Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

Odwiedza stronę 1 gość
wtorek, 21 maja 2019 r.
Strona główna
Prowokacja czy desperacja PDF Drukuj Email
07.05.2019.

                             Prowokacja, czy desperacja: nieważne. Ważna jest prawda.

  Nieważne, czy to prowokacja, czy akt desperacji: jakiś  łodzianin powiesił portret Jakuba Bermana na zaimprowizowanej szubienicy przed Wojewódzką Komendą Policji…

   Przypomnijmy, że Jakub Berman – pochodzenia żydowskiego – był namiestnikiem samego Stalina (ważniejszym od Bieruta!), odpowiedzialnym za sowiecki terror  w Polsce w latach 1945-53. Wedle kryteriów, podług których skazano w Norymberdze hitlerowskich liderów politycznych na śmierć – Jakub Berman ( w towarzystwie innych komunistów utrwalających zbrodniczy reżim komunistyczny w Polsce) powinien również zawisnąć na stryczku! Jednak nie zawisnął i dożył spokojnie „okrągłego stołu”, a nawet dziennikarka Teresa Torańska, także żydowskiego pochodzenia – przeprowadziła z nim wywiad   zamieszczony w książce „Oni”, zanim zmarł spokojnie w roku 1984, odznaczony wcześniej przez gen.Jaruzelskiego w roku 1982 „Medalem Krajowej Rady Narodowej”…  Nawiasem mówiąc – jego brat, Adolf Berman, był znanym działaczem syjonistycznym i uciekł w 1950 roku (nie bez pomocy brata?) spod władzy komunistycznej do Izraela. Także nawiasem mówiąc - przyrodni brat Teresy Torańskiej – redaktor Błażej Torański – dostał ostatnio w  publicznej telewizji łódzkiej stałą audycję „Twarzą w twarz”. Czy – kontynuując tradycję „szczerych rozmów” - zaprosi do niej autora symbolicznej egzekucji na zbrodniarzu stalinowskim, Bermanie, urządzonej przed Komendą Wojewódzką Policji w Łodzi, żeby opowiedział łodzianom o motywach swego czynu? Albo o tym, co sądzi o obecnych roszczeniach żydowskich wobec Polski?...Mam nadzieję! Na to liczę. Aż się prosi.

  Jeszcze bardziej ciekawi mnie, co sądzi sama Komenda Wojewódzka Policji w łodzi o tym symbolicznym akcie! Panie Komendancie!... Co sądzi policja łódzka o Jakubie Bermanie i jego „grupie sprawującej władzę” w latach 1945 – 53?  Co to była za grupa i jaki wpływ miała na ówczesną „milicję obywatelską”, Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, kadry sędziowskie, prokuratorskie, prasę?...  Zechce Pan o tym opowiedzieć łodzianom i młodzieży w telewizji łódzkiej, np. w programie „Twarzą w twarz”?...

   Pytam o to, bo podnoszą się dziwne głosy (czy nie z kręgów „Gazety Wyborczej”?), że symboliczne, pośmiertne powieszenie Jakuba Bermana było „powieszeniem Żyda”, a nie zbrodniarza, ludobójcy, owszem , pochodzenia żydowskiego, ale przecież i takich w tym narodzie nie brakuje. W czasach stalinowskiego terroru była ich nawet we władzach Polski Ludowej „nadreprezentacja”…  Głosy te sugerują więc, że symboliczne powieszenie na szubienicy portretu zbrodniarza Jakuba Bermana było przejawem „antysemityzmu”… Tere –fere kuku, strzela baba z łuku! Jednak wobec takiej ordynarnej, filosemickiej propagandy wydaje się  potrzebne, by wyjaśnić łodzianom przez najbardziej kompetentne władze policyjne w mieście i województwie, że dzisiejsza policja nie ma nic przeciwko temu, by obywatele wyrażali swą miłość dla praworządności poprzez nienawiść do terroru, miłość dla narodowych bohaterów poprzez nienawiść do wrogów Ojczyzny, miłość dla szlachetnych policjantów w służbie demokracji i państwa prawa poprzez nienawiść do ohydnych zbrodniarzy, za nic mających i jedno, i drugie?...

                                                                                        Marian Miszalski 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »