Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

Odwiedza stronę 1 gość
wtorek, 21 maja 2019 r.
Strona główna
Sprawiedliwość PDF Drukuj Email
16.04.2019.

                                                               

Z orzeczeń nowoczesnego sądownictwa                                     

                                          Sprawiedliwość: normalna i społeczna

 W Ewangelii wg.św.Mateusza - przypowieść Chrystusa o robotnikach winnicy. Wspomnijmy. Właściciel winnicy najął wczesnym rankiem robotników i umówili się dobrowolnie: będą pracować do wieczora i dostaną wynagrodzenie -  jednego denara. W południe właściciel winnicy najął kolejnych robotników i umówili się dobrowolnie: będą pracować do wieczora i otrzymają wynagrodzenie – jednego denara; już po południu właściciel winnicy najął kolejnych pracowników i umówili się dobrowolnie: będą pracować do wieczora  i dostaną wynagrodzenie – jednego denara.

Przenieśmy się we współczesne czasy, gdy sprawiedliwość bezprzymiotnikowa w rozumieniu rzymskim, ulpianowskim („oddać każdemu, co mu się należy”) przeciwstawiana jest „sprawiedliwości społecznej” w żydowskim, talmudycznym „rozumieniu prawniczym”.

…Jesteśmy więc przed „niezawisłym sądem” jednego z krajów Unii Europejskiej, na przykład przed sądem w Polsce, która wedle art.2 obecnej  Konstytucji „jest demokratycznym państwem prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości s p o ł e c z n e j ”.

Adwokat robotników winnicy:

-Wysoki Sądzie! Część moich klientów pracowała cały dzień i dostali tyle samo pieniędzy, jednego denara, jak ci, którzy pracowali tylko pół dnia, i jak ci, którzy pracowali tylko ćwierć dnia. W ten sposób zostali wyzyskani przez właściciela winnicy. Wnoszę zatem o podwyższenie ich wynagrodzenia do 4 denarów. Druga część moich klientów pracowała pół dnia i dostała także denara – jak ci, którzy pracowali tylko ćwierć dnia. I oni wyzyskani zostali przez kapitalistę –wnoszę zatem o podwyższenie ich wynagrodzenia do 2 denarów.

Adwokat właściciela winnicy:

-Wysoki Sądzie! Wnoszę o oddalenie powództwa. Wszyscy pracownicy winnicy  zawarli umowy o pracę w winnicy dobrowolnie, akceptując proponowane wynagrodzenie za umówiony czas pracy. Roszczenia pańskich klientów są zatem całkowicie bezpodstawne.

Sąd udaje się na naradę i naradza się. A po naradzie:

Przewodniczący składu sędziowskiego, stary komuch, niezlustrowany:

-No tak, właściciel wyzyskał tych, co przyszli rano i pracowali do wieczora; wyzyskał też tych, co przyszli w południe. Proponuje uznać powództwo: po cztery denary dla pierwszych, po dwa denary dla drugich, a tym, co pracowali tylko ćwierć dniówki pozostawić denara.

Członek składu sędziowskiego, łże-liberał:

- Oczywiście, właściciel winnicy wyzyskał niektórych pracowników, proponuję jednak inne orzeczenie. Niech ci, co przyszli pierwsi, rano, zachowają denara, tym, co przyszli w południe -  przysądźmy po pół denara, a tym, co przyszli po południu – zasądźmy po ćwierć denara.

Drugi członek składu sędziowskiego, „państwowiec”, „demokrata”:

- No nie, nie możemy odbierać biedniejszym! W ten sposób zmniejszylibyśmy wynagrodzenia większości pracowników: tym co przyszli w południe, i tym co przyszli pod wieczór… To mogłoby wzbudzić ich niepokój, niepokój społeczny. Proponuję podnieść wszystkim dniówkę po równo, powiedzmy… o denara. Wszystkim po dwa denary i będzie spokój. Sprawiedliwy społecznie spokój społeczny.

W demokratycznym głosowaniu sędziowskim stosunkiem głosów dwa do jednego wygrała propozycja „państwowca-demokraty”: Przewodniczący Sądu, stary komuch, przychylił się do jego propozycji: nastąpił polityczny sojusz „państwowca” z komuchem.

I tak  – zamiast według normalnej sprawiedliwości „oddać każdemu, co mu się należało” zgodnie z dobrowolnie zawartą umową, więc zapłacić każdemu pracownikowi po denarze -  właściciel winnicy na mocy wyroku wydanego w oparciu o „sprawiedliwość społeczną” zapłacił każdemu po dwa denary. Rzec można – wyzyskano go „bez mydła” w budującym sojuszu „państwowca” z komunistą.

                                                                                                                               Marian Miszalski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »