada dalsze podporządkowywanie gospodarcze krajów Europy środkowo-wschodniej (ale nie tylko) – gospodarce niemieckiej. Plan opiera się o niebywale śmiałe założenie, że z 24 miliardów euro ( z czego 75 procent to tylko „gwarancje niemieckie”, a nie pieniądze!) da się wygenerować („lewarowanie”) …aż 315 miliardów euro! Istotą tego planu  jest pompowanie w gospodarkę niemiecką realnych pieniędzy, gdy  pozostałe kraje mają zadowolić się „niemieckimi gwarancjami”. Plan Junckera to plan, którego nie powstydziłoby się sowieckie  kierownictwo RWPG w latach minionych… Dodajmy, że w Brukseli głośno mówi się o jego alkoholizmie: „Pije już nawet przed południem” –  słychać.…

    Federica Mogherini, Włoszka, odpowiedzialna jako komisarz za sprawy zagraniczne i bezpieczeństwo, nadto nadzorująca projekt „Silny Gracz Globalny”  (niby UE w świecie…) Czy nie za duży wiatr, jak na jej wełnę?... W 1988(!) roku Mogherini  wstąpiła do partii komunistycznej, ale rychło została stypendystką… German Marshall Found. Tam ją  Niemcy zwerbowali?...

   Piotr Moscovici, Francuz pochodzenia żydowskiego, komisarz UE  ds.ekonomicznych i finansowych. Pod koniec lat 70-ych, gdy komunizm trzeszczał w szwach, zapisał się do… trockistowskiej Rewolucyjnej Ligi Komunistycznej! Tam zdobywał wiedzę o ekonomii i finansach...Cuchnie agenturą o milę. Czyją? Ba!... Idźmy dalej.

   Moros Sefcovic, Słowak, socjalista,  jest komisarzem ds. unii energetycznej. W latach 80-ych studiował w Moskiewskim Państwowym Instytucie Spraw Międzynarodowych. O, tam pośród studentów werbunek szedł na całego! Nie dziwota, że Sefcovic pracował wkrótce jako II i III sekretarz w ambasadach słowackich… Czy zna się na energetyce? Hm, w Moskwie nie studiował energetyki…

  Jyryki  Kateinen, Fin, jest komisarzem KE ds. miejsc pracy, bezrobocia, wzrostu i konkurencyjności . Piękna działka, ale jakie ma kwalifikacje? Studiował nauki społeczne, był krótko nauczycielem. Ot, stąd cała jego wiedza o miejscach pracy, wzroście i  konkurencyjności…  Cała reszta to polityczne lawirowanie. Lewarowany przez lawirowanie?...Kto go wylewarował?...

  Jeszcze ciekawiej prezentuje się Valdis Dombrowskis, Łotysz, z wykształcenia fizyk,  w wieku 27 lat został… prezesem Zarządu Polityki Pieniężnej Banku Łotwy! Czy, jako fizyk, wypłukiwał w tym Banku złoto z powietrza?... W KE jest teraz komisarzem ds. usług finansowych i rynków kapitałowych a także odpowiada za… „dialog społeczny”. Dziwny zakres kompetencji: jakby połączyć zarząd  kasyna  z zarządem klubu dyskusyjnego . 

   Andrus Ansip, Estończyk, komisarz KE ds. jednolitego rynku cyfrowego: od 1980 roku był etatowym pracownikiem Komunistycznej Partii Estonii. Z wykształcenia  chemik – ale  został  potem  dyrektorem banku, później - prezesem radia, wreszcie -  szefem funduszu inwestycyjnego… Całkiem jak  ten automat z anegdoty, co to „czesze, goli, pier…, przerywa ciążę i krawaty wiąże”. Wszechstronny facet, nie ma co, może pełnić każdą funkcje, ale na czym zna się naprawdę?... Nieźle lewarowany!…

   Interesujący przydział kompetencji ma w KE Czeszka, Vera Jourova: jest komisarzem  ds. sprawiedliwości  i równości płac!  Sprawiedliwość jako równość płac? Oczywiście – socjalistka.

  Gunter Oetinger, Niemiec (achtung, achtung!) jest  jeszcze bardziej wszechstronny od Andrusa Ansipa:  był już  komisarzem ds. energii, teraz jest komisarzem ds. gospodarki cyfrowej i społeczeństwa,  a w najbliższej przyszłości ma mu zostać jeszcze dodana „działka”:  budżet i zasoby ludzkie…  Pensja eurokomisrza daje mu solidna „zasoby własne”.

   Komisarz Corina Cret, socjalistka rumuńska, jest komisarzem ds. polityki regionalnej.   Była rzecznikiem prasowym w rządzie Iona Illiescu w Rumunii.  Kto to był Ilescu? – prowokator i agent, to wiemy. Czyj agent, kiedy się przewerbował?  ! Ba! Ba!...Praca kreta nie musi być Cretowej obca…

   Elżbieta Bieńkowska, Polka, komisarz ds. rynku wewnętrznego, usług... Znamy ją  z podsłuchanej rozmowy „U Sowy” z p.Wojtunikiem z wiadomych służb: „Ale jaja! Ale jaja!”… Co jej wynagrodzono tym „komisariatem” - tajemnica to wielka… Protegowana posła Tomczykiewicza z PO: to już mówi więcej.

   Margareta  Vestager, Dunka: z Radykalnej Lewicy!  Też uniwersalna kobitka: najpierw w duńskim ministerstwie finansów, potem w resorcie edukacji, potem minister ds. kościelnych!... Jako komisarka marionetkowego rządu UE odpowiada za… „konkurencyjność w  UE”.  Mogłaby chyba odpowiadać za wszystko.

   Cecilia Malmstrom, Szwedka: studiowała literaturę, pracowała jako pielęgniarka, następnie jako nauczycielka w uniwersytecie III wieku. Potem lawirowała w polityce, gdzie ją wylewarowano na obecne stanowisko. Co robi w KE?  Jest komisarzem… ds.handlu! Natomiast  Phil Hogan, Irlandczyk, z zawodu  broker ubezpieczeniowy, jest komisarzem ds.rolnictwa i rozwoju wsi!

  Jakże więc  to towarzystwo  może „zarządzać”  swymi  przydziałami kompetencyjnymi? To karierowicze, figuranci, polityczne słupy,  marionetki  lub agenci, przy czym pierwsze nie wyklucza drugiego, trzeciego etc.

  Przypomnijmy jeszcze tylko, że w 1999 roku – wskutek audytu finansów KE -  wszczęto śledztwo w sprawie korupcji, nepotyzmu i łapówkarstwa w Komisji Europejskiej, ale śledztwu ukręcono łeb w ten sposób, że ówczesna KE …podała się do dymisji  in  corpore!  Nie wątpię, że od tego czasu wszczęcie jakiegokolwiek śledztwa w sprawie działalności  Komisji Europejskiej zostało odpowiednio utrudnione, o ile w ogóle jest jeszcze możliwe. Bo odtąd audyt działalności Komisji Europejskiej prowadzić mogą już tylko osoby rekomendowane przez …Komisję Europejską.  Sprytne to.

   

                                                                                                    Marian Miszalski

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »