Celem tej strony jest bezpłatny dostęp do zamieszczanych tu tekstów bez ograniczeń i opłat.
Ci z Państwa, którzy chcieliby dobrowolnie wesprzeć wolne słowo pomagając rozwojowi strony - mogą dokonywać wpłat na podane niżej konta bankowe.

ZAPRASZAM!

Strona główna
Życiorys
Twórczość literacka
Szukaj
Napisz do mnie

MARIAN MISZALSKI

Konto złotówkowe:
ING Bank Śląski,
oddział w Łodzi,
nr konta bankowego: 
39 1050 1461 1000 0022 0737 9724

Konto dewizowe:
ING Bank Śląski,
nr konta bankowego:
94 1050 1461 1000 0022 9241 2620

Odwiedza stronę 2 gości
wtorek, 26 stycznia 2021 r.
Strona główna
Zamiast komentarza PDF Drukuj Email
14.12.2020.

                                        

                            Zamiast komentarza do bieżącej sytuacji społecznej:

                                                Dialog w rodzinie

                            (tragedia narodowa w 1 akcie i 1 odsłonie)

Osoby: Matka, prosta kobieta, przy mężu

            Ojciec – przeciętny Polak z zasadami

            Córka – psycholog, feministka ze Strajku Kobiet

           Syn -  student kulturoznawstwa, aktywista KOD

                     

                                    Akt 1 , odsłona 1, scena 1

(wnętrze przeciętnego mieszkania; z radia płynie cicho piosenka „Ukochany kraj”)

Matka: O, najdroższa moja dziatwo

            -jestem waszą matką, więc muszę was przestrzec:

            nie rzucajcie pereł przed wieprze…

            Bo nadeszły teraz takie czasy,

            że prawdę biorą pod obcasy,

            prawdę i sumienie.

            Bojaźń, moje dzieci, czuję, i drżenie…

Syn: Jeb…ć prawdę, matko!

Ojciec: Czemu mówisz do matki językiem plugawym?...

             Ona porusza bardzo ważne sprawy!

             Bo niejeden dzisiejszy wasz bard

             głosi, że „jednej prawdy nie ma”, lub że „wiele jest prawd”,

            inny zaś – że w ogóle „żadnej prawdy nie ma”

            (lecz jeśli tak – cóż warte są te jego twierdzenia?)

            Ach, córeczko, synku – tylko wielki kiep

            łapie się na takich idiotyzmów lep!

Córka: Pokaż macicę, ojcze!

Matka: Jak ty się do ojca odzywasz, ty dziewko tęczowa!

              Do rodzonego ojca – takie podłe słowa?

              Ostatnie ode mnie przyjmijcie ostrzeżenie:

             gdy umrze prawda – przyjdzie kolej na sumienie!

Syn: Jeb…ć sumienie, matko!

Ojciec: Jak śmiesz, synu!

            (gdybym nie znał twej matki, rzekłbym: Skur….nu!)

            Czy nie wiesz, że głos czystego sumienia

            do „zła” od „dobra” – służy rozróżnienia?

           Jakiej moralności chcesz, ty głupi bucu,

           jeśli nie chcesz przyjąć prawdy Absolutu?

Córka, Syn – razem: Jeb…ć Absolut! Moralność, prawda, sumienie- wypier…ć!

Matka: Jak wam przez gardło przechodzą tak ohydne słowa?

            Czy  i myśli wasze kształtuje wstrętna nowomowa?

Córka: Mam prawo człowieka i obywatela do własnego języka!

Syn: I wyłącz tę głupią pieśń z radia, to nie moja muzyka!

Ojciec: Szatan chyba w waszych ptasich mózgach się zalągł?...

            Jak z durniami prowadzić jakikolwiek dialog!

Matka: Ojciec ma dużo racji,

            zepsuli was do cna liderzy demo… (nie kończy)

Córka – przebija Matkę nożem; Ojciec rozwala siekierą łeb Córce; Syn dusi Ojca; słynny z niezawisłości Sąd Okręgowy w Poznaniu uniewinnia Syna)

                                                                 Kurtyna

                                                                                                                                           Marian Miszalski

                                                                                                                                   „Najwyższy Czas”, 7 XII 2020

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »