Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

wtorek, 25 września 2018 r.
Strona główna
Gdy nie wiadomo o co chodzi PDF Drukuj Email
09.12.2017.

                            

 *Kto się gdzie przewerbował?...  Czego żądają nowi mocodawcy? *Kogo przed kim chroni Duda?                                

                                Gdy nie wiadomo o co chodzi…

Plotka głosi, że „walka o niezawisłe sądownictwo” zakończy się zgniłym  kompromisem obozu „dobrej zmiany” z „totalniacką opozycją”: na 15 członków 25-osobowej Krajowej Rady Sądownictwa   - 9 mianuje koalicja rządowa,  6 – opozycja totalna… Skąd taki kompromitujący „niezawisłe” sądownictwo  kompromis? Punktujmy i spekulujmy! Zwłaszcza, że i o nominacje generalskie  prezydent Duda widzie dziwny spór z Antonim Macierewiczem, a niedawno okazało się, że Duda blokuje także nominacje na pierwszy stopień oficerski w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego!...

1.Wojskowe Służby Informacyjne rozwiązane zostały dopiero w 2006 roku. Do końca prowadziły  werbunek agentury; zwłaszcza  w środowisku  sędziowskich, tym gwarancie bezkarności i szwindli transformacyjnych, a zarazem doskonałej kopalni informacji.  Tu zresztą istniała już i dawna agentura  SB, która przetrwała   wszystkie zmiany organizacyjne po 1989 roku. Obydwie te bezpieki szukały sobie nowych mecenasów w nowej rzeczywistości politycznej: część  przewerbowała się do  służb amerykańskich, część do niemieckich, część do izraelskich, a cześć pozostała  w służbie rosyjskiej. („Agenci komunistyczni zostali odwróceni i tak ma być!” – powiedział w latach 90-ych rezydent CIA w Warszawie  Maciejowi Zalewskiemu).  Mają  jednak  pewien interes wspólny – bez względu na to, kto dokąd się przewerbował:  muszą udowodniać nowym mocodawcom swą przydatność, a to wymaga zachowania  i dalszej rozbudowy wpływów. Wszyscy „przewerbowańcy”, dokąd by się nie przewerbowali, mają wspólny interes w zachowaniu dotychczasowych   „TW”, konfidentów, informatorów, etc.

2.Platforma Obywatelska odsunięta została od władzy  wskutek ujawnienia „taśm prawdy”. Kto nagrał te taśmy – tajemnica wielka, ale fakt, że nagrano też rozmowy premiera Tuska bynajmniej nie „u Sowy”, a w jego rządowych pomieszczeniach (!) wskazuje, że zrobili to nie byle jacy fachowcy, nie byle jaką techniką!… 

 3.Nie wydaje się prawdopodobne, by po tak ciężkiej batalii o ustawy reformujące sądownictwo (okupacja sejmu,  próba uniemożliwienia głosowania nad tymi ustawami,  sfajdany majdan jako próba ulicznego puczu) prezydent Duda zawetował dwie ważne ustawy bez wiedzy i zgody prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Wydaje się bardziej prawdopodobne, że obydwaj rozpoczęli grę na czas, grę na zwłokę, „przykrywaną”  przewlekającymi się konsultacjami. Owszem, konsultacje były, ale – czego tak naprawdę dotyczyły?

4. Skąd więc ta zwłoka (dopiero teraz, po  prawie pół roku, do Sejmu wpłynęły prezydenckie projekty)? Czy za hamulec reform nie pociągnęły aby te same bezpieczniackie środowiska, przewerbowane na amerykańską stronę, które wcześniej wysadziły „taśmami prawdy” z siodła ekipę Tuska?... Absurd – czy raczej paradoks? Nietrudno wyobrazić  sobie argumentację, jakiej ci przewerbowańcy mogli użyć wobec  amerykańskich mocodawców:   „Jeżeli mamy być dla was nadal użyteczni w Polsce, to musimy dysponować własną, mocną  agenturą, zwłaszcza w środowisku sędziowskim i wojskowym. PiS-owskie reformy  w sądach i wojsku mogę nam ograniczyć tę agenturę, jaką już tam mamy, jaką już tam ulokowaliśmy do roku 2006 i wcześniej. Jeśli więc chcecie, byśmy nadal byli wam użyteczni – zastopujcie te reformy”…

  (Zwracam  uwagę, że w takiej sytuacji, paradoksalnie,  zarówno działania agentury rosyjskiej, jak  przewerbowańcow do BND byłyby zbieżne z działaniami przewerbowańców do CIA -  wszyscy chcą przecież  zachować swój „stan agenturalnego posiadania” w sądownictwie i wojsku!) Cóż mogli odpowiedzieć na to chłopcy z CIA, mocodawcy naszych przewerbowańców? Chłopcy z CIA nie mogli na to odpowiedzieć od razu. Problem bowiem – po wyborze Trumpa – stał się dla nich także   problemem politycznym. Za prezydentury Obamy najprawdopodobniej przyjęliby bez mrugnięcia okiem argumentacje naszych przewerbowańców. Teraz jednak, gdy Trump daje do zrozumienia, że Polska stała się dla Ameryki nieco ważniejsza, niż  była dla Obamy – chłopcy z CIA też czekają na ostateczne rozstrzygnięcia polityczne: czy Trump poświęci (ograniczy) wpływy CIA w Polsce, te wniesione im „we wianie”  przez  naszych „przewerbowańców” – czy też kosztem  uszczuplenia tych wpływów postanowi umocnić rządy PiS, uznając to za ważniejszy element amerykańskiej polityki ?...

5. Obserwując to, co dzieje się w Ameryce nie trudno zauważyć, że i w tamtejszych służbach trwa  niebywale ostra „walka buldogów pod dywanem” ; karuzela kadrowa raz zakręca w prawo, to znów w lewo…; dawni nominaci  Obamy krzywią się na nowych  nominatów Trumpa;  różne sugestie na ten temat mogą płynąć  z tak podzielonych służb do Białego Domu, niewykluczone, że sprzeczne ze sobą…

6.  Jeśli prawdą jest, że przewerbowańcy  do CIA nagrali „taśmy prawdy u Sowy”, rozpalili zwycięstwo PiS i zdmuchnęli  platformerską ekipę „stronnictwa pruskiego” , by dać placet dla rządów „stronnictwa amerykańskiego” – to czyż nie mogą teraz zastopować „reformy sądownictwa i wojska”, gdyby prezydent Trump – za podszeptem swych służb -uznał, że jednak rozbudowana  agentura  amerykańska w Polsce jest ważniejsza, niż dalsze umocnienie władzy PiS?...Może uznaje, że władza PiS jest już  wystarczająco silna jak na bezpieczeństwo  amerykańskich interesów?  Może w tym kierunku sufluje mu także lobby żydowskie?...

7. Owszem, można i odnieść wrażenie, że lobby to podzieliło się wedle podziału, jaki po wyborze Trumpa nastąpił w Ameryce, ale może to być tylko przelotne wrażenie… W końcu podczas warszawskiej konferencji „Most” to izraelscy bezpieczniacy żyrowali Amerykanom   wiarygodność „przewerbowańców” z WSI czy SB  do CIA…

8. W „Do Rzeczy” z 12 listopada br. Antoni Macierewicz mówi: „Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie pozwala w całości opublikować „Aneksu do raportu o likwidacji WSI (…) Jest inny problem: prezydent Duda powinien przekazać  ten „Aneks” jako materiał dowodowy szefowi  Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Trudno zrozumieć, dlaczego  prezydent  Duda utrudnia działania służbom”.

9. A tu media informują, że kilku sędziów z Krajowej Rady Sądownictwa odbyło tajne spotkanie w ambasadzie niemieckiej w Warszawie! Ach, wszystko przez te nerwy, przez te zwłokę!... Czy niemiecka agentura w Krajowej Radzie Sądownictwa nie ufa już pośrednikom -  swym oficerom prowadzącym (obawia się penetracji ze strony polskich służb? ...) -  i woli pobierać instrukcje bezpośrednio u źródła, w samej ambasadzie? I  któż to  jest rezydentem niemieckiego BND w ambasadzie niemieckiej?...

                                                                                                   Marian Miszalski

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »